Reklama
Reklama
Reklama

Taśmy Brauna i sprowadzanie Hindusów do Polski. Co teraz z poparciem?

TYLKO NA
Grzegorz Braun
Lider Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun na Dożynkach w Skaryszewie. (fot. Piotr Polak / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Nagrania rozmów polityków Konfederacji Korony Polskiej wywołały dyskusję o relacjach ugrupowania Grzegorza Brauna z Indiami. Na taśmach słychać rozmowy o organizacji konferencji Polska–Indie. Pytanie, jak ujawnione przez PRZEkanał informacje odbiją się na sondażach dla Konfederacji Korony Polskiej. – Osobiście nie spodziewam się wielkiej zmiany – mówi Zero.pl politolog z Uniwersytetu Łódzkiego, dr Maciej Onasz. 

  • Ujawnione nagrania mają pochodzić z kwietnia 2026 r. i dotyczą przygotowań do międzynarodowego szczytu przedsiębiorców Polska–Azja.
  • Na jednym z nagrań Grzegorz Braun mówi o porozumieniu dotyczącym organizacji „konferencji biznesu Polska–Indie”.
  • Włodzimierz Skalik stwierdza, że Hindusi będą stanowić około 60 proc. uczestników wydarzenia, a prof. Jankowski z Politechniki Warszawskiej wyraża obawy. „Nie podoba mi się, że Braun chce ściągać Hindusów do Polski” – mówi.
  • O sprawę zapytaliśmy byłego kandydata Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa, Michała Klimka. – W projekcie miała być konferencja międzynarodowa na temat biznesu, współpracy gospodarczej. Ona prawdopodobnie nie podoba się możnym tego świata – mówi.
  • Krytycznie pod adresem partii Grzegorza Brauna wypowiedział się pytany o sprawę poseł Konfederacji, Bartłomiej Pejo. – Trochę to nie współgra z deklaracjami o suwerenności i bezpieczeństwie polityków Korony – powiedział.

„Braun chce ściągać Hindusów”

Sprawa zaczęła się od publikacji PRZEkanauł, który ujawnił nagrania rozmów dotyczących przygotowań do planowanego szczytu Polska–Azja. W rozmowach uczestniczyli Grzegorz Braun, poseł Włodzimierz Skalik, prof. Jacek Janowski z Politechniki Warszawskiej oraz Dominik Chmielewski, prezes Fundacji Przedsiębiorcy Prawicy. Nagrania mają pochodzić z kwietnia 2026 r.

Po taśmach Brauna wszyscy straszą Hindusami. Kto pamięta o głośnej umowie Donalda Tuska?

W jednym z fragmentów Braun mówi o osiągnięciu porozumienia w sprawie organizacji „konferencji biznesu Polska–Indie”. Plan zakładał później rozszerzenie wydarzenia o przedstawicieli innych państw Azji. – Hindusi będą dominować w 60 proc. – mówi na nagraniu Włodzimierz Skalik.

Reklama
Reklama

Braun odpowiada, że Konfederacja Korony Polskiej powinna przygotować odpowiednią reprezentację na wydarzenie i prosi o znalezienie naukowców, którzy mogliby wziąć w nim udział. W innej części rozmowy prof. Janowski wyraża zastrzeżenia dotyczące charakteru inicjatywy. – Nie podoba mi się, że Braun chce ściągać Hindusów do Polski – mówi do Dominika Chmielewskiego.

„Żeby Polacy mogli sami robić biznes z dalekim wschodem”

O sprawę zapytaliśmy niedawnego, byłego kandydata „Korony” na prezydenta Krakowa, Michała Klimka. – To zwykła manipulacja dziennikarska. W projekcie miała być konferencja międzynarodowa na temat biznesu, współpracy gospodarczej. Ona prawdopodobnie nie podoba się możnym tego świata – żeby Polacy mogli sami robić biznes z dalekim wschodem – podejrzewa Klimek.

Polityk w rozmowie z Zero.pl przekonuje, że KKP konsekwentnie jest przeciwna imigracji. – Polaków ten sprzeciw jednoczy, więc nawet jeżeli jest taka manipulacja, to zwracają uwagę na to, że to jest niedopuszczalne – nie chcą by Hindusi do nas przyjeżdżali i słusznie. Konfederacja Krony Polskiej jest temu przeciwna, przeciwna imigracji – przekonuje polityk.

Reklama
Reklama

– Ja bym nawet podwyższył poprzeczkę – stop imigracji nie tylko dla Hindusów, ale i Ukraińców, z Bangladeszu i Rosjan. Granica musi być szczelna i zero socjalu dla imigrantów. Wtedy nie będą przyjeżdżać – dodaje Michał Klimek.

Korona odpowiada

Po publikacji nagrań Konfederacja Korony Polskiej wydała oświadczenie. Partia przekonuje, że materiał sugeruje istnienie planu sprowadzania pracowników z Indii, choć – według jej stanowiska – rozmowy dotyczyły wyłącznie współpracy gospodarczej.

„W państwie liczącym blisko 1,5 mld mieszkańców sprzedajemy dużo mniej niż kupujemy. Chcemy to odwrócić. Chcemy, żeby polskie towary wyjeżdżały do Indii, a nie żeby ktokolwiek przyjeżdżał do Polski do pracy” – napisano w oświadczeniu.

„O mamo, ile kłamstw! Teraz piszecie oświadczenie pełne manipulacji, a na e-maila przed emisją nie odpisaliście” – odpisał autor materiału, Bartłomiej Graczak. 

 

Partia wskazuje w oświadczeniu, że celem kontaktów z Indiami ma być zwiększenie polskiego eksportu. W swoim oświadczeniu powołuje się na dane GUS za 2025 r., według których Polska sprzedała do Indii towary za około 1,4 mld euro, podczas gdy import z tego kraju wyniósł około 4,3 mld euro.

KKP twierdzi także, że na nagraniu sam Braun miał wyjaśniać, że przedsięwzięcie ma służyć nawiązywaniu relacji między przedsiębiorcami, nabywcami i oferentami oraz „nie ma nic wspólnego z polityką migracyjną”. Partia podkreśla również, że w rozmowach nie zapadły ustalenia dotyczące rekrutacji pracowników do Polski.

Reklama
Reklama

„Sytuacja jest co najmniej dziwna”

O sprawę zapytaliśmy posła Konfederacji, Bartłomieja Pejo. – Sytuacja jest co najmniej dziwna. Organizacja wspierana przez hinduskie władze z siedzibą w Moskwie, duże pieniądze na organizację konferencji, wizy dla Hindusów na to podejrzane spotkanie. Korona Grzegorza Brauna nie ukrywa też swoich powiązań z Ryszardem Czarneckim – mówi polityk.

Na stronie internetowej The Pathway Global Alliance były europoseł PiS figuruje jako  dyrektor międzynarodowy organizacji. Czarnecki był również zaangażowany w lutowe wydarzenie w Parlamencie Europejskim, poświęcone relacjom Europy z Azją i Indiami. – Z mojej perspektywy wszystko, co ma czynnik pieniężny i dotyka polityki, wymaga maksymalnej transparentności. Tutaj fundacja posła Skalika jest wprost powiązana z partią polityczną [Chodzi o inną sprawę i fundację Osuchowa - red.]. Trochę to nie współgra z deklaracjami o suwerenności i bezpieczeństwie polityków Korony – dodaje Bartłomiej Pejo.

Korona zapłaci za Indie?

O to, czy taśmy związane z rozmowami o spotkaniu z przedstawicielami hinduskiego biznesu będą kosztować polityków „Korony” sondażowe punkty, zapytaliśmy politologa i eksperta od sondaży, dra Macieja Onasza.

– Wyborcy Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna to jest elektorat skupiony w dużej mierze na tematach migracji, czy też sprzeciwu względem imigracji.  Trzeba pamiętać, że jest to ugrupowanie zbierające elektorat skrajny. Do tej pory, przy różnych rzeczach wynikających z działań Grzegorza Brauna, nie widzieliśmy jakichś ogromnych tąpnięć, jeżeli chodzi o poparcie – mówi.

Reklama
Reklama

– Dużo wskazuje na to, że ten elektorat jest dosyć mocno zaimpregnowany, jeżeli chodzi o odbiór rzeczywistości i ewentualną możliwość zmiany swojego stanowiska. Nie oznacza to oczywiście, że Grzegorz Braun nie będzie ponosił żadnych konsekwencji tych taśm, ale ja osobiście nie spodziewam się jakiejś wielkiej zmiany poparcia – dodaje politolog.

PRZEkanał zapowiedział, że niebawem na światło dzienne wyjdą kolejne „taśmy Brauna”. Konfederacja Korony Polskiej utrzymuje dziś poparcie na poziomie ok. 8–9 proc. – wynika ze średniej kilku ostatnich sondaży.

Reklama
Reklama