Reklama
Reklama
Reklama

Trump rozważa zniesienie sankcji na rosyjski fundusz. Chodzi o poprawę relacji z Moskwą

US President Donald Trump departs to Michigan
Trump a dalsze negocjacje z Rosją. (fot. YURI GRIPAS / POOL / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Administracja Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji na Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich, kierowany przez Kiriłła Dmitrijewa, wysłannika Władimira Putina uczestniczącego w rozmowach z USA – podał „New York Times”. Według amerykańskiego urzędnika taki krok miałby pomóc w poprawie relacji z Moskwą i zakończeniu wojny.

  • Rosja naciska na zniesienie sankcji na RFIB w ramach rozmów z USA. Jednym z omawianych tematów ma być zaangażowanie funduszu w transport rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych.
  • Kiriłł Dmitrijew, szef funduszu i wysłannik Putina, odgrywa coraz większą rolę w negocjacjach. Amerykańscy przedstawiciele określają go jako pomocnego rozmówcę.
  • Rozmowy USA z Rosją obejmują również możliwą sprzedaż zagranicznych aktywów Łukoilu inwestorom powiązanym ze Steve’em Witkoffem, rosyjskie inwestycje w wydobycie gazu na Alasce i zwiększenie eksportu rosyjskiego gazu do Europy.
  • RFIB został objęty amerykańskimi sankcjami po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Unia Europejska nałożyła restrykcje na fundusz w 2025 r.

Według dziennika, w rozmowach z USA - w których udział bierze sam szef funduszu Dmitrijew – Rosjanie naciskali na zniesienie restrykcji „w ramach szerszych rozmów na temat zaangażowania funduszu w transport rosyjskiego oleju napędowego do Stanów Zjednoczonych”.

Trump chce wrócić do interesów z Rosją i Ukrainą. „Po tym, jak ta wojna się zakończy”

„Poprawić relacje amerykańsko-rosyjskie i pomóc w zakończeniu wojny”

Cytowany przez gazetę urzędnik z USA potwierdził, że administracja rozpatruje wniosek funduszu o zniesienie sankcji jako część działań, by „poprawić relacje amerykańsko-rosyjskie i pomóc w zakończeniu wojny”. Urzędnik ten chwalił szefa funduszu, Kiriła Dmitrijewa, jako „pomocnego wysłannika” dla amerykańskich negocjatorów w rozmowach na temat zakończenia konfliktu.

Podobnych słów na temat Dmitrijewa podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Petersburgu użył wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff.

Reklama
Reklama

„NYT” zaznacza, że jest to kolejna część coraz intensywniejszych rozmów na linii USA-Rosja dotycząca interesów ekonomicznych i prowadzenia biznesu z Rosją.

Wysłannicy Trumpa i Putin mieli omawiać w ostatnich tygodniach sprzedaż zagranicznych aktywów rosyjskiego giganta naftowego Łukoilu inwestorom powiązanym z Witkoffem, potencjalne rosyjskie inwestycje w wydobycie gazu na Alasce, oraz propozycję zwiększenia eksportu rosyjskiego gazu do Europy.

Częściowe zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą. Biały Dom potwierdza

Doradca Putina Jurij Uszakow mówił po ostatniej wizycie Witkoffa, że choć przekazana przez niego nowa propozycja pokojowa z propozycjami Kijowa i Europy nie wnosi wiele do zakończenia konfliktu, to obie strony poczyniły postępy w sprawie wdrożenia przedsięwzięć gospodarczych na dużą skalę.

„Symboliczny dla szerszej rosyjskiej kleptokracji”

Fundusz zarządzany przez Dmitrijewa służyć miał m.in. przyciąganiu inwestycji do Rosji i finansowaniu dużych projektów gospodarczych. USA nałożyły na niego sankcje w pierwszej fali restrykcji po rosyjskiej inwazji 2022 r. UE objęła go sankcjami w 2025 r. 

Administracja Joe Bidena nazwała RFIB funduszem korupcyjnym Putina, który był „symboliczny dla szerszej rosyjskiej kleptokracji”.

Dmitrijew, który wcześniej nie należał do ścisłego kręgu najważniejszych kremlowskich urzędników i oligarchów, zaczął odgrywać rolę w negocjacjach z USA dzięki nawiązaniu relacji z wysłannikiem Trumpa Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Według „Wall Street Journal”, Rosjanin od początku kusił amerykańskich urzędników wizją lukratywnych interesów z Rosją. 

Reklama
Reklama