Sensacja i niebywałe emocje na mistrzostwach świata. Reprezentacja Norwegii pokonała Brazylię 2:1 w dramatycznym meczu 1/8 finału i zameldowała się w ćwierćfinale turnieju. Bohaterem spotkania został Erling Haaland, a selekcjoner Stale Solbakken mówi wprost o „prawdziwym dreszczowcu”

- Norwegia pokonała Brazylię wynikiem dwa do jednego. Trener Stale Solbakken przyznał, że mecz był prawdziwym dreszczowcem.
- Dwa trafienia Erlinga Haalanda. Norweski napastnik nazwał swoje wysokie umiejętności strzeleckie „darem od Boga”.
- Trener reprezentacji Brazylii Carlo Ancelotti uważa, że przegrana to dopiero początek nowej przygody.
FIFA robi wyjątek dla USA. Gwiazdor przywrócony do gry, Trump dziękuje
Norweski szkoleniowiec nie ukrywał, że jego zespół zaliczył kilka strat, co mogło się zemścić. Ostatecznie wszystko skończyło się pozytywnie.
– Powinniśmy być z tego cholernie dumni – powiedział.
Solbakken rywalizację obu reprezentacji przyrównał do meczu Manchesteru City z Realem Madryt.
– Oni się cofają i polegają na kontratakach, a my musimy ich zaskoczyć. Bo w tym jesteśmy najlepsi i myślę, że dobrze sobie z tym poradziliśmy – podsumował.
Haaland: Nie wiem, jak ja to robię
Zdobywca dwóch bramek dla Skandynawów Erling Haaland przyznał, że ta wygrana „to absolutne szaleństwo”.
– Tak to zazwyczaj wygląda. Jeśli mam jedną czy dwie okazje, zazwyczaj kończą się golem. Nie wiem, jak to robię, ale tak właśnie się dzieje. Chodzi o to, żeby być skoncentrowanym – opisał swoje odczucia na boisku.
Norweski napastnik bez skromności swoje predyspozycje nazwałem „darem od Boga”.
– Po prostu parliśmy do przodu. Wszyscy młodzi ludzie oglądający ten wywiad – mam nadzieję, że kiedy trochę podrośniecie, uznacie grę dla Norwegii za najdumniejszą rzecz, jaką zrobicie w całym swoim życiu. To absolutne szaleństwo – zakończył.
Brazylia „głęboko zasmucona”
Selekcjoner reprezentacji Brazylii Carlo Ancelotti powiedział, że odpadnięcie z turnieju to „początek nowego rozdziału”.
Na konferencji prasowej włoski trener stwierdził, że wszyscy są „głęboko zasmuceni” porażką, ale podkreślił, że Brazylia rozegrała „dobry mundial” i zasłużyła na „wygranie meczu”.
– Musimy myśleć, że przegrana to początek nowej przygody. Musimy kontynuować pracę, doskonalić się i szukać nowych pomysłów. To nie koniec, to początek nowego cyklu – podkreślił Ancelotti.