Reklama
Reklama
Reklama

Podsumowanie nocy. Trump zdjął sankcje z Rosji, Tusk ostrzegł przed Moskwą, sędziowie apelowali w sprawie TK

European Council summit in Brussels
Wołodymyr Zełenski i Donald Tusk na szczycie UE. Dostawca: PAP/EPA. (fot. OLIVIER HOSLET / PAP / EPA)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Prezydent Donald Trump po podpisaniu z Rosją umowy na dostawę paliw zdjął z niej część sankcji, które obowiązywały od tego roku. Donald Tusk stwierdził, że jeszcze w tym roku, przed Wigilią, można spodziewać się eskalacji ze strony Moskwy po stronie ukraińskiej, ale i w Polsce. Z kolei Europejskie Stowarzyszenie Sędziów (EAJ) wyraziło zaniepokojenie sytuacją w polskim Trybunale Konstytucyjnym. Zapraszamy na podsumowanie wydarzeń nocy z piątku na sobotę.

  • Prezydent USA Donald Trump poinformował o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał we wrześniu. Jak stwierdził, chodziło o „amerykański interes narodowy”.
  • – Rosja będzie eskalację potęgowała i testowała naszą reakcję. Na tym polega problem – stwierdził premier Donald Tusk w trakcie briefingu prasowego w samolocie, w trakcie powrotu do Polski ze szczytu UE. Szef rządu zapowiedział, że po ukraińskiej stronie, ale też na polskiej granicy spodziewa się prowokacji ze strony Moskwy.
  • Europejskie Stowarzyszenie Sędziów (EAJ) wyraziło zaniepokojenie sytuacją w polskim Trybunale Konstytucyjnym, w którym pięcioro sędziów wybranych przez Sejm nie może objąć swoich stanowisk. Organizacja oceniła, że TK nie jest obecnie w stanie funkcjonować.

Trump poinformował o zdjęciu sankcji z Rosji w rozporządzeniu wykonawczym opublikowanym w piątek wieczorem na stronie internetowej Białego Domu. To w rzeczywistości cofnięcie ograniczeń, które wprowadzono ustawą nazwaną imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama. Skodyfikowała ona istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęcała prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na „flotę cieni”.

Ustawa dała też prezydentowi nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych. Cła miały zostać podwyższone do 18 października. W dekrecie prezydent ogłosił, że uchyla stosowanie ceł, które miałyby dotknąć importerów rosyjskiej ropy, oraz ceł na towary importowane z Rosji do USA, w tym ropę, gaz i produkty naftowe (które miały zostać podwyższone do poziomu 500 proc.).

Trump przekazał, że przedłożył w Kongresie oświadczenie, w którym stwierdził, że wydanie takiego zwolnienia w obecnym czasie leży w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych. Tego samego dnia prezydent USA stwierdził, że chciałby, aby prezydent Putin przyleciał na grudniowy szczyt G20.

Reklama
Reklama

– Nie wiem, czy przyleci. Z pewnością chciałbym, żeby tam był – odpowiedział Trump, pytany o to, czy Putin będzie na grudniowym szczycie w Miami.

Tusk: spodziewajmy się w Polsce rosyjskich prób sabotażu na większą skalę

– Jeśli Ukraina padnie, to będziemy mieli wszyscy bardzo, bardzo poważne problemy -zaznaczył Donald Tusk, który w piątek późnym wieczorem wracał ze szczytu UE. Premier w trakcie rozmowy z dziennikarzami w samolocie zwrócił również uwagę na dramatyczną sytuację energetyczną Ukrainy, która zmaga się z brakiem prądu i problemami z gazem.

Pytany o potencjalną konfrontację z Rosją na wschodniej flance, odpowiedział, że nie „bawi się w intuicję”.

– Dla mnie istotne są wiedza i konkretne komunikaty, (…) zarówno od naszych służb specjalnych, jak i ukraińskich i sojuszniczych. Wszystko to składa się na jeden oczywisty komunikat. Można spodziewać się jakiejś eskalacji jeszcze przed Wigilią. Zima będzie bardzo trudna przede wszystkim, jeśli chodzi o granice, tory kolejowe, to wszystko, co po stronie ukraińskiej może służyć transportowi gazu, ropy, jedzenia. (...) Spodziewajmy się tak jak do tej pory, tylko na większą skalę, prób sabotażu czy jakichś prowokacji w Polsce. Na Łotwie już widziano ludzi w mundurach, po stronie łotewskiej. Litwa spodziewa się jakiejś poważnej prowokacji – zaznaczył premier.

Reklama
Reklama

„Wasza przyszłość została anulowana”. Prof. Małgorzata Jacyno: Francja przestaje być Francją 

Europejscy sędziowie apelują do prezydenta i prezesa TK. „Trybunał nie może funkcjonować”

Europejskie Stowarzyszenie Sędziów (EAJ) wyraziło zaniepokojenie sytuacją w polskim Trybunale Konstytucyjnym, w którym pięcioro sędziów wybranych przez Sejm nie może objąć swoich stanowisk. Organizacja oceniła, że TK nie jest obecnie w stanie funkcjonować.

EAJ to najważniejsza reprezentatywna organizacja skupiająca sędziów w Europie. Współpracuje ona z instytucjami Unii Europejskiej, np. Komisją Europejską przy corocznym raporcie o praworządności oraz z organami Rady Europy, m.in. Konsultacyjną Radą Sędziów Europejskich (CCJE) oraz Europejską Komisją na rzecz Efektywności Wymiaru Sprawiedliwości (CEPEJ).

O podjętym w piątek w Lizbonie stanowisku EAJ poinformowało na swojej stronie Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”. Jak wskazała Iustitia, w ocenie EAJ polski TK „nie jest obecnie w stanie funkcjonować, co pozbawia obywateli ochrony ich podstawowych praw i wolności, które na szczeblu krajowym i konstytucyjnym gwarantuje właśnie Trybunał Konstytucyjny”.

W stanowisku EAJ dołączonym do informacji Iustitii podkreślono też, że „dalsza bezczynność doprowadzi do pogłębienia kryzysu konstytucyjnego w Polsce”.

Reklama
Reklama

W stanowisku tym przypomniano m.in., że Europejski Trybunał Praw Człowieka w maju wydał środek tymczasowy nakazujący Polsce zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu obowiązków sędziowskich przez czworo sędziów wybranych do TK w marcu br. Mimo to, jak zwrócono uwagę, obecnie już pięcioro, a nie czworo sędziów, nie może objąć swoich stanowisk.

27 października mija termin dla wierzycieli Zondacrypto. Co trzeba zrobić?
 

Reklama
Reklama