
Za młodu Andrew G. Vajna podarował światu „Rambo” i „Pamięć absolutną”. Na starość pomógł Viktorowi Orbánowi rozmontować węgierskie media. Zmarł w 2019 r., zaś jego dziedzictwo do dziś pozostaje kłopotliwe w ocenie. To jednocześnie spuścizna wrażliwego artysty, pragmatycznego biznesmena oraz cynicznego propagandysty.











