
Zadłużenie Skarbu Państwa wzrosło o 20 mld zł w ciągu miesiąca i wyniosło na koniec września ok. 2 bln 269 mld zł – podał resort finansów we wstępnych, szacunkowych danych.
- Są nowe dane o zadłużeniu Skarbu Państwa, które znów wzrosło – o 20 mld zł, czyli o 0,9 proc. w ciągu miesiąca.
- Suma naszych zobowiązań wynosi już ok. 2 bln 269 mld zł.
- Galopujące zadłużenie to jeden z powodów, dla których posłowie PiS złożyli w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego.
„Według wstępnych szacunkowych danych, zadłużenie SP na koniec września 2026 r. wyniosło ok. 2.269,0 mld zł, co oznaczało wzrost o 20,0 mld zł” – czytamy w komunikacie na stronie internetowej Ministerstwa Finansów.
Czytaj także: „Turbo” rok Donalda Tuska stanie się faktem? GUS zmienia dane, PKB rośnie jak na drożdżach
Bariera 2 bln zł długu już dawno za nami
Dług krajowy wyniósł na koniec września 1 bln 826,7 mld zł, a dług zagraniczny ok. 442,4 mld zł (odpowiada to za 19,5 proc. całego długu Skarbu Państwa).
Barierę 2 bln zł zadłużenie Skarbu Państwa przekroczyło już ładnych kilka miesięcy temu, bo z końcem lutego. Wyniosło wtedy ok. 2 bln 37,5 mld zł, po przyroście o ponad 39 mld zł w porównaniu ze stanem na koniec stycznia.
Rośnie dziura budżetowa, rosną potrzeby pożyczkowe
Nasze zadłużenie rośnie, bo rośnie deficyt w finansach publicznych. Wydatki budżetu są większe niż wpływy, więc lukę trzeba finansować emisjami obligacji skarbowych, tak na rynku krajowym, jak i zagranicznym.
W projekcie budżetu na 2027 r. rząd skorygował w dół potrzeby pożyczkowe netto (bez wykupu zapadającego długu) na bieżący rok i oszacował je na ok. 320 mld zł. Potrzeby pożyczkowe brutto określono z kolei na kwotę 582,5 mld zł, również niżej w stosunku do pierwotnych założeń. Niedawno resort finansów poinformował, że potrzeby te zostały już w całości sfinansowane.
W 2027 r. potrzeby pożyczkowe netto mają wynieść 317,1 mld zł, a potrzeby brutto – 565,3 mld zł. W porównaniu z 2026 r. oznacza to więc niewielkie spadki.
Wniosek o wotum nieufności dla ministra finansów
Rosnące zadłużenie i tempo tego wzrostu są wśród zarzutów posłów PiS wobec ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, którzy skierowali do Sejmu wniosek o jego odwołanie.
Czytaj więcej: Chcą odwołać ministra finansów. „Sytuacja jest dramatyczna”
We wniosku nawiązują oni m.in. do prognoz MF, według których w 2028 r. naruszony zostanie ostrożnościowy próg określony w ustawie o finansach publicznych – rozmiar państwowego długu publicznego (PDP) netto, czyli pomniejszonego o poduszkę finansową na rachunkach budżetowych, przekroczy 55 proc. PKB. Jest to próg ostrożnościowy zapisany w ustawie o finansach publicznych. Jego naruszenie uruchamia rygorystyczną procedurę zaciskania pasa, polegającą m.in. na mrożeniu płac w budżetówce czy ograniczaniu waloryzacji emerytur do ustawowego minimum.
Państwowy dług publiczny (PDP) netto, według strategii MF, ma wynieść w 2028 r. dokładnie 57,4 proc. PKB. Z kolei PDP liczony razem z poduszką finansową w tym samym roku wyniesie 58,6 proc. PKB.