Reklama
Reklama
Kraj

Srebrny Krzyż Zasługi dla Kornelii Wieczorek. Znamy kulisy

Miejsce w Radzie Nowych Mediów dla youtubera, którego filmy polskie wojsko pokazywało palcem jako przykład dezinformacji. Profesura dla nieżyjącego naukowca. Srebrny Krzyż Zasługi dla nastolatki oparty o artykuł w „National Geographic”. Czy w Kancelarii Prezydenta pracuje jeszcze ktoś, kto umie używać wyszukiwarki?

Anna Wittenberg
Felieton autorstwa: Anna Wittenberg
Dzisiaj 19:38
7 min
Kancelaria Prezydenta przyznała odznaczenie nastolatce. (fot. Fot. Pawel Wodzynski / East News)

Reklama

W portalu Zero.pl opisaliśmy w środę, jak rozkwitła medialna kariera Kornelii Wieczorek. W skrócie: kolejne fundacje, media i instytucje państwowe po prostu nie weryfikowały, co stoi za pięknie brzmiącymi deklaracjami o 17-latce z gdyńskiego liceum i wyolbrzymiały jej osiągnięcia. Kolejni dziennikarze czytali uzasadnienia, tytuły i leady, by powielić występujące w nich informacje.


Reklama

Największego kopniaka w karierze dały jej rankingi publikowane przez prasę. „Forbes Women” umieścił ją na liście 100 najbardziej wpływowych kobiet, bo z koleżanką zaprezentowały licealny projekt na konkursie dla młodych talentów. „TIME” z kolei wciągnął na listę „Dziewczynek roku”, która – jeśli przyjrzeć się bliżej – była po prostu przedłużeniem kampanii reklamowej firmy LEGO.

Prezydent nagrodził 17-latkę, oparł się na mediach. „Naraża się na śmieszność”

Cała ta droga zaprowadziła ją do Pałacu Prezydenckiego, gdzie 8 marca 2026 odebrała Srebrny Krzyż Zasługi – wysokie rangą odznaczenie państwowe. Od tego momentu jej osiągnięcia zaczęli weryfikować internauci. Grupa osób skupionych wokół forum Wanda, Reddita i Wykopu przeprowadziła bezlitosny fact checking artykułów, wpisów influencerów, mediów społecznościowych dziewczyny, a także laudacji publikowanych w prasie oraz przez różne urzędy państwowe.


Reklama

Urzędnicy nie umieją weryfikować informacji

Przez blisko dwa tygodnie próbowałam dowiedzieć się, na jakiej podstawie przedstawiciele administracji publicznej honorowali 17-latkę. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznało szczerze, że entuzjastyczny post chwalący jej rzekome dokonania przygotowało na podstawie wyżej wymienionych rankingów, ale też publikacji w piśmie „Glamour Polska”.


Reklama

Przyznaję, że strasznie się tym podłożyli, ale z drugiej strony doceniam, że urzędnicy wiedzą już, z czego wynika ich błąd. Być może drugi raz będą uważniej weryfikować informacje, które przekazują w mediach społecznościowych.

Dopiero po publikacji materiału Ministerstwo Edukacji Narodowej odpowiedziało nam, jak doszło do tego, że list z gratulacjami przekazała nastolatce Barbara Nowacka, szefowa resortu. Według MEN miał to zasugerować dyrektor liceum, do którego chodzi dziewczyna. Resort przekonuje, że były do tego podstawy, bo dziewczyna uzyskała tytuł laureatki Olimpiady Innowacji Technicznych w Mechanice.

Mam oczywiście wątpliwości, czy rzeczywiście sprawdzono to wcześniej. W poście na Facebooku, w którym MEN pisze o liście dla Kornelii, nie ma o tej olimpiadzie słowa. Jest za to o publikacji w „TIME” i „Forbes”. 


Reklama

Cena popularności. Jak media społecznościowe zmieniają dzieci i nasze myślenie o sukcesie


Reklama

Żeby było zabawniej, MEN wysłało nam informację, że „dostrzega rosnącą potrzebę wzmacniania kompetencji w zakresie weryfikacji informacji i przeciwdziałania dezinformacji”. Nie miejcie jednak złudzeń. Nie napisało o urzędnikach, ale zapowiedziało, że takie kompetencje będzie kształtować u uczniów wraz z nadchodzącą reformą. Już od tego roku. 

Może wpadnijcie na lekcje demo do jakiejś szkoły, którą urządzacie?


Reklama

 


Reklama

Kancelaria Prezydenta zasłania się dzieckiem

Milczącym bohaterem tej historii była przez cały czas Kancelaria Prezydenta. Wysyłałam tam pytania dwa razy. Trzeci raz spróbowałam w środę, już po publikacji materiału o tym, jak influencerzy, media i politycy rozbuchali karierę Kornelii bazując na przekłamaniach i zmyśleniach. Bez skutku.

W czwartek rano w serwisie X niespodziewanie odezwała się za to Agnieszka Jędrzak, minister w Kancelarii Prezydenta RP odpowiedzialna za Biuro Odznaczeń i Nominacji.
Napisała o tym, że nastolatka mierzy się z falą krytyki i żeby jednak znać w niej umiar.

„Formułowane w przestrzeni publicznej opinie i oceny, które już dawno wymknęły się spod kontroli, mogą zniszczyć życie młodej osoby. Wszyscy wiemy, jak realnym zagrożeniem jest przemoc w sieci oraz jak poważne i dalekosiężne bywają jej skutki” – napisała.


Reklama

Przekonywała też, że „przyznany tej siedemnastoletniej uczennicy Srebrny Krzyż Zasługi nie jest wyróżnieniem za dorobek naukowy w rozumieniu akademickim, lecz za ponadprzeciętną aktywność i osiągnięcia na etapie młodzieżowym”.


Reklama

 

To oczywiste kłamstwo. Uczennica z Gdyni została przez prezydenta wyróżniona za „zasługi w dziedzinie wynalazczości, za aktywność naukową” – tak czytamy na stronie prezydent.pl. Urzędniczka z Kancelarii Prezydenta zasłania się hejtem na uczennicę, by ukryć, że podlegające jej biuro po prostu nie wykonało swojej pracy.


Reklama

Z tej sytuacji tyle jednak dobrego, że wreszcie odesłano mi odpowiedź na pytania, w tym na najważniejsze: kto złożył wniosek o uhonorowanie 17-latki z bardzo bogatą karierą medialną.


Reklama

Weryfikacja w "National Geographic" 

Okazuje się, że wniosek wyszedł z samej Kancelarii. Chciałam dowiedzieć się, jak zweryfikowano twierdzenia, które padły w uzasadnieniu. Na to jednak nie mam szans. „Dokumentacja w przedmiotowej sprawie ma charakter wewnętrzny” – odpisała mi Kancelaria.

 

Napisano też, że historię nastolatki opisywało dotychczas wiele mediów, w tym „National Geographic”. „Przekaz medialny dotyczący Kornelii Wieczorek miał charakter spójny do czasu wywiązania się aktualnej dyskusji publicznej” – czytamy w e-mailu od Kancelarii.


Reklama

Prezydenccy urzędnicy zwrócili też uwagę, że nastolatkę promowały również Ministerstwo Edukacji Narodowej i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.


Reklama

Nie wiem, jak Państwo, ale ja widzę jednak pewną różnicę między listem z gratulacjami i postem w social mediach, a Srebrnym Krzyżem Zasługi.

To jednak nie pierwsza kompromitacja Kancelarii Prezydenta. Do powołanej właśnie Rady Nowych Mediów urzędnicy zaprosili Pawła Swinarskiego. To youtuber, który w swoim materiale o rosyjskich dronach nad Polską mówił: – Jest niemało argumentów o tym, że to nic innego, jak ukraińska prowokacja, czyli celem jest wciągnięcie nas do wojny.

Jako negatywny przykład dezinformacji użył go w materiałach informacyjnych sztab Wojska Polskiego.


Reklama

Kancelaria Prezydenta nadał też tytuł profesora osobie, która już nie żyła. Chodzi o lekarza, dr. hab. Macieja Chałubińskiego. 


Reklama

Trudno tu już mówić o jakichś jednostkowych błędach. To po prostu seria porażek Kancelarii Prezydenta. I decyzje, za które ktoś powinien zacząć ponosić odpowiedzialność. Póki co prezydenccy urzędnicy zasłaniają się hejtem na dziecku.