
Polsko-peruwiańska ekipa archeologów dokonała niezwykłego odkrycia w sąsiedztwie kultowej twierdzy Machu Picchu. Dzięki zastosowaniu skanowania laserowego z dronów badacze natrafili na ponad 2,5 km nieznanych dróg, tarasy oraz tajemnicze struktury ukryte dotąd pod gęstym lasem tropikalnym.
- Polscy i peruwiańscy naukowcy odkryli ponad 2,5 km niedostępnych wcześniej prekolumbijskich dróg oraz nieznane obiekty architektoniczne wokół Machu Picchu.
- Trudny, niedostępny teren na stokach Andów badano przy użyciu nowatorskiej technologii skanowania laserowego LiDAR.
- Wyniki prac zmieniają dotychczasową wiedzę o urbanistyce Inków i pokazują, że zagospodarowali oni rzadko badane, trudne obszary po drugiej stronie rzeki Urubamba.
„Rewelacyjne” odkrycie archeologów na Łysej Górze. „Całkowity unikat”
Przełomowych ustaleń dokonał międzynarodowy zespół, w skład którego weszli naukowcy z Centrum Badań Andyjskich Uniwersytetu Warszawskiego, Regionalnej Dyrekcji Kultury w Cuzco i Narodowego Parku Archeologicznego Sanktuarium Machu Picchu. Polscy archeolodzy stanowią jedną z zaledwie dwóch zagranicznych ekip posiadających oficjalne uprawnienia do prowadzenia prac w tym wyjątkowym rejonie.
Zaskakujące wyniki badań wokół Machu Picchu
W wyniku prac zrealizowanych na przełomie lipca i sierpnia zespół polskich i peruwiańskich archeologów wykrył nieznane dotąd drogi, a także tarasy, platformy i okrągłe struktury. Odkrycia dokonano na zboczu góry Yanantin znajdującej się na wschodnich stokach Andów. Teren porasta zwarty, wilgotny las, pod którym drogi, tarasy czy pozostałości budowli są praktycznie niewidoczne podczas tradycyjnego rozpoznania archeologicznego.
Nie tylko gladiatorzy. Badacze ujawniają tajemnice aren Cesarstwa Rzymskiego
– Obszar tegorocznych badań w rejonie Machu Picchu znajduje się na wysokości 2000-2700 m n.p.m., to teren o bardzo trudnej topografii, pokryty tropikalnym lasem deszczowym – selwą. To bardzo gęsta roślinność – opisuje prof. Mariusz Ziółkowski, dyrektor Centrum Badań Andyjskich UW.
W takich warunkach szczególnie przydatna jest technologia teledetekcji LiDAR, którą wykorzystali polscy badacze. Skaner wysyła w stronę powierzchni impulsy laserowe i mierzy czas ich powrotu. Część z tych impulsów odbija się od koron drzew, ale część dociera przez niewielkie prześwity aż do gruntu. Po komputerowym odfiltrowaniu roślinności powstaje dokładny, trójwymiarowy model terenu. Można na nim dostrzec nawet niewielkie różnice wysokości, regularne linie i kształty, które w lesie pozostają niezauważalne.
Pierwsze skany pokazały wąskie, zygzakowate ścieżki. Jedna z nich, o szerokości poniżej metra, była znana miejscowym. Badacze dotarli do niej w terenie, a następnie kontynuowali loty dronem. Łącznie zidentyfikowano ponad 2,5 km dróg prekolumbijskich, dotychczas zupełnie nieznanych. Najdłuższy czytelny odcinek ma co najmniej 1,2 km.
Może zainteresuje Cię także:
Zygzakowaty przebieg dróg oraz sposób ich poprowadzenia są zgodne z rozwiązaniami stosowanymi przez Inków. Nie oznacza to jednak, że ich pochodzenie zostało już jednoznacznie ustalone. Drogi mogły powstać przed epoką inkaską, a następnie być przebudowywane lub wykorzystywane w różnych okresach. Nowe wyniki mogą jednak poszerzyć wiedzę o organizacji terenu otaczającego Machu Picchu.
Odkrycie rzuca nowe światło na funkcjonowanie Machu Picchu
Pomogą też ustalić, którędy przemieszczali się mieszkańcy, jak wykorzystywano poszczególne części krajobrazu i jaką rolę odgrywał rejon Mandor, położony dokładnie naprzeciw Llaqta de Machu Picchu.
– To odkrycie uzupełnia i znacząco modyfikuje hipotezy dotyczące funkcjonowania całego kompleksu. Na terenie Parku Narodowego Machu Picchu znajduje się ponad 60 stanowisk archeologicznych powiązanych sieciami dróg. Stanowiska te pełniły różne funkcje satelitarne wobec głównego zespołu, zwanego Llaqta de Machu Picchu. Są one położone głównie po lewej stronie rzeki Urubamba i wydawało się, że tam właśnie Inkowie skoncentrowali swe wysiłki urbanistyczne. Drogi, które odkryliśmy, zmieniają ten obraz, okazuje się bowiem, że również druga strona rzeki była poddana znaczącym kulturowym przekształceniom w czasach inkaskich – wyjaśnił prof. Ziółkowski.
Dokładna lokalizacja znalezisk nie jest ujawniana. Naukowcy i peruwiańskie służby chcą w ten sposób chronić teren przed niekontrolowanymi poszukiwaniami, które mogłyby doprowadzić do uszkodzenia zabytków.