Reklama
Reklama
Reklama

Wpływowy były agent CBA pracował dla szefa Zondacrypto? Media o kulisach

Szef Zondacrypto Przemysław Kral ukrywa się za granicą wraz z Marianem W., pseudonim „Maniek”- informuje Onet
Artur Chodziński, jeden z najbardziej zaufanych i wpływowych funkcjonariuszy CBA w czasach PiS, miał pracować dla Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto - wynika z dziennikarskiego śledztwa (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Artur Chodziński, wpływowy były agent CBA z czasów rządów PiS, miał potajemnie pracować dla Przemysława Krala, twórcy upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Dziennikarskie śledztwo odsłania także kulisy działania fundacji Frontline.

  • Artur Chodziński, zaufany funkcjonariusz CBA w czasach rządów PiS, miał pracować dla Przemysława Krala.
  • Artur Chodziński, Maciej Materka oraz Norbert Loba założyli pod koniec 2024 r. podmiot Frontline Foundation. Wewnątrz instytucji miał pojawić się jednak spór o biznesową aktywność byłego agenta.
  • Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia śledztwo dotyczące giełdy kryptowalut. Sprawa dotyczy możliwego oszustwa klientów firmy i prania brudnych pieniędzy. 

Przelew na prywatne konto i zgoda KPRM. Jak komentator TVP oszukał kancelarię Morawieckiego

Dziennikarze redakcji Onetu i TVN24 informują, że Chodziński do antykorupcyjnej służby trafił w 2006 r., a wcześniej związany był m.in. z „Gazetą Wyborczą” i „Pulsem Biznesu”.

„Z miejsca stał się jednym z najbardziej zaufanych ludzi (szefa CBA w latach 2006–2009 Mariusza) Kamińskiego we wrocławskiej delegaturze. Pracował m.in. przy tzw. aferze podsłuchowej, która przyczyniła się do obalenia poprzedniego rządu tworzonego przez Platformę Obywatelską i PSL (2007-2015)” – zauważają portale.

Reklama
Reklama

Ze służby został usunięty w 2015 r. przez ówczesnego szefa CBA Pawła Wojtunika za „wynoszenie materiałów służbowych do zaprzyjaźnionych z PiS dziennikarzy”.

„Po odzyskaniu władzy przez PiS Chodziński wrócił do czynnej służby, znów stając się jednym z najbardziej zaufanych funkcjonariuszy nowego szefa CBA Ernesta Bejdy, kolegi Mariusza Kamińskiego” – wskazują dziennikarze.

Pod koniec 2024 r. razem z gen. Maciejem Materką (w latach 2018–2022 szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego) i Norbertem Lobą (za rządów PiS wiceszefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego) Chodziński powołał do życia fundację o nazwie Frontline Foundation.

Wyniki dziennikarskiego śledztwa 

„Kilka tygodni temu do redakcji TVN24 i Onetu dotarły informacje o głębokim sporze, który wybuchł wewnątrz założonej przez Chodzińskiego, Materkę i Lobę fundacji Frontline. W jego efekcie Chodziński rozstał się z kolegami” – piszą dziennikarze.

Konflikt ten – jak relacjonują – miał dotyczyć biznesowej aktywności Chodzińskiego, który „miał w ostatnim czasie pracować dla założyciela Zondacrypto Przemysława Krala, pobierając z tego tytułu ogromne kwoty”.

Reklama
Reklama

Pytany przez dziennikarzy Onetu i TVN24 o sprawę, Chodziński nie zgodził się na rozmowę, ale przekazał, że nie pracował nigdy dla Przemysława Krala, a z rady Frontline odszedł, bo chciał zarabiać na działalności w fundacji, czego nie przewiduje jej statut.

Dziennikarze dotarli do korespondencji Chodzińskiego. Miała ona brzmieć tak: „Jest tak: przez kilka miesięcy pracowałem dla Krala. Nie dla Zonda i nie w sprawie kryptowalut”. Wiadomość miała być wysłana – jak podają Onet i TVN24 – na początku czerwca w korespondencji prowadzonej przez jeden z komunikatorów. Chodziński miał w niej tłumaczyć, że zajmował się analizą prywatnych spraw cywilnych oraz karnych właściciela Zondacrypto.

„Prawdziwość powyższej konwersacji potwierdziliśmy u jej odbiorcy, który prosił jednak o nieujawnianie jego tożsamości. To jeden z oficerów polskich specsłużb, obecnie na emeryturze” – podkreślają portale Onetu i TVN24.

Śledztwo ws. Zondacrypto

17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy.

Postępowanie jest prowadzone na podstawie zgłoszeń osób pokrzywdzonych, które mają trudności z wypłatą środków zdeponowanych w ramach kryptowalut na Zondacrypto. O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. 

Źródła: Zero.pl, PAP, Onet
Reklama
Reklama