
W Ciechanowie zaprezentowano „Rysia” – nowy kamuflaż dla Wojska Polskiego. Komentariat wojskowy określił go mianem polskiego MultiCama. Jest on faktycznie pomostem między starszą, choć charakterystyczną dla Wojska Polskiego, „Panterą”, a kamuflażem stosowanym w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Legendarny mundur, który ma już 30 lat, trafi na wieszak.
- Kamuflaż wz. 93 „Pantera” został wprowadzony przed erą dominacji termowizji, noktowizji i dronów na polu bitwy.
- Jak na wzór z lat 90. okazał się bardzo udany i – pomimo swoich lat – skuteczny. Charakterystyczny trójkolorowy nadruk stał się standardem w umundurowaniu, zyskując także zmodernizowaną wersję Pantera-M.
- Poprzedniemu mundurowi zarzucano gorszą charakterystykę w bliskiej podczerwieni, zbyt ciemną barwę (dającą kontrast), podatność na niszczenie, brak uniwersalności oraz odpowiedniej wersji dla żołnierek.
W Ciechanowie, gdzie stacjonuje 1 Dywizja Piechoty Legionów, zaprezentowano w poniedziałek nowe mundury dla Wojska Polskiego. Choć kamuflaż wydaje się wyłącznie zbiorem barw maskujących żołnierza w przysłowiowych krzakach, to na nowoczesnym polu walki jest czymś więcej. Liczy się nie tylko kolor, ale także materiały, z których został wykonany.
Najlepszym dowodem na to jest archaiczność rosyjskiego munduru polowego, w którym Federacja Rosyjska zaczęła frontalną inwazję przeciw Ukrainie. Obecnie żołnierze rosyjscy na froncie wyglądają jak ukraińscy, ubierając się w multicama (to wielośrodowiskowy kamuflaż rodem z USA) i odchodząc od tzw. cyfrowej flory. Przypomnę, że z drona został nagrany przypadek, gdy rosyjscy żołnierze spotkali na froncie ukraińskiego, myśląc, że jest Rosjaninem.
MultiCam po polsku
Rosjanie korzystają dziś z rozwiązań ukraińskich. Obie strony odróżnia w zasadzie wyłącznie dodatkowe oznakowanie, taśmy i szewrony o różnych barwach. Bez nich nie są w stanie się odróżnić.
Pomysł więc, by zrobić charakterystycznego polskiego bliźniaka MultiCama, ma sens, bo w przypadku konfliktu zbrojnego (a na taki wypadek przygotowuje się każde wojsko) i tak żołnierze, by po niego sięgnęli. Wojska Specjalne w naszej armii nieprzypadkowo korzystają ze wspomnianego MultiCama.
– W przyszłym roku wydamy nie mniej niż miliard na nowe mundury (…) Żołnierz Wojska Polskiego jest najważniejszy, jego bezpieczeństwo, przygotowanie i komfort służby. Dlatego po kilkunastu miesiącach prac ogłaszamy zmianę rewolucyjną dla Wojska Polskiego – stwierdził wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji w Ciechanowie.
Czym jest Ryś?
Mundur „Ryś” był sprawdzany przez żołnierzy przez wiele miesięcy. Ma on zapewniać o około 30 proc. lepszą zdolność maskowania niż dotychczasowe. Został stworzony z nowego materiału o 30 proc. większej odporności na rozdzieranie i siedem razy większej odporności na ścieranie. Ma także cechować się lepszą trwałością kolorów kamuflażu i większą elastycznością, zapewniającą komfort żołnierzom.
Mundur został zaprojektowany w wersji męskiej i damskiej, a wzór został opatentowany i zastrzeżony na terenie Polski i UE. Bluza mundurowa zawiera nowe funkcjonalne elementy dla żołnierzy (w tym kieszenie-temblaki).
W międzyczasie pojawiały się inne wariacje nowych kamuflaży. Wśród nich były dwa głośne projekty „Tytan” (żołnierz przyszłości) oraz „Lampart”. Wydaje się, że „Ryś” prezentuje się lepiej. Oczywiście pytanie o realną funkcjonalność. To ocenią w praktyce żołnierze Wojska Polskiego.
W związku z nowym kamuflażem munduru polowego w grę wchodzi zmiana maskowań także całego indywidualnego wyposażenia żołnierza, czyli „urysiowienie” kamizelek kuloodpornych, naramienników i kołnierzy kevlarowych etc. W czasie konferencji prasowej zaprezentowano mundury wraz z wyposażeniem taktycznym w nowych barwach.
Może zainteresuje Cię także:

