
Zbliża się jesienna zmiana czasu na zimowy. Choć pierwotnie miała przynosić oszczędności, dziś generuje chaos w logistyce, transporcie i gospodarce. Eksperci alarmują także, że źle wpływa na nasze zdrowie. Kiedy dokładnie przestawiamy zegarki w październiku?
- Zmiana czasu z letniego na zimowy nastąpi w niedzielę 25 października 2026 r., gdy przesuniemy wskazówki z 3.00 na 2.00.
- Eksperci wskazują na poważne utrudnienia logistyczne, w tym zastoje w łańcuchach dostaw, problemy z tachografami i wymuszone postoje pociągów.
- Bruksela prowadzi nowe badania dotyczące rezygnacji ze zmiany czasu.
W nocy z 24 na 25 października 2026 roku po raz kolejny cofniemy zegarki o godzinę. Zgodnie z unijną dyrektywą 2000/84/WE, obowiązującą również w Polsce, zmiana na czas zimowy odbywa się zawsze w ostatnią niedzielę października, a powrót do czasu letniego następuje w marcu.
Choć początkowo główną przesłanką dla wprowadzenia zmiany czasu było efektywniejsze wykorzystanie światła słonecznego, współcześnie coraz głośniej mówi się o jej negatywnym wpływie na zdrowie oraz gospodarkę.
W piątek ceny benzyny i diesla wyższe niż w czwartek. Ile zapłacimy?
Absurdy zmiany czasu
Historia przestawiania zegarków sięga koncepcji Benjamina Franklina, jednak praktyczne zastosowanie znalazła dopiero podczas I wojny światowej w państwach centralnych. Niemcy i Austro-Węgry szukały wówczas sposobów na oszczędzanie węgla w warunkach wojennych. Jak zauważa dr Piotr Sosnowski z Katedry Logistyki Uniwersytetu Łódzkiego, te stuletnie rozwiązania w dzisiejszych realiach stanowią źródło istotnych problemów.
– Pierwszym z nich jest możliwość wystąpienia różnic czasu między współpracującymi przedsiębiorstwami zlokalizowanymi w różnych krajach. Nagle może okazać się, że w jednym z nich pojawiła się dodatkowa godzina lub, co gorsza, godzina „zniknęła” z kalendarza. Oznacza to konieczność weryfikacji kontraktów i harmonogramów – przypomina Sosnowski.
Specjalista zauważa także, że korzyści ze zmiany czasu nie odczuwają także centra dystrybucyjne funkcjonujące 24/7. – Jest wręcz przeciwnie. Takie przesunięcia skracają lub wydłużają czas dostępny na uzgodnienie dostawy oraz czas na samą dostawę - tłumaczy. – Ma to szczególne znaczenie, jeśli realizacja dostaw i wysyłek stanowi wąskie gardło działalności. Wtedy bowiem zwiększa się ryzyko sytuacji, kiedy nie będzie możliwa realizacja wysyłki lub przyjęcie dostawy, ponieważ przewoźnik „nie zmieścił się” w okienku czasowym.
Godzinny postój pociągów i błędy w tachografach
Ekspert z Uniwersytetu Łódzkiego podkreśla, że „jest to szczególnie istotne w przypadku transportu multimodalnego i intermodalnego”. – Niezgodność godzin może uniemożliwić przeładunek między pociągiem, statkiem i samochodem ciężarowym – precyzuje.
Wśród komplikacji związanych ze zmianą czasu Sosnowski wymienia także problem zmianowego czasu pracy w obiektach działających całodobowo i zarządzanie pracą kierowców.
– Przestawienie zegara nie zmienia rzeczywistego czasu prowadzenia pojazdu ani odpoczynku. Z kolei pomylenie czasu lokalnego może zniekształcić zapis aktywności kierowcy, zwłaszcza w sytuacji, kiedy nadal mamy do czynienia z ręcznymi wpisami do tachografów – przypomina.
Sytuacja robi się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy weźmiemy pod uwagę pasażerski transport zbiorowy. – Zmiana czasu oznacza bowiem dwie możliwości: zaburzenie rozkładów jazdy lub lotów albo konieczność oczekiwania pasażerów (i pracowników transportu) na podróż. Przykładem są pociągi pasażerskie, które podczas jesiennej zmiany czasu mają godzinny postój – wylicza Sosnowski.
Zmiana czasu źródłem problemów
Nawiązując do początków zmiany czasu ekspert ocenia: – Być może nadszedł czas, żeby zerwać ze zwyczajem wywodzącym się z wojny, która skończyła się ponad sto lat temu, i zlikwidować problemy związane z przestawianiem zegarków dwa razy do roku.
Dyskusja na temat likwidacji dwukrotnej w ciągu roku zmiany czasu trwa w Unii Europejskiej od lat. Zmiany zaproponowała Komisja Europejska już w 2018 r., zyskując poparcie Parlamentu Europejskiego. Do tej pory brakuje jednak jednomyślności w Radzie UE.
W 2026 r. temat ponownie trafił na wokandę – Komisja Europejska zleciła nowe badania analizujące skutki ewentualnego odejścia od zmiany czasu. Raport podsumowujący ma zostać przedstawiony do końca tego roku.
Może zainteresuje Cię także: