Reklama
Technologia

Recenzja Reobrix Magic Station. Dobre klocki za uczciwe pieniądze?

Klocki Reobrix chodziły mi po głowie od dłuższego czasu. Kiedy nadarzyła się okazja i szukałem zestawu, którego ułożenie zajmie trochę czas, a jednocześnie nie będzie to kosztować milionów monet, zdecydowałem się na zakup i postaram się odpowiedzieć na pytanie – czy to może być dobra alternatywa dla zestawów LEGO?

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 20:51
9 min
Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
  • Układanie klocków jest w Polsce coraz popularniejsze, ale często na przeszkodzie stoi wysoka cena zestawów wiodącego producenta, jakim jest LEGO.
  • Klocki Reobrix kuszą dużymi zestawami dostępnymi w znacznie niższych cenach i miałem okazję sprawdzić jeden z takich zestawów. 
  • Część internetowych opinii jest prawdziwa. Reobrix wymagają włożenia nieco więcej siły do spasowania niektórych elementów, ale w swojej cenie okazały się bardzo dobrym wyborem. 

Układanie klocków od dawna jest popularną rozrywką, a proste zestawy LEGO znajdziemy dzisiaj nawet w dyskontach. Słowo klucz – proste, a przy tym stosunkowo niedrogie. Większe zestawy, zakładam że nie tylko mnie, potrafią bardzo skutecznie odstraszać swoją ceną. 

To właśnie z tego powodu zdecydowałem się na sprawdzenie Reobrix. W cenie składającego się z 3060 elementów zestawu Magiczna Stacja Kolejowa mam LEGO mniej więcej trzy razy mniej liczne. Przed zakupem szukałem sprawdzonych opinii i przyznaję, że wielu z nich nie do końca ufałem i było ich stosunkowo niewiele. Dlatego też uznałem, że warto napisać o zestawie kilka zdań, bo pewnie znajdą się osoby stojące przed podobnym dylematem. 

Test Xiaomi 17 Ultra – czy poza wybitnym aparatem to jest dobry smartfon?

Reklama
Reklama

Reobrix kontra opinie w Internecie

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Z opinii, na jakie trafiłem w sieci wynikało, że klocki Reobrix mogą być pakowane w niedokładnie oznaczone woreczki, a same klocki wymagają włożenia w składanie nieco więcej siły, ale odwdzięczają się solidnym trzymaniem elementów i mocną konstrukcją. Nie ze wszystkim się zgodzę.

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Woreczki z klockami były odpowiednio ponumerowane i kolejność odpowiadała temu, co pojawiało się w instrukcji. Ale nie wszystko jest takie różowe, bo numeracja oznacza etapy. I tak etap pierwszy może składać się z kilku woreczków, więc należy wysypać zawartość wszystkich opakowań z cyfrą jeden. To nie jest tak, że najpierw układamy 1-A, potem 1-B, tylko potrzebujemy wszystkich „jedynek”. Więc do składania warto przygotować sobie nieco więcej miejsca. 

Reklama
Reklama

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Czy składanie wymaga więcej siły? Tak, szczególnie podczas łączenia dużych, płaskich klocków trzeba faktycznie solidne je ścisnąć, nie raz najprostszym rozwiązaniem było wręcz lekkie uderzenie z góry lub konkretne oparcie się o konstrukcję. Z drugiej strony to nie jest tak, że podczas składania trzeba się napocić, a wszystko będzie okupione odciskami i zakwasami. Zgadza się natomiast to, że konstrukcja jest bardzo solidna. 

Test Huawei Watch Fit 5 Pro. Udana definicja zasady więcej za więcej

Wrażenia ze składania Reobrix i jak klocki wypadają na tle LEGO?

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

Są powody, dla który klocki Reobrix są tańsze od LEGO, więc tak, są między nimi widoczne różnice. Woreczki są ewidentnie tańsze i mocno plastikowe, ale nie jest to rzecz istotna. W końcu i tak po wyjęciu ich zawartości trafiają do kosza.

Plastik, z którego wykonane są klocki jest niższej jakości. Jest bardziej podatny na zarysowania, ma mniej nasycone kolory, z bliska wygląda zwyczajnie inaczej. Nie źle, ale wyraźnie gorzej. Klocki są też trochę mniej zróżnicowane pod kątem kształtów i kolorów. 

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Złego słowa nie mogę za to powiedzieć o instrukcji. Jest bardzo jasna, dobrze wskazuje miejsca, w które należy wpasować kolejne elementy, wszystko jest przedstawione w odpowiedniej kolejności i jest zwyczajnie logiczne. Jest też dobrze wydrukowana i sklejona. Pomimo sporej grubości nie zamykała się sama po otwarciu, więc korzystanie z niej było bardzo wygodne. 

Reklama
Reklama

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Nie mam bardzo dużego doświadczenia z zestawami LEGO, ale nigdy nie zdarzyło mi się trafić podczas ich układania na moment kryzysowy. Jakiś na tyle uciążliwy element, który powodował, że chciało się cisnąć klockami przez okno. W przypadku tańszych odpowiedników zawsze trafiałem na przynajmniej jeden taki moment i tak też było w przypadku Reobrix. Ale o tym powiedzmy sobie już na konkretnym przykładzie. 

Reobrix Magiczna Stacja Kolejowa to bardzo udany zestaw na długie godziny składania

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

Reobrix Magiczna Stacja Kolejowa jest rozkładaną wstawką na książki, czyli ma dwie formy. Jedna jest rozłożona, ale konstrukcję możemy też zamknąć i wstawić między książki. Do tego ma podświetlane elementy, więc po zamknięciu wygląda efektownie na półce. Po rozłożeniu całość ma wymiary 64 x 15,5 x 29,5 mm, a po złożeniu 14,5 x 15,5 x 29,5 mm. Widoczna na zdjęciach szafka to Kallax z Ikei z półkami o wysokości 30 cm. Mieści się idealnie. 

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Proces składania nie nudzi. Konstrukcja składa się z czterech głównych elementów – dwóch skrzydeł, środka i lokomotywy. Każdy z nich składa się nieco inaczej, a choć skrzydła są niemal identyczne, składanie nie jest monotonne i powtarzalne. 

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

W przypadku tego konkretnego zestawu jest to głównie zajęcie dla jednej osoby, druga przydaje się ewentualnie do pomocy w szukaniu klocków i przytrzymania oraz spasowania większych elementów. Nie jest tak, że jedna osoba może w tym samym czasie składać jedną połowę, a druga drugą. W takim układzie złożenie całości zajęło nam ok 7-8 godzin. W praktyce były to dwa wieczory i mały kawałek trzeciego na dołożenie lokomotywy i zamknięcie konstrukcji. 

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Wspomniane momenty kryzysowe były tu dwa. Mniejszy to okna znajdujące się na skrzydłach. Każde okno to cztery elementy – rama, szyba i 2-częściowy zawias. Montaż i złożenie zawiasów było wyjątkowo upierdliwe i bolesne dla palców, a następne wpasowanie oraz zamocowanie wszystkich elementów wymagało sporo cierpliwości. 

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

Najgorsze było jednak zamontowanie dachu. To jedna, 3-cześciowa, połączona ze sobą konstrukcja nakładana na środek i oba skrzydła jednocześnie, która musi nie tylko idealnie wpasować się w elementy stałe, ale też jest przyczepiona do elementów ruchomych. Wspomniany moment, w którym ma się ochotę nauczyć klocki latać przez okno, nastąpił właśnie przy tym elemencie. 

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Jednocześnie to jest ten moment, kiedy uświadomiłem sobie, że warto solidnie dociskać wszystkie elementy, bo wystarczy, że gdzieś jakaś jedna część odstaje na pół milimetra i już robi się nierówno. A to z czasem wyjdzie i może przeszkadzać na kolejnych etapach budowania, jak i po zakończeniu pracy. 

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Reklama
Reklama

Zamykana konstrukcja klocków wymaga precyzyjnego spasowania elementów, które w podstawie muszą na siebie nachodzić. Prawa część musi się schować pod lewą i jeśli po drodze zostawimy jakieś nie do końca dociśnięte klocki, to zamykanie i otwieranie nie będzie płynne i będzie wymagało np. lekkiego dociśnięcia podstawy któregoś ze skrzydeł i coś czuję, że przy tym zestawie może to być powszechny problem.

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Zestaw nie zawiera żadnych nadrukowanych elementów, co było wskazywane w opiniach jako jedna z wad klocków. Faktycznie tak jest i w opakowaniu znajdziemy kartkę z naklejkami. Nakłada się je bardzo łatwo, więc nie powiedziałbym, że jest to jakiś wielki minus. Musimy tylko uważać, żeby naklejać je w odpowiedni sposób, bo inaczej skończycie z oznaczeniem peronu 9 3/4 obróconym o 90 stopni, jak w naszym przypadku. To wyłącznie nasze niedopatrzenie, żadna wina producenta. 

Oraz co najważniejsze, w zestawie nie brakowało żadnych klocków. Nawet kilka pojedynczych sztuk nam zostało. 

Reklama
Reklama

Test Marvo Titan Wireless RGB – jest tanio, czy jest dobrze?

Klocki Reobrix mogą być dobrą alternatywą dla LEGO. Przy kupowaniu pamiętaj o tej jednej rzeczy

Reobrix Magic Station (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Śmiało mogę powiedzieć, że klocki Reobrix to dobra i udana alternatywa dla popularnych zestawów LEGO. Oczywiście są to klocki nieco gorzej zapakowane, trochę słabiej wykonane i z bliska mniej efektowne, ale dają zabawę na długi czas, ogromną satysfakcję, ich składanie nie jest frustrujące, a to wszystko w bardzo dobrej cenie.

Zestaw Magiczna Stacja Kolejowa to wydatek 649,99 zł, ale w promocji kosztował mnie 552,49 zł. Za LEGO składające się z ponad 3000 elementów musiałbym zapłacić co najmniej dwa razy więcej, więc jest to prosta matematyka, dla której mogę iść na pewne kompromisy i coś czuję, że nie jestem w tym odosobniony. 

Przy zakupie tego konkretnego zestawu, ale wydaje mi się, że podobny problem może dotyczyć też innych w formacie wstawki na książkę, nie wybierajcie dostawy paczkomatem. Zamawiałem zestaw dwa razy, za pierwszym razem na Allegro, później w sklepie producenta wybierając właśnie taką formę dostawy. Paczka nie mieści się w paczkomacie. Oczywiście producent od razu skontaktował się ze mną i zaproponował dostawę kurierem w tej samej cenie, więc warto pamiętać o tym, żeby dla pewności od razu brać kuriera. 

Źródło: Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz