Reklama
Reklama
Reklama

Belgia miażdży USA w cieniu skandalu. „Czerwone Diabły” w ćwierćfinale mundialu

Belgijska reprezentacja w wielkim stylu zameldowała się w ćwierćfinale mistrzostw świata, rozbijając współgospodarzy turnieju, Amerykanów, aż 4:1. Poza pokazem genialnego futbolu, nad meczem wisiała atmosfera skandalu dyplomatycznego, a Belgowie dali najlepszą możliwą odpowiedź na boisku.

FIFA World Cup 2026 - Round of 16 - USA vs Belgium
Tim Ream (L) i Charles De Ketelaere (fot. CHRISTOPHER TORRES / PAP / EPA)
  • Belgia pokonała USA 4:1 i awansowała do ćwierćfinału mundialu. 
  • Media piszą o sportowej odpowiedzi na kontrowersyjną decyzję FIFA. 
  • Bohaterem meczu został Charles De Ketelaere, który zdobył dwa gole. 

Thriller w nocnym kinie. Anglia i Meksyk stworzyły spektakl, który zostanie z nami na lata

Belgijskie media w trzech językach zgodnie oceniają, że zwycięstwo 4:1 nad Stanami Zjednoczonymi było najlepszym występem „Czerwonych Diabłów” na mundialu.

Niemieckojęzyczny BRF podsumował spotkanie tytułem o „końcu amerykańskiego snu”. Zespół USA, ostatni z gospodarzy turnieju pozostający w grze, odpadł po meczu, w którym Belgowie od pierwszych minut narzucili własne tempo.

Reklama
Reklama

W relacjach flamandzkich i francuskojęzycznych najmocniej wybrzmiewał motyw odpowiedzi na aferę wokół Folarina Baloguna. Amerykański napastnik, mimo wcześniejszej czerwonej kartki, mógł zagrać po decyzji FIFA, co w Belgii odebrano jako ukłon w stronę gospodarzy.

Wsparcie z Brukseli

Przed spotkaniem drużyna dostała symboliczne wsparcie z Brukseli. Król Belgów Filip zadzwonił do reprezentacji, a Pałac Królewski opublikował wiadomość monarchy: będzie im kibicował o drugiej w nocy.

Wsparcie przyszło też ze strony belgijskich polityków. Maxime Prévot, wicepremier i szef MSZ, nazwał decyzję FIFA w sprawie Baloguna „niezrozumiałą” i ostrzegał, że jeśli wynikała z telefonu Donalda Trumpa, oznaczałoby to naruszenie podstawowych zasad futbolu i sportu.

Jacqueline Galant, walońska minister sportu, zapewniła belgijską federację o „pełnym wsparciu” i pisała, że prawdziwa siła polega na wygrywaniu fair play – „i właśnie to zrobi Belgia”.

Reklama
Reklama

Premier Belgii Bart De Wever wybrał ironię: jego kancelaria odesłała dziennikarzy do instagramowego wpisu kota premiera Maximusa z komentarzem o czerwonej kartce.

Zwycięstwo 4:1

Bohaterem został Charles De Ketelaere. Po krytykowanym początku turnieju strzelił dwa gole: najpierw wykorzystał podanie Nicolasa Raskina, a po wyrównaniu USA błyskawicznie przywrócił Belgii prowadzenie. Raskin był opisywany jako motor środka pola, a De Ketelaere jako napastnik, który wreszcie zdjął z siebie presję.

Po przerwie Amerykanie nie potrafili wrócić do meczu. Belgia broniła pewnie, wykorzystała błąd bramkarza Matta Freese’a przy golu Hansa Vanakena, a wynik zamknął Romelu Lukaku. W komentarzach podkreślano też, że Christian Pulisic był niemal niewidoczny, a gospodarze rozegrali najsłabsze spotkanie turnieju.

Reklama
Reklama

Flamandzki VoetbalPrimeur ujął nastroje najkrócej: „To futbol, nie soccer”, pisząc, że Belgia „przejechała się” po Stanach Zjednoczonych.

W ćwierćfinale Belgia zagra z Hiszpanią w piątek o 21.00 czasu polskiego na SoFi Stadium w Inglewood pod Los Angeles.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama