
Rząd przywrócił mechanizm cen maksymalnych oraz obniżył stawki VAT i akcyzy na paliwa, co zatrzymało falę drastycznych podwyżek na stacjach. W piątek, mimo nieznacznego wzrostu limitów w stosunku do czwartku, tankowanie benzyny i diesla jest wyraźnie tańsze niż jeszcze tydzień temu.
- Reaktywacja pakietu „Ceny Paliwa Niżej” przyniosła odczuwalny spadek cen benzyny i diesla.
- Ministerstwo Energii wyznacza codzienne limity cen na stacjach, a za ich przekroczenie grożą kary sięgające 1 mln zł.
- Program jest finansowany z nowego, 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków firm z sektora paliwowego.
Mejza przyniósł do Sejmu kwiaty. Musiała interweniować Straż Marszałkowska
Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministra Energii, w piątek obostrzenia cenowe wynoszą maksymalnie:
- 6,90 zł za litr benzyny 95-oktanowej,
- 7,77 zł za benzynę 98
- oraz 7,82 zł za olej napędowy.
Chociaż ceny te są nieco wyższe niż w czwartek (kiedy wynosiły odpowiednio 6,83 zł, 7,71 zł oraz 7,74 zł), to powrót obniżonych stawek VAT i akcyzy zdecydowanie przełamał dotychczasowy trend zwyżkowy.
Wielka armia bez etatów. Kulisy budowy wojska w czasach populizmu
Zmiany w cenach benzyny i diesla
Jeszcze przed wejściem w życie przepisów średnia cena „95-tki” wynosiła 8,19 zł/l, a diesla sięgała rekordowych 9,14 zł/l. Obecnie wskaźniki te spadły do poziomu średnio 6,79 zł za litr benzyny 95 oraz 7,78 zł za litr oleju napędowego.
Wyjątkiem pozostaje autogaz, który nie został objęty rządową regulacją – jego cena wzrosła o 3 grosze do poziomu 3,25 zł/l.
Z analiz rynkowych serwisu e-petrol opublikowanych w środę wynika, że najmniej za popularną benzynę 95 płacili kierowcy w województwie pomorskim (6,70 zł/l), natomiast najdrożej było na Podlasiu (6,82 zł/l).
Najtańszy diesel dostępny był na Pomorzu i w Wielkopolsce (7,77 zł/l), z kolei najgłębiej do kieszeni musieli sięgnąć mieszkańcy województwa świętokrzyskiego (7,80 zł/l).
Najkorzystniejsze warunki dla właścicieli aut z instalacją LPG oferował Śląsk (3,17 zł/l).
Ceny Paliwa Niżej po raz trzeci
Obecne regulacje to już trzecia odsłona pakietu CPN, zaprojektowana z myślą o ochronie portfeli kierowców i ograniczeniu presji inflacyjnej. Pierwszy etap wdrożono pod koniec marca w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach wywołany konfliktem zbrojnym z udziałem USA, Izraela oraz Iranu. Druga faza miała miejsce w drugiej połowie sierpnia.
Nowa podstawa prawna opiera się na przepisach o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Ustawa podpisywana przez prezydenta – i jednocześnie skierowana przez niego do Trybunału Konstrukcyjnego w trybie kontroli następczej – wprowadza 60-procentową daninę od nadwyżkowych dochodów uzyskanych między 1 marca 2026 r. a 31 marca 2027 r. Podstawą opodatkowania jest nadwyżka przychodów ponad marżę historyczną z 2025 r. powiększoną o 20 proc.
Środki te posłużą do sfinansowania obniżki podatków pośrednich, a cały mechanizm wsparcia ma funkcjonować do końca 2026 r., co pochłonie z budżetu około 5 mld zł.
Stacje, które nie podporządkują się wymogom dotyczącym cen maksymalnych, muszą liczyć się z surowymi sankcjami finansowymi – kary mogą sięgać nawet 1 mln zł.
Kolejny komunikat resortu, ustalający limity na weekend i poniedziałek, ukaże się w piątek.
Może zainteresuje Cię także: