Reklama
Reklama
Reklama

Pracownicy ambasady USA muszą opuścić Arabię Saudyjską. Nowa faza konfliktu w regionie

Archiwum zagraniczne East News 2026-08
Flaga USA przed ambasadą. Władze USA wezwały pracowników ambasady do opuszczenia Arabii Saudyjskiej (fot. IGOR IVANKO / East News)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Stany Zjednoczone nakazały personelowi ambasady USA, który nie pełni funkcji niezbędnych oraz ich rodzinom opuszczenie Arabii Saudyjskiej – poinformował Departament Stanu. W królestwie dochodzi obecnie do nieustannych, śmiertelnych ataków ze strony jemeńskich Huti.

  • Arabia Saudyjska jest niemal codziennie atakowana przez Huti, którzy za cel obierają głównie infrastrukturę naftową oraz lotniska.
  • Nieco wcześniej, powołując się na przedstawicieli amerykańskiej administracji, Reuters przekazał, że Departament Stanu przygotowuje się do wycofania części personelu dyplomatycznego z krajów Zatoki Perskiej.
  • Jak podały media, niektóre rodziny pracowników ambasad USA są również ewakuowane ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Jordanii, Kataru i Bahrajnu.

Agencja Reuters podała, że decyzja Departamentu Stanu w sprawie pracowników ambasad jest pochodną nasilających się konfrontacji zbrojnych w regionie, a zwłaszcza ataków jemeńskich rebeliantów Huti, wspieranych przez Iran, na Arabię Saudyjską i rząd Jemenu, który z kolei jest popierany przez Rijad.

W środę wieczorem w ataku na należące do saudyjskiego koncernu Aramco pole naftowe zginęły dwie osoby. Lotnisko w Rijadzie zostało tymczasowo zamknięte po ataku lotniczym z 10 października, w którym zginęło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych. Była to największa liczba ofiar śmiertelnych na terytorium Arabii Saudyjskiej od ponad dekady. 

Huti atakują Arabię Saudyjską. Trwa konflikt na Bliskim Wschodzie 

Bojownicy Huti, korzystający z transferu technologii z Iranu, używają tanich rojów dronów i nowoczesnych pocisków, które są w stanie „przesycić” nowoczesne systemy radarowe. Powtarzające się uderzenia ze strony Jemenu zmuszają Rijad do zużywania ogromnych ilości niezwykle drogich pocisków przechwytujących, m.in. do systemów Patriot, co prowadzi do ich niedoborów.

Reklama
Reklama

Saudyjska kampania opiera się w dużej mierze na kosztownych uderzeniach z powietrza, co okazało się nieskuteczne przeciwko partyzantce doskonale wyszkolonej do walki w surowym, górzystym terenie.

Nowa fala mobilizacji w Rosji. Zaczęło się na lotniskach

Obecne ataki Huti na Arabię Saudyjską to efekt załamania się rozejmu z 2022 r. Jemeńczycy są kluczowym elementem wspieranej przez Teheran „Osi Oporu”. Po wybuchu szerszego konfliktu regionalnego na początku 2026 r., bojownicy w lipcu otwarcie dołączyli do działań zbrojnych przeciwko Arabii Saudyjskiej, działając jako sojusznik Iranu w uderzeniach na jego głównego regionalnego rywala.

Ataki Huti nie są wyłącznie elementem wojny domowej w Jemenie ani aktem zemsty za zbrodnie wojenne, których Arabia Saudyjska dokonała w tym kraju, a stanowią część wojny na Bliskim Wschodzie. Partyzanci bombardują m.in. statki międzynarodowe, zwłaszcza związane z Arabią Saudyjską i walczą o kontrolę nad strategiczną cieśniną Bab al-Mandab. To jeden z saudyjskich szlaków eksportu ropy naftowej. 

Arabia Saudyjska od lat wspiera oficjalnie uznawany rząd Jemenu i podległe mu siły zbrojne, m.in. poprzez naloty, pomoc finansową oraz dozbrajanie wojsk rządowych. Pomoc ta ma na celu powstrzymanie wspieranych przez Iran bojowników Huti i przywrócenie kontroli władz państwowych nad całym terytorium Jemenu.

Reklama
Reklama

Może też Cię zainteresować:

Reklama
Reklama