Wojan i Palion to dwaj popularni twórcy internetowi powiązani przede wszystkim z grą Minecfaft. Ich materiały trafiają do najmłodszych użytkowników serwisu YouTube i użytkowników mediów społecznościowych. Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów mieli oni w nakłaniać nieletnich odbiorców do zakupu swoich produktów. Grożą im bardzo wysokie kary.

- UOKiK wszczął postępowanie przeciwko dwóm popularnym twórcom znanym głównie z materiałów opartych na grze w Minecrafta.
- Wojan i Palion mają szerokie grono odbiorców wśród najmłodszych użytkowników internetu. Poza streamingiem prowadzą duże biznesy związane ze sprzedażą brandowanych akcesoriów. Od napojów, przez przybory szkolne, po napoje.
- Jeśli zarzuty urzędu się potwierdzą, grożą im kary w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu.
Twórcy internetowi kierujący swoje materiały do najmłodszych użytkowników stąpają po cienkim lodzie. Z jednej strony muszą brać odpowiedzialność za prezentowane treści, bo mogą mieć bardzo duży wpływ na widzów, a nawet ukształtować ich poglądy czy zachowanie na najbliższe lata. Z drugiej ich treści padają na bardzo podatny grunt, który można wykorzystać do zarobku znacznie większego, niż pieniądze z wyświetleń filmów.
To właśnie ta druga kwestia zainteresowała Urząd Ochrony Klientów i Konsumentów.
Instagram chciał przerabiać nasze zdjęcia przez AI. Funkcja zniknęła po kilku dniach
UOKiK uważa, że Wojan i Palion kierują do dzieci nielegalną reklamę
Wojan i Palion to bardzo popularni twórcy internetowi, którym największą popularność przyniosło streamowanie rozgrywki z Minecrafta. Z pozoru niewinna gra kierowana dla dzieci pomogła im zbudować prawdziwe imperia.
Wojan na kanale Wojan Games zgromadził do tej pory 2,85 mln subskrybentów. Jego filmy z gry w Minecrafta mają setki tysięcy wyświetleń. Palion na swoim głównym koncie ma 2,06 mln subskrybentów i ostatnio dominują tam nagrania z GTA 5, ale na drugim koncie Palion Games Plus, na którym ma 1,13 mln, dominuje tematyka Minecrafta.
Pokazywanie gier to tylko część działalność obu twórców. Obaj prowadzą prężnie działające sklepy internetowe, ich autorskie produkty pojawiają się w popularnych dyskontach (jak napoje Wojanki, które przez długi powodowały kolejki w Żabkach), firmują swoją osobą zeszyty i inne artykuły szkolne, szkolne ubrania, a Wojan ma nawet swoje sklepy stacjonarne.
Odniesienia do produktów obu twórców pojawiają się w ich materiałach. UOKiK informuje, że „reklama tych produktów jest niejednokrotnie osią fabuły publikowanych przez nich transmisji z gier i materiałów zamieszczanych w mediach społecznościowych.”
Jak komentuje sprawę Tomasz Chrustny, prezes UOKiK:
Dzieci nie mogą być poddawane presji zakupowej poprzez agresywną reklamę. Tymczasem influencerzy, którym postawiłem zarzuty, promują swoje biznesy za pośrednictwem treści w mediach społecznościowych opartych na popularnych grach komputerowych dla dzieci. W jednej chwili relacjonują przebieg rozgrywki, a w następnej zachęcają do kupowania plecaków, napojów czy koszulek. Przekaz reklamowy jest wpleciony w treści o charakterze rozrywkowym. Dzieci muszą być chronione przed takimi działaniami.
UOKiK wskazuje przykłady nielegalnych działań. Twórcom grożą wysokie kary
W komunikacie opisującym postawienie zarzutów UOKiK przytacza komunikaty obu twórców (pisownia oryginalna).
„Chcesz wrócić do szkoły jak sigma. Wbijaj na Wojan Shop. Dodaliśmy nową kolekcję szkolną”. „Wbijajcie do Żabek, póki te Wojanki jeszcze są”. „Uważaj, bo liczba zestawów jest ograniczona, a jak zniknie to już nie wróci. Sprawdź na Wojan Shop”. „Już wielu wojowników Wojana zdecydowało się zakupić ten zestaw i zamieścili oni nawet swoje opinie”. „Ilość koszulek jest mocno ograniczona, także śpieszcie się jeśli chcecie zdobyć swoją”
„Czy macie takiego boksa? Ponad 500 już osób ma takiego boksa, a Ty nie masz? Zapraszam serdecznie, wbijajcie, bo szkoła już jest zaraz”. „Tu jest koszulka na przedsprzedaży, o mam ją na sobie – koszulka Palionowo i ta koszuleczka jest tylko i wyłącznie z okazji piosenki. Dlatego jest limitowana, jest bardzo mało sztuk, bardzo mało sztuk. One naprawdę szybko się wyprzedadzą”. „Wpadajcie na Palion Style, zamawiajcie, póki jest, bo sprzedaje się jak gorące bułeczki, a szkoła już niedługo”.
UOKiK wskazuje, że najmłodsi odbiorcy nie mają rozwiniętej umiejętności oceny, czy oglądane przez nich treści mają charakter reklamowy. Nie wiedzą, czy oglądają materiał komercyjny. Treści Wojana i Paliona, zdaniem urzędu, są skierowane do dzieci, nakierowują na zakup towarów i mają charakter bezpośredni, co było podstawą do wszczęcia postępowania.
W przypadku potwierdzenia się zarzutów, twórcom grozi kara w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu, a osoba zarządzająca Wojan Group może dostać dodatkową karę w wysokości do 2 mln zł.
