Reklama
Reklama
Reklama

Nie ma lepszych fotografów przyrody niż bociany. Możemy ocenić ich zdjęcia

bocian-zdjecie-1
Bocian przy wschodzie słońca. (fot. Arkadiusz Dziermański / Arkadiusz Dziermański)

Zrobienie dobrego zdjęcia przyrodniczego jest bardzo wymagające. Nie jest łatwo dostać się blisko dzikich ptaków, a uchwycenie ujęcia z samego środka lecącego stada wydaje się praktycznie niemożliwe. Nie dla bocianów, które okazują się świetnymi fotografami, a ich prace możemy zobaczyć i ocenić dzięki współpracy polskich uczelni.

  • W ramach wspólnego projektu polskich uczelni przyrodniczych StorkLens Survey naukowcy wyposażyli bociany w nadajniki GPS z aparatami fotograficznymi. 
  • Bociany wykonały tysiące zdjęć, których selekcja jest trudna do wykonania. Naukowcy postanowili oddać to zdanie w ręce internautów. Sami możemy wybrać te zdjęcia, które nam się zwyczajnie podobają.
  • Najwyżej oceniane zdjęcia posłużą do tworzenia dalszych projektów edukacyjnych, komunikacyjnych i turystycznych. 

Żyjemy w brutalnych czasach, w których o popularności konkretnej sprawy czy inicjatywy decyduje popularność w internecie. Jeśli coś nie istnieje w sieci, ma marne szanse powodzenia. Jaki ma to związek z zabawą bocianów w fotografię przyrodniczą? Zaskakująco bardzo duży. 

Ptaki mają większą szansę na ochronę, jeśli dobrze wyglądają na zdjęciach w sieci

Międzynarodowy projekt iratebirds pokazał smutną prawdę na temat podejścia do ochrony gatunków ptaków. Respondenci z 78 krajów ocenili wygląd ponad 11 tys. gatunków ptaków. Kryterium było proste, ankietowani musili wskazać gatunki najbardziej atrakcyjne wizualnie. Estetyka ptaków miała wpływ na turystykę, handel oraz decyzje dotyczące wsparcie ochronnego. Zwyczajnie chcemy chronić te gatunki ptaków, na które przyjemnie się patrzy.

Widać wyraźny trend w mediach społecznościowych – ludzie oceniają fotografie przyrody, komentują je, udostępniają i w ten sposób współdecydują o tym, co zasługuje na uwagę.

Eliza Bartolik z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Reklama
Reklama

Kiedy zdjęcie w sieci umieszcza fotograf, to on decyduje o tym, co przedstawia. Często nie kieruje się konkretnym gatunkiem i związaną z nim historią, a skupia się na tym, czy zdjęcie dobrze wygląda. A gdyby tak fotografie oddać pod skrzydła samych ptaków?

Bociany z nadajnikami nie tylko rejestrują swoją trasę za pomocą GPS-u. Robią też zdjęcia

StorkLens Survey to wspólny projekt Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Katedry Ekologii i Antropologii Uniwersytetu Szczecińskiego i Grupy SILESIANA.

Wyposażenie bocianów w transmitery GPS nie jest niczym nowym a dzięki takiemu rozwiązaniu znamy trasę ptaków w czasie migracji. W ramach projektu do urządzeń dodano proste aparaty fotograficzne –  zatem w gratisie otrzymujemy realne obrazy wszystkiego, co bociany spotykają na swojej drodze.

Reklama
Reklama

Nie są to zdjęcia przyrody, jakie znamy z Instagrama. Nie ma tu długich godzin edycji, ani też dni spędzonych przez fotografa zanurzonego po szyję w błocie. Są niedoświetlone, źle wykadrowane, nieostre, ale pokazują momenty, jakich praktycznie nie da się uchwycić nawet najlepszym aparatem z najdroższym obiektywem. 

Zatem mamy tutaj unikalną sytuację, czyli to nie fotograf wybiera, co fotografować. To bocian, w trakcie naturalnej codzienności, robi fotki podczas migracji. Otrzymujemy autentyczną dokumentację zachowania ptaka bez ludzkiego filtra estetycznego. To zupełnie nowy typ danych – ani sztuka, ani czysta nauka, ale coś pomiędzy.

 

Czasem wyłapujemy coś jeszcze bardziej fascynującego - bocian fotografuje człowieka. To doskonały przykład tego, jak perspektywy się odwracają.

prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu - koordynator projektu.

Można kupić klawiaturę za 150 zł, można kupić za 1500 zł. Z czego wynika ta różnica?

Daj lajka bocianowi. Każdy może ocenić zdjęcia zrobione przez ptaki

W trakcie podróży bociany wykonują tysiące zdjęć. Jak dokonać ich selekcji i wybrać te, które warto opublikować w sieci? Człowiek będzie kierować się przyjętymi przez siebie kryteriami. Fotograf będzie szukać ujęć walorów artystycznych, naukowiec cennych z punktu widzenia przyrodniczego. Nawet jeśli oddamy to w ręce AI, też zrobi to według kryteriów, jakie narzuci jej człowiek.

Przykładowe zdjęcie, jakie możemy dostać do oceny w ankiecie. (fot. Inne)

Polscy naukowcy postanowili oddać ocenę zdjęć w nasze ręce. Każdy może wziąć udział w krótkiej ankiecie i ocenić losowo wybrane 30 fotografii zrobionych przez bociany. Każde zdjęcie pojawia się wraz z mapą, na której widzimy, gdzie zostało zrobione. Kryteria oceny zależą wyłącznie od nas. Wybieramy te ujęcia, które nam się wizualnie podobają, nie musimy mieć do tego żadnej wiedzy. 

Kod QR prowadzący do ankiety. (fot. Inne)

Ankietę można znaleźć pod tym adresem lub uruchomić ją skanując umieszczony powyżej kod QR. Nie wymaga rejestracji, a wypełnienie jej zajmuje nie więcej niż kilka minut. Do czego zdecydowanie zachęcam.  

Reklama
Reklama

Może zainteresuje Cię:

Źródła: Zero.pl, Uniwersystet Przyrodniczy w Poznaniu
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama