Gra Fotnite wraca do App Store i nie jest to tylko ponowne wprowadzenie popularnego tytułu do sklepu z aplikacjami. To efekt wieloletnich nacisków regulatorów i sądowych batalii o zmianę polityki cenowej i dystrybucji aplikacji przez Apple. Fortnite jest w tym przypadku wręcz symbolem zmian, na których zyskało wielu twórców aplikacji.

- Po sześciu latach sporów gra Fortnite wraca do App Store na całym świecie.
- Powodem wieloletnich batalii sądowych był system prowizyjny Apple. Firma pobierała od twórców aplikacji 30 proc. od wszystkich transakcji realizowanych przez użytkowników.
- Decyzje sądów i regulacje unijne doprowadziły do całkowitej zmiany polityki prowizyjnej i dystrybucji aplikacji na urządzenia z iOS.
Prawdę mówiąc kompletnie zapomniałem o tej sprawie i wydawało mi się, że Fortnite już nigdy na stałe nie wróci do App Store. Pamiętam, jak o początkach tej sprawy pisałem jeszcze przed 2020 rokiem i dopiero teraz mamy jej koniec. Zacznijmy więc od początku.
Apple miał restrykcyjne zasady pobierania prowizji od twórców aplikacji. Jeśli masz aplikację dostępną na urządzenia Apple i jest ona dostępna w App Store, płacisz 30 proc. prowizji od każdej transakcji. Dotyczy to nie tylko samego zakupu, ale też wszystkich transakcji wewnątrz aplikacji. A tych, szczególnie w Fotnite, nie brakuje.
W sierpniu 2020 r. Epic, właściciel Fortnite'a, uruchomił własny system płatności w wersji mobilnej gry, który omijał prowizję Apple. Będąc świadomym, że jest to złamanie regulaminu sklepu. W związku z czym, firma usunęła tytuł z App Store, na co twórcy gry byli przygotowani i od razu odpowiedzieli pozwem antymonopolowym. Później było już z górki.
Test Xiaomi 17 Ultra – czy poza wybitnym aparatem to jest dobry smartfon?
Sprawy sądowe toczyły się obok decyzji administracyjnych
W 2021 r. sąd uznał, że Apple faktycznie stosuje nielegalne praktyki pobierając prowizję od wszystkich transakcji i nakazał dopuszczenie w aplikacjach alternatywnych metod płatności. Czyli nadal mogliśmy wybrać wariant, z którego firma dostaje swoją działkę, ale mogliśmy też skorzystać z systemu płatności stworzonego przez dostawcę aplikacji.
Apple częściowo wprowadził zmiany, ale jednocześnie domagał się m.in. 27 proc. prowizji za płatności realizowane przez linki prowadzące poza App Store oraz zaczął wyświetlać komunikaty zniechęcające do korzystania z zewnętrznych transakcji sugerując, że mogą być mniej bezpieczne. Co zdaniem kolejnego sądu zostało uznane za złamanie postanowienia.
Jednocześnie Apple musiał ugiąć się przed unijnymi przepisami Aktu o Rynkach Cyfrowych (Digitals Market Act), które nakazują otwarcie sklepów z aplikacjami na zewnętrzne systemy płatności. To pozwoliło firmie Epic uruchomić Epic Game Store, osobną aplikację na iOS, za pomocą której można było pobrać Fortnite'a na iPhone'y z pominięciem App Store.
Oczywiście nie od razu, bo najpierw Apple zablokował Epic nowe konto deweloperskie w Unii Europejskiej. Epic poszedł z tym do Komisji Europejskiej, a ta nakazała odblokowanie konta uznając to za potencjalne naruszenie prawa unijnego.
Przez pewien czas uruchomienie Fortnite'a na iOS było skomplikowane
Po usunięciu gry z App Store, instalacja Fortnite'a na iOS oficjalnie była niemożliwa. Co doprowadziło do strat finansowych po obu stronach. Epic stracił dostęp do ogromnej liczby graczy, Apple prowizje z ich płatności. Technicznie grę mogły uruchomić osoby, które już miały ją zainstalowaną, ale bez dostępu do aktualizacji i nowych treści.
Ratunkiem było granie w chmurze. Fortnite można było uruchomić przez usługi partnerów, jak Xbox Cloud Gaming czy GeForce Now. Pojawiały się też różne patenty, jak np. próby instalacji gry poprzez historię zakupów a App Store, ale szybko zostało to zablokowane.
Oficjalny powrót gry na terenie Unii Europejskiej miał miejsce w 2024 roku i podczas instalacji posiadacze iPhone'ów mogli się poczuć trochę jak użytkownicy Androida. Trzeba było z poziomu przeglądarki internetowej pobrać aplikację Epic Game Store, zignorować komunikaty smartfonu o potencjalnym niebezpieczeństwie instalowania programów spoza oficjalnych źródeł, a następnie z poziomu sklepu Epic zainstalować grę.
W 2025 roku Fortnie wrócił do App Store, ale tylko na terenie USA. Amerykanie mieli więc z powrotem oficjalny dostęp do gry, na terenie Unii Europejskiej trzeba było korzystać z Epic Games Store, a innych regionach nadal dostępne było wyłącznie granie w chmurze.
Aż w końcu w maju 2026 r. Fortnite ponownie jest oficjalnie dostępny w App Store prawie wszędzie. W niektórych regionach świata są jeszcze mniejsze lub większe ograniczenia, które są powoli usuwane. W grze mamy też różne formy płatności, a za korzystanie z płatności Epic, firma zwraca część opłat w formie cashbacku do wykorzystania na różnych platformach.
Orange przypomina początki internetu. Pamiętasz numer 0 20 21 22?
Na sporze Apple z Epic skorzystali inni deweloperzy
Spór Apple i Epic przyniósł wiele korzyści dla całego rynku. Z jednej strony jest tu efekt psychologiczny pokazujący, że nawet ze światowym gigantem da się wygrać i nikt nie jest ponad prawem. Z drugiej mamy wiele namacalnych korzyści.
Twórcy aplikacji mogą legalnie promować własne płatności i modele subskrypcji poza App Store. Mogą tworzyć swoje sklepy z aplikacjami i dystrybuować programy różnymi metodami. Najwięksi gracze mogą skuteczniej negocjować stawki prowizji z Apple, który musiał całkowicie przewartościować politykę prowizyjną. Gigant powołał też specjalny fundusz o wartości 100 mln dolarów na wsparcie małych studiów deweloperskich.
Można tutaj szukać argumentów w stylu obniżenia bezpieczeństwa, bo Apple musiał częściowo otworzyć swój ekosystem na zewnętrzne rozwiązania, ale koniec końców, najważniejsze jest w tym wszystkim to, że wolny rynek stał się wolny w o wiele większym stopniu i nie jest już tak mocno podporządkowany jednemu gigantowi.
