Reklama
Reklama
Reklama

Legia traci miano niepokonanej. Lech liderem Ekstraklasy

Piłkarze Lecha Poznań
Piłkarze Lecha Poznań cieszą się po wygranym 2:1 meczu Ekstraklasy z Legią Warszawa (fot. Leszek Szymański / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Piłkarze Lecha Poznań wygrali na wyjeździe z Legią Warszawa 2:1 w meczu 12. kolejki ekstraklasy. Zwycięstwo zapewniło drużynie z Wielkopolski pozycję lidera rozgrywek ligowych. Zespół prowadzony przez trenera Marka Papszuna poniósł tym samym pierwszą porażkę w obecnym sezonie ekstraklasy, kończąc trwającą 15 spotkań passę bez przegranej.

  • Lech Poznań wygrał na wyjeździe z Legią Warszawa 2:1. Wynik ten zapewnił drużynie z Poznania awans na pierwsze miejsce w tabeli ekstraklasy.
  • Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna poniosła pierwszą porażkę w tym sezonie ligowym. Wcześniejsza seria bez przegranej wynosiła 15 meczów.
  • Zwycięskiego gola w 87. minucie strzelił rezerwowy Luis Palma. Wcześniej bramki zdobyli zmiennicy Yannick Agnero oraz Bohdan Wjunnyk.

Mecz na stadionie przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie rozpoczął się z opóźnieniem. Powodem było intensywne zadymienie obiektu, które powstało po zaprezentowaniu oprawy przez kibiców z trybuny „Żyleta”. Na trybunach zasiadło 27 410 widzów, a arbitrem głównym spotkania był Szymon Marciniak.

Od pierwszych fragmentów rywalizacji oba zespoły zmagały się z problemami kadrowymi. W ekipie gości ze względów zdrowotnych już po kwadransie murawę opuścił kapitan Mikael Ishak, którego zmienił Yannick Agnero. Wcześniej poznaniacy musieli radzić sobie bez leczących kontuzje Roberta Gumnego oraz Wojciecha Mońki. W 29. minucie roszada nastąpiła również w składzie Legii – Rafała Adamskiego zastąpił Mateusz Szczepaniak.

Czytaj także: Józef Lipień nie żyje. Wicemistrz olimpijski zmarł w wieku 77 lat

Reklama
Reklama

Pierwszą dogodną sytuację stworzyli lechici po faulu Pawła Wszołka przed polem karnym, za co pomocnik gospodarzy obejrzał żółtą kartkę. Z rzutu wolnego uderzył Leo Bengtsson, jednak piłka trafiła w słupek. W kolejnych minutach przewagę zyskała Legia Warszawa. Groźne strzały oddawali m.in. Kacper Chodyna oraz Kamil Piątkowski po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Bramkarz przyjezdnych Mateusz Lis interweniował bezbłędnie, zatrzymując m.in. próby Wszołka oraz uderzenie Rafała Augustyniaka zza pola karnego. Tuż przed przerwą szansę miał jeszcze Bengtsson, którego strzał przed linią bramkową zablokował Piątkowski.

Pierwszy gol w drugiej połowie. Wyrównanie nie wystarczyło

Wynik spotkania został otwarty w 56. minucie. Po akcji Patrika Walemarka piłkę otrzymał Bengtsson, a następnie dograł do niepilnowanego w polu karnym Agnero. Wprowadzony z ławki rezerwowych napastnik uderzył bez przyjęcia i pokonał Otto Hindricha.

Warszawianie ruszyli do odrabiania strat. Najpierw po rzucie rożnym piłka po strzale głową Piątkowskiego trafiła w słupek, a następnie mocne uderzenie Augustyniaka sparował Lis. Gospodarze doprowadzili do wyrównania w 74. minucie. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Augustyniak zgrał piłkę głową do rezerwowego Bohdana Wjunnyka, który celnym strzałem głową ustalił rezultat na 1:1. Chwilę później kolejną próbę Ukraińca ponownie obronił bramkarz gości.

Decydujący cios zadał Lech Poznań w 87. minucie meczu. Akcję przeprowadzili dwaj rezerwowi – Daniel Hakans zagrał precyzyjnie do Luisa Palmy, a reprezentant Hondurasu z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. W doliczonym czasie gry szansę na wyrównanie miał jeszcze Damian Szymański, jednak Lis obronił silny strzał pomocnika gospodarzy.

Reklama
Reklama

Dzięki wygranej trener gości Niels Frederiksen zachował miano niepokonanego w konfrontacjach ligowych z warszawskim klubem, legitymując się bilansem trzech zwycięstw i jednego remisu. Drużyna z Poznania przyjechała do stolicy po ligowej wygranej 6:1 z Koroną Kielce oraz remisie 1:1 z Sunderlandem w rozgrywkach Ligi Europy. Z kolei warszawianie poprzednią ligową porażkę ponieśli również w starciu z poznańskim rywalem pod koniec kwietnia, ulegając wówczas na wyjeździe 0:4.

Może zainteresuje Cię także: 

Reklama
Reklama