- Jeśli mielibyśmy porównać to, czym jest dzisiaj sieć 5G, z tym, czym miała być, moglibyśmy zaryzykować stwierdzenie, że jest porażką.
- Pomimo zapowiedzi nie mamy ani autonomicznych pojazdów, ani powszechnych zdalnie prowadzonych operacji, ani rewolucji w przemyśle.
- Jednocześnie nie sprawdziły się zagrożenia związane z 5G. Nie tylko te foliarskie, ale też związane z obawami o to, czy operatorzy będą potrafili sprzedać sieć nowej generacji.
- Sieć 5G to dzisiaj przede wszystkim szybki i coraz bardziej stabilny internet. Czy potrzebujemy czegoś więcej?
Patrząc z perspektywy czasu na to, czym jest dzisiaj sieć 5G na tle tego, czym miała być, niektórzy mogą poczuć się oszukani. To nie tak miało wyglądać. Nowa generacja łączności komórkowej z jednej strony zmieniła dużo, z drugiej nie zmieniła tego, co miała zmienić. Jej ocena jest trudna ze względu na to, że 5G znajduje się na wielu różnych poziomach rozwoju.
Sieć 5G była przedstawiana zupełnie inaczej

Dzięki sieci 5G samochody miały same się prowadzić. (fot. Tesla / Inne)
W latach 2021-2023 byłem na wielu konferencjach i wydarzeniach poświęconych sieci 5G i prezentujących rozwiązania, jakie już zaraz miały być dostępne na wyciągnięcie ręki. Co się nasłuchałem, to moje. O autonomicznych samochodach, zdalnie przeprowadzanych operacjach chirurgicznych, fotorealistycznej grafice w grach, streamingu wideo w rozdzielczości 8K...
Pamiętam, jak w 2021 r. podczas konferencji prasowej na Global Mobile Broadband Forum w Dubaju zapytałem przedstawiciela Huaweia o to, kiedy w końcu będą nas wozić samochody bez kierowców. W końcu to miała być jedna z rzeczy możliwych do zrobienia dzięki sieci 5G. Usłyszałem, że z tą autonomią to lepiej nie przesadzać, bo jednak nic nie zastąpi człowieka, a autonomiczne systemy powinny być jedynie wsparciem.
Trzeba jednak oddać, że zdalne operacje faktycznie się pojawiły. W 2025 r. lekarze z Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie prowadzili operację sterując robotem z konsoli w Gdańsku. Z kolei w 2026 r. w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA zoperowano pacjentów za pomocą robota sterowanego przez polskich lekarzy znajdujących się w Chinach.
Są to jednak operacje pokazowe, a nie standard. Nie dotyczy to wyłącznie Polski, a całego świata. Również Chin, gdzie sieć 5G jest rozwinięta bardziej niż w jakimkolwiek innym regionie świata.
Popularni youtuberzy z zarzutami UOKiK. Grając w Minecrafta reklamowali własne produkty
To może przemysł? Tu sieć 5G miała zmienić wiele i... przegrywa z Wi-Fi

Wieża antenowa w Barcelonie (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Bardzo ważną, o ile nie ważniejszą częścią 5G, miał być przemysł i sieci prywatne. To faktycznie miało ręce i nogi, bo zamiast kłaść w zakładach czy fabrykach kilometrów kabli miała wystarczyć instalacja łączności bezprzewodowej. Wszystko skończyło się na pilotażach, rozwiązaniach pokazowych i choć sieć 5G jest używana, to daleko jej do poziomu, który moglibyśmy określić jako masowy.
Sieć 5G jest wykorzystywana jako wyjście z problemu, kiedy klasyczne metody łączności zawodzą lub są trudne do wdrożenia. Niemniej jest ona tylko jednym z elementów całego systemu, a nie technologią wiodącą. Nadal królują klasyczny kabel i Wi-Fi, i nic nie wskazuje na to, aby miałoby się to w najbliższym czasie zmienić. Sieć 5G okazała się ważnym i przydatnym uzupełnieniem, a nie rewolucją.
Co jest problemem? Złożoność projektów, brak kompetencji i konieczność połączenia nowych rozwiązań z już istniejącymi, często bardzo starymi. O wiele łatwiej jest wdrożyć prywatną sieć 5G w zupełnie nowych miejscach, co faktycznie się dzieje.
Rozwiązaniem przemysłowym, jakie zrobiło na mnie największe wrażenie, jest kolejowy terminal przeładunkowy East-West Gate na wschodzie Węgier, tuż przy granicy z Ukrainą. Miałem okazję zobaczyć go w 2023 r. i jest to ogromny obiekt, który jest sterowany całkowicie zdalnie przez załogę, która nie porusza się po jego terenie. Pracownicy siedzą w budynku na środku terminala i wykorzystując obraz z kamer sterują m.in. dźwigami przeładowującymi kontenery pomiędzy pociągami.
Uzbrojenie terminala w niezbędną łączność było możliwe z dwóch powodów. Była to inwestycja prywatna i zrealizowana w ścisłej współpracy z Huaweiem. Niewiele firm ma takie możliwości. Szczególnie dzisiaj, kiedy chińska firma jest w Europie mocno na cenzurowanym.
Dzięki sieci 5G mamy dzisiaj szybki internet. Albo w ogóle mamy internet?
Sieć 5G w docelowym paśmie wystartowała w Polsce w styczniu 2024 r. ze „skromnym” 5-letnim opóźnieniem. To wynik ogromnych zaniedbań i nieudolnej polityki ówczesnych rządzących, ale to temat na inną okazję. Efekt był taki, że Polska startowała w tym wyścigu z przegranej pozycji.
Wysiłki i szybkie reakcje trójki operatorów doprowadziły do tego, że dzisiaj średnia prędkość pobierania danych w sieci 5G, według danych zbieranych przez serwis Speedtest.pl, to 249,1 Mb/s. W tym 319,3 Mb/s w T-Mobile, 295,9 Mb/s w Orange, 235,1 Mb/s w Play i 106,1 Mb/s w Plusie. Plus ma jednak swoje zasługi, bo zanim operatorzy mieli dostęp do docelowej częstotliwości radiowej, to on oferował najszybszą sieć 5G uruchomioną na częstotliwościach LTE i to już w 2020 r.

Wynik speedtestu wykonanego w sieci 5G (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
W krótkim czasie sieć 5G rozpędziła się w Polsce do prędkości, którą śmiało możemy porównać z internetem światłowodowym. W dużej części kraju ze smartfonu możemy udostępniać internet pozwalający na praktycznie wszystko. Od sprawnego przesyłania plików, przez granie w gry czy oglądanie filmów w rozdzielczości 4K na Netflixie.
Sieć 5G znacznie odciążyła łączność komórkową w Polsce. Udostępnienie nowych częstotliwości śmiało możemy porównać do odkorkowania dróg. To tak, jakbyśmy do zatłoczonych ulic zaczęli dobudowywać gęstą siatkę wielopasmowych autostrad. O ile tylko znajdujemy się w miejscu z dobrym zasięgiem 5G, problemu z zapychaniem się sieci doświadczymy już tylko podczas imprez masowych. Co z czasem też powinno się zmienić. Coraz rzadziej zdarzają się sytuacje, kiedy pomimo pełnego zasięgu na telefonie nie możemy otworzyć strony internetowej czy wysłać komuś zdjęcia przez komunikator.
Beta iOS 27 już dostępna. Jakie zmiany wprowadza Apple?
Sieć 5G wyszła nam na dobre, choć niewiele przewidywań się sprawdziło

Sieć 5G pod specjalnym wezwaniem (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Sieć 5G miała zmienić bardzo dużo. Wnieść rozrywkę na inny poziom, wdrożyć niedostępne do tej pory usługi, zmodernizować przemysł. W naszej części świata niewiele z tych rzeczy się udało. Co innego w Chinach, gdzie mamy m.in. dostęp do usług nazwanych 5G New Calling. To rzeczy takie jak tłumaczenie rozmów w czasie rzeczywistym, transkrypcje realizowane przez AI czy specjalne taryfy, które dają użytkownikom czasowy dostęp do wyższych prędkości internetu, np. na czas podróży.
Testy takich rozwiązań też widziałem. W 2023 r. w Krakowie T-Mobile otworzył 5G Testing Lab. Po Berlinie i Seattle była to trzecia taka placówka Deutsche Telekom na świecie. Jednym z testowanych tam rozwiązań było QoD API, co, mówiąc wprost, pozwalało „wepchnąć się” w kolejkę przed innym użytkownikiem sieci np. w ramach dodatkowo płatnej usługi w ramach oferty operatora. Rozwiązanie nadal nie doczekało się komercyjnego wdrożenia.
Nie sprawdziły się też przewidywania mówiące, że może być problem ze sprzedażą sieci 5G. Pojawiało się wiele wątpliwości związanych z tym, jak operatorzy mają przekonać klientów do tego, że mają płacić więcej za oferty abonamentowe, w których jedyną zmianą będzie szybszy internet. Abonamenty sprzedają się przez cały czas tak samo dobrze. Operatorzy dorzucili promocje z Netflixem, zwiększyli pakiety danych, ceny urosły i jakoś nikt nie narzeka, że jest drożej.
Warszawa ma nową „atrakcję”. Największą tego typu w Europie
Oczywiście nie sprawdziły się też żadne teorie, lekko mówiąc, fantastyczno-naukowe. Kontrole umysłu, smażenia mózgów, sterowanie pogodą, masowa wycinka drzew pod budowę nowych nadajników, masowe wymieranie ptaków... To ciekawe tematy, ale o tym porozmawiamy przy innej okazji.
Pomimo ogromnego opóźnienia we wdrażaniu sieci 5G w Polsce, na jej działanie dzisiaj trudno narzekać. A dzięki temu, że niewiele rzeczy udało się zrobić według planów, zapowiedzi i przewidywań, nie odczuwamy dzisiaj specjalnie dużej straty względem reszty świata. Chin nie dogonimy, Chin raczej szybko nikt nie dogoni, może z wyjątkiem Korei Południowej. Jednocześnie jesteśmy w dużo lepszej pozycji niż Rosja. To też ciekawy temat, który warto będzie poruszyć na łamach Zero.pl.
Miały być nowoczesne rozwiązania, nowe technologie, rewolucja. Zamiast tego jest szybki i coraz bardziej stabilny internet mobilny. Tylko tyle i aż tyle. 5G działa, działa dobrze i coraz lepiej, a brak autonomicznych samochodów raczej nie jest czymś, na co powinniśmy narzekać.

