
Polski fotograf został po raz trzeci wyróżniony przez NASA w ramach Astronomy Picture of the Day. Tym razem doceniono zdjęcie bociana siedzącego w gnieździe na tle częściowo zaćmionego Słońca. Fotografia powstała na Suwalszczyźnie i została wyświetlona w mediach społecznościowych ponad 4 mln razy.
- NASA wyróżniła zdjęcie bociana na tle zaćmionego Słońca. Autorem fotografii jest polski fotograf i nauczyciel programowania.
- Zdjęcie powstało na Suwalszczyźnie, po tygodniu poszukiwań odpowiedniego miejsca. W decydującym momencie bocian pojawił się w pustym wcześniej gnieździe.
- Fotografia zdobyła w sieci ponad 4 mln wyświetleń. To już trzecie wyróżnienie APOD dla tego autora.
Zdjęcie bociana siedzącego w gnieździe na tle częściowo zaćmionego Słońca zostało wyróżnione przez NASA w ramach Astronomy Picture of the Day. Jego autorem jest Włodzimierz Bubak, polski fotograf i nauczyciel programowania. Fotografia powstała podczas rodzinnego pobytu na Suwalszczyźnie i szybko zdobyła popularność w mediach społecznościowych – została wyświetlona ponad 4 mln razy.
Autor początkowo planował fotografować całkowite zaćmienie Słońca w Hiszpanii. Ostatecznie wybrał jednak Suwalszczyznę. To właśnie tam przez tydzień szukał miejsca, które pozwoliłoby połączyć zaćmienie z charakterystycznym elementem lokalnego krajobrazu.
Jednym z pomysłów było wykorzystanie bociana. Inspiracją dla fotografa były m.in. prace podlaskiego fotografika krajobrazu Wiktora Wołkowa.
Przez tydzień szukał odpowiedniego gniazda
Fotograf wytypował dwa gniazda w miejscowości Rowele w gminie Rutka-Tartak. Ich położenie pozwalało na zachodnią ekspozycję i obserwację odsłoniętego horyzontu.
Plan nie był jednak prosty do zrealizowania. W czasie pobytu na Suwalszczyźnie fotograf zauważył dużą liczbę bocianów gromadzących się w sejmiki przed odlotem. Miejscowi gospodarze ostrzegali go, że każdego dnia kolejnych ptaków jest coraz mniej.
Największa niepewność pojawiła się w dniu zaćmienia. Po południu nad okolicą przeszła burza. Fotograf obserwował jednak zdjęcia satelitarne i liczył na rozpogodzenia.

Fotografia przedstawiająca bociana na tle Słońca w fazie częściowego zaćmienia, której autorem jest Włodzimierz Bubak, została wyróżniona tytułem zdjęcia dnia NASA (Astronomy Picture of the Day, APOD). (fot. Włodzimierz Bubak / Archiwum prywatne)
Kiedy dotarł na wybrane miejsce, okazało się, że obserwowane wcześniej gniazda są puste. W okolicy nie było już również bocianów.
Mimo tego postanowił zostać i czekać.
– Kiedy dotarłem na zaplanowane miejsce, okazało się, że obserwowane gniazdo jest puste. Mimo wszystko ustawiłem się w odpowiednim miejscu i zacząłem czekać. W decydującym momencie bocian przyleciał i ustawił się w kadrze – mówi Włodzimierz Bubak w rozmowie z Zero.pl.
Bocian pojawił się w odpowiednim momencie
W chwili, gdy Słońce znalazło się w zaplanowanym miejscu kadru, dokładnie za gniazdem pojawił się bocian. Fotograf wykonał serię zdjęć.
Słońce zdążyło się już nieco przesunąć, dlatego musiał ze statywem przejść na ulicę. Jak relacjonuje, miał na sobie kamizelkę odblaskową. Na szczęście w tym momencie nie przejeżdżał tamtędy żaden samochód.
Spośród wykonanych fotografii, po konsultacji z żoną, wybrał ostatecznie jedno ujęcie. Powstało ono jako pojedyncza ekspozycja z wykorzystaniem zestawu o ogniskowej 840 mm.
Długi teleobiektyw pozwolił na kompresję perspektywy. Dzięki temu na jednym zdjęciu udało się uchwycić bociana odpoczywającego w gnieździe oraz znajdujące się za nim częściowo przesłonięte przez Księżyc Słońce.
Nasz rozówca wskazuje, że proces powstawania klasycznej astrofotografii na ogół jest skomplikowany. – Wiąże się z długim naświetlaniem, nakładaniem na siebie wielu kadrów tego samego fragmentu nieba w celu wzmocnienia sygnału, stosowania montażu paralaktycznego lub specjalnych filtrów. Tak też było w przypadków moich dwóch poprzednich nagrodzonych przez NASA zdjęć, z których jestem bardzo zadowolony – mówi Włodzimierz Bubak.
– W przypadku zdjęcia bociana było inaczej – po tygodniu planowania wystarczyło być w odpowiednim miejscu, wyczekać na decydujący moment i nacisnąć spust migawki. To był mniej techniczny, a bardziej emocjonalny kadr – podkreśla fotograf.
Co ciekawe, kiedy wrócił w to miejsce dwa dni później, we wsi nie było już żadnego bociana. Wszystkie prawdopodobnie odleciały już z Polski.
Zdjęcie zobaczyły ponad 4 mln osób
Fotografia szybko zaczęła zdobywać popularność w mediach społecznościowych. Łącznie została wyświetlona ponad 4 mln razy. Ostatecznie trafiła także do Astronomy Picture of the Day, serwisu prowadzonego przez NASA.
– Jestem bardzo szczęśliwy z otrzymanego wyróżnienia, choć odczuwam też nieco „syndrom oszusta” – w czasie tego zaćmienia powstało mnóstwo wspaniałych, również polskich fotografii. Mam nadzieję, że niektóre z nich również zostaną nagrodzone. Redaktorzy APOD codziennie otrzymują mnóstwo zgłoszeń i chyba trzeba mieć też po prostu trochę szczęścia – mówi autor zdjęcia w rozmowie z Zero.pl.
Astronomy Picture of the Day działa od 1995 r. Każdego dnia publikowane jest w nim jedno zdjęcie związane z astronomią – przedstawiające obiekt astronomiczny lub astrokrajobraz. Wyróżnienie fotografii przez APOD jest ważnym osiągnięciem dla astrofotografów.
To już trzecie wyróżnienie Bubaka przez NASA
Zdjęcie bociana nie jest pierwszą fotografią tego autora, która została wyróżniona przez NASA. Jego prace otrzymały tytuł APOD już trzykrotnie.
W grudniu 2024 r. NASA wyróżniła jego zdjęcie zimowego nieba z widocznymi wodorowymi mgławicami nad Babią Górą.

Zdjęcie zimowego nieba z widocznymi wodorowymi mgławicami nad Babią Górą (fot. Włodzimierz Bubak / Archiwum prywatne)
W styczniu tego roku APOD otrzymał natomiast astrokrajobraz wykonany w Dolinie Małej Łąki w polskich Tatrach Zachodnich.

Astrokrajobraz wykonany w Dolinie Małej Łąki w polskich Tatrach Zachodnich (fot. Włodzimierz Bubak / Archiwum prywatne)
Fotograf na co dzień pracuje jako nauczyciel programowania w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Jaworznie. Astrofotografię i fotografię krajobrazową traktuje jako odskocznię od codzienności.
– Niektórzy pytają, czy nie chciałbym żyć z fotografii, odpowiadam przecząco – świadomość tego, że musiałbym to robić pewnie zabiłaby we mnie pasję – mówi w rozmowie z Zero.pl
W swoich pracach skupia się na wieloplanowości, perspektywie, niecodziennych warunkach atmosferycznych i nocnych kadrach. Interesuje go również fotografia miejsc, które są dobrze znane, ale pokazane z mniej oczywistej perspektywy.
Początkowo planował, że zaćmienie Słońca sfotografuje w Hiszpanii. Dziś nie żałuje jednak decyzji o pozostaniu w Polsce.
– Ostatecznie nie żałuję tego wyboru – szukanie odpowiedniego gniazda, wyczekiwanie do ostatniej chwili na przylot bociana oraz pozytywny odbiór tego zdjęcia wzbudziło we mnie mnóstwo emocji, które zostaną ze mną na długo. A kto wie, na całkowite zaćmienie może uda mi się wybrać w 2027 r. do Afryki Północnej? – mówi.



