
Krzysztof N. planował siłowe obalenie władzy i zamach m.in. na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. W jego mieszkaniu służby zabezpieczyły improwizowane ładunki wybuchowe przypominające granaty. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowy areszt.
- Krzysztof N. usłyszał dziewięć zarzutów, w tym przygotowywanie siłowego obalenia konstytucyjnych organów RP oraz nawoływanie do przestępstw na tle politycznym i narodowościowym.
- Służby odnalazły w lokalu 66-latka kilkanaście improwizowanych urządzeń wybuchowych wypełnionych metalowymi kulkami oraz przedmioty przypominające broń.
- Prokuratura domaga się tymczasowego aresztowania ze względu na ryzyko mataczenia, surową karę oraz realną groźbę popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.
Nawoływał w sieci do zabójstwa Tuska i Czarzastego. 46-latek z Obornik usłyszał zarzuty
Służby wywiadowcze i śledcze udaremniły próbę przeprowadzenia zamachu na przedstawicieli polskich władz. W niedzielę do policji oraz Służby Ochrony Państwa wpłynęła informacja o realnym zagrożeniu dla życia premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Reakcja była natychmiastowa – w Centrum Antyterrorystycznym ABW zwołano pilne naradę przedstawicieli policji, SOP oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, co doprowadziło do niedzielnego zatrzymania 66-letniego Krzysztofa N.
Podczas przeszukania mieszkania podejrzanego, przeprowadzonego przez funkcjonariuszy SOP we współpracy z policją, ujawniono niebezpieczny arsenał. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, śledczy zabezpieczyli kilkanaście improwizowanych ładunków wybuchowych. Wstępne ekspertyzy wskazują, że były to urządzenia konstrukcyjnie zbliżone do granatów odłamkowych – wewnątrz petard hukowych były m.in. metalowe kulki. W lokalu odnaleziono także obiekty przypominające broń alarmową i pneumatyczną.
Oprócz materiałów niebezpiecznych, śledczy zabezpieczyli nośniki danych oraz listę kontaktów 66-latka. Analiza materiałów internetowych wskazuje na próbę sformowania grupy o charakterze ekstremistycznym. Większość wpisów, filmów i materiałów nawołujących do przemocy, zamieszczanych przez mężczyznę na Facebooku, została usunięta bezpośrednio po jego zatrzymaniu. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zaznaczył, że Krzysztof N. wywodzi się z bardzo radykalnych środowisk i utrzymywał w sieci kontakty z wieloma osobami o podobnych poglądach.
9 zarzutów i wniosek o tymczasowy areszt
We wtorek w warszawskiej prokuraturze odbyły się czynności procesowe, podczas których Krzysztof N. usłyszał łącznie dziewięć zarzutów. Najpoważniejszy z nich dotyczy planowania siłowego obalenia organów władzy państwowej przy użyciu gromadzonych materiałów wybuchowych, za co grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Co istotne, podejrzany w swoich działaniach celował nie tylko w przedstawicieli obecnego rządu, ale również w polityków poprzedniej ekipy rządzącej.
Pozostałe zarzuty dotyczą działalności w sieci, w tym propagowania ideologii przemocy, nawoływania do siłowego przejęcia władzy, promowania wojny napastniczej oraz podżegania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym i politycznym. W trakcie przesłuchania 66-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura poinformowała, że konieczne będzie poddanie go szczegółowym badaniom psychiatrycznym.
Z uwagi na rozwojowy charakter sprawy, obawę mataczenia oraz realną groźbę popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, prokurator podjął decyzję o skierowaniu do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Śledczy dysponują zaświadczeniem lekarskim zezwalającym na stosowanie aresztu w warunkach farmakoterapii. Posiedzenie aresztowe wyznaczono na środę. Za sprawną i skuteczną akcję udaremnienia zamachu służbom publicznie podziękowali premier Donald Tusk oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Pożar stacji Starlink. Sprawcy przyjechali z Niemiec
Obejrzyj także: