Reklama
Michał Walkiewicz

Michał Walkiewicz

Jestem dziennikarzem kulturalnym albo krytykiem filmowym. Po 20 latach pracy w mediach zdania są podzielone. Piszę o kulturze. A jeśli AC Milan zdobędzie scudetto, pójdę na urlop.
Wpisy autora
Nie zabijasz? Nie idę z tobą do łóżka. „Potwór: Historia Lizzie Borden” to najgłupszy serial roku

Serialowa antologia „Potwory” może być najszkodliwszą ze współczesnych produkcji true crime. Sprawcy obrzydliwych zbrodni tworzą w niej superbohaterską drużynę niezrozumianych, społecznie napiętnowanych i głęboko poranionych jednostek. Właśnie dołączyła do niej pierwsza kobieta. I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki stała się ikoną emancypacji.

Nie deptać Prusa! Recenzujemy kinową „Lalkę”

Wszystko zgodnie z planem. Nakręcona z rozmachem, narracyjną swadą i plejadą gwiazd w obsadzie „Lalka” Macieja Kawalskiego to stara szkoła. W tym sensie, że jeśli jesteście starzy, to chodziliście na takie filmy ze szkołą.

Wokulski za krzakiem, Łęcka w redakcji. Recenzujemy netfliksową „Lalkę”

Witajcie w Polsce, domu dla „Lalek”. Na kinową adaptację prozy Bolesława Prusa – reklamowaną, jakby „Władca Pierścieni” i „Niebezpieczne związki” miały dziecko – musimy jeszcze poczekać. Tę produkcję Netfliksa już widzieliśmy. To kawał serialu. Gdy obejrzą go rodacy, na pewno odegra kluczową rolę w pełnej merytorycznych argumentów oraz pysznych aforyzmów dyskusji o klasyce literatury.

Modlitwa za konających. Jak zmieniło się kino po 11 września?

Fundamentem sztuki wykutej w ogniu bezprecedensowych aktów terroru jest strach przed nieodgadnioną przyszłością. Jej fasadą – wiara w terapeutyczną moc opowieści. Na ekranach kin 11 września trwa nieprzerwanie od ćwierćwiecza.

Czas przeszły niedokonany. Od „Amadeusza” po „Amelię”, klasyka znów rządzi w kinach

W kinach po staremu. Dosłownie. Salieri znów knuje przeciw Mozartowi, Neo udaje Chrystusa w Matriksie, a Terminator spełnia swoją obietnicę – przecież ostrzegał, że jeszcze tu wróci. Filmowe szlagiery z dawnych lat rządzą na polskich ekranach. Czy wolimy je od nowości?

Tak daleko, tak blisko. Dlaczego kochamy i nienawidzimy znanych ludzi?

Czym są relacje paraspołeczne? To przeświadczenie, że gdy pouczymy Annę Lewandowską o małżeńskich cnotach, ta przyłoży palec do czoła i pomyśli: „Może coś w tym jest”. To przekonanie, że nasz ulubiony influencer jest nie tylko samobieżnym sklepem oraz marketingowym słupem, ale też naszym dobrym kumplem. W czasach wielkiej społecznej atomizacji to felerny lek na samotność i całkiem niezły na nudę.

Influencerzy, motocross i Phil Collins. Pokaz „GTA VI” na Netfliksie wywołał u mnie opad szczęki

Pokaz nowych fragmentów gry „GTA VI” w serwisie Netflix może uspokoić sceptyków. Produkcja wygląda fantastycznie i oferuje skalę atrakcji, jakiej dotąd w serii nie uświadczyliśmy. Tym większa szkoda, że grę podziwiamy w cieniu ataku hakerskiego, który powoli zmienia relację sił pomiędzy studiem i wydawcą a graczami.

Stachu Jones, Tumu(L)ec i spółka. Jak internet uczynił z nas gwiazdy

Zmarł Stachu Jones, nieformalny lider wolnego internetu. Najstarszy wiekiem i najmłodszy stażem, przewodził polskim Avengersom z Kamilem Tumu(L)cem, Lechem Rochem Pawlakiem oraz Gracjanem Roztockim na czele. Z połączenia ich mocy powstał Kapitan Sztacheta – polski superbohater o wielu twarzach oraz tożsamościach zależnych od społecznej potrzeby.

Trochę straszny, trochę śmieszny. Jan Frycz był większy niż polskie kino

Gangster Dario, uwodziciel Bazakbal, wampir Regis oraz ci, których przedstawiać nie trzeba: Faust, Król Lear, Marek Antoniusz, Edyp… Twarze i głosy Jana Frycza układają się w nostalgiczną kronikę polskiej kultury. No i majonez – facet jadł majonez tak, że ręce same składały się do oklasków.

Najlepszy rok ever. 30 lat temu wszyscy zostaliśmy graczami

Pal licho triumf Adama Małysza w Oslo, narodziny owieczki Dolly oraz Nobla dla Wisławy Szymborskiej. W 1996 r. stukaliśmy w klawiatury tak zapalczywie i wpatrywaliśmy się w ekrany monitorów tak intensywnie, jakby świat miał się skończyć jutro. 30 lat temu zmieniły się gry wideo. A my wraz z nimi.

Prawda czy fikcja? Weryfikujemy wszystkie proroctwa „Czarnego lustra”

Siedem sezonów lęku. Od ludzi uwięzionych w komputerze, przez cyber-pszczoły i robo-psy, po kontrolujące społeczeństwo aplikacje randkowe. „Czarne lustro” nauczyło nas spoglądać w przyszłość z niepokojem. Sprawdzamy, ile w tych proroctwach prawdy, a ile blagi. Odcinek po odcinku.

Nie deptać pająków. Recenzujemy widowisko „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”

Trwają wakacje z mitologią. Ledwo odprowadziliśmy do drzwi Odyseusza, a już współczesny heros tka pajęczą sieć nad Nowym Jorkiem. Dla Marvela nowy film o przygodach Spider-Mana to (przed)ostatni dzwonek. W oczekiwaniu na superprodukcję „Avengers: Doomsday” trzeba zarobić jak najwięcej pieniędzy. Na wszelki wypadek.

Kwestia zaufania. Dlaczego influencerzy AI podbijają świat?

Influencerzy AI sprzedadzą ci krem na żylaki, wycieczkę na Malediwy oraz obietnicę lepszego życia. W popularnych narracjach na ich temat mnożą się „szanse” i „okazje”, ale co ze starym dobrym „zagrożeniem”? Czy naprawdę nie przeszkadza nam, że sztuczny człowiek, któremu poświęcamy coraz więcej uwagi, nie śpi, nie chodzi na pocztę i nie płacze na „Królu lwie”?

Katarzyna Bonda: „Zło wchodzi mi pod skórę, sprawia, że choruję”. Wywiad dla Zero.pl

Czy jesteśmy czymś więcej niż sumą swoich instynktów? Dlaczego wolelibyśmy być psychopatycznym mordercą niż kłamliwym świadkiem? Czy kompulsywne zachowania ułatwiają pisanie (i utrudniają życie)? Z autorką bestsellerowych kryminałów oraz powieści true crime, Katarzyną Bondą, rozmawiamy o naturze seryjnych zbrodniarzy, bolączkach i ekstazie tworzenia oraz nowej powieści „Łowca saren”.

Ile waży koń trojański? Recenzujemy „Odyseję” Christophera Nolana

Pomimo medialnego szkwału oraz miesięcy żeglugi po wzburzonych wodach internetu „Odyseja” wreszcie zadokowała w kinach. Na szczęście dla nas filmu nie nakręcili ani historycy z Facebooka, ani domorośli tłumacze ze starożytnej greki. Z pożytkiem dla kina, choć w subtelnym akcie sprzeciwu wobec klasycznych przekładów, nakręcił go Christopher Nolan.

Otwierasz „GTA VI”, a tam zdrapka. Jak żyć (i grać) w cyfrowym świecie?

Premiera „GTA VI” bez fizycznego nośnika, wycofanie z dystrybucji pudełek z grami na PlayStation, odcięcie tlenu inicjatywie obywatelskiej Stop Killing Games przez Komisję Europejską… W nową, prawdziwie cyfrową erę gracze wkraczają poganiani kijem. Pytanie tylko, gdzie jest marchewka.

Co ten Uwe? Nie kłóćmy się o „Citizen Vigilante”, stać nas na więcej

Obejrzałem „Citizen Vigilante” Uwego Bolla, kontrowersyjny film o dobrym imigrancie polującym na złych imigrantów. Nie potrzebuję po nim psychologa, egzorcysty ani nawet gorącego prysznica. Ale to ja. Nie jestem w targecie tego dzieła, bo od koniunkturalizmu wolę nawet pizzę hawajską.

Wyjście przez sklep z zabawkami dla „kidultsów”. Czy żyjemy w kulturze wiecznego dzieciństwa?

Twoje wewnętrzne dziecko ma rumiane policzki, beztroskie oblicze i kuferek ze skarbami pod pachą. Nie musisz go w sobie szukać. Najważniejsze, że z oczu nie tracą go producenci zabawek, kolekcjonerskich gadżetów, nostalgicznych filmów, książek i gier wideo. To efekt coraz dłuższej inicjacji w dorosłość oraz coraz bardziej skomplikowanej – politycznie, społecznie, kulturowo – rzeczywistości.