Reklama
Michał Walkiewicz

Michał Walkiewicz

Jestem dziennikarzem kulturalnym albo krytykiem filmowym. Po 20 latach pracy w mediach zdania są podzielone. Piszę o kulturze. A jeśli AC Milan zdobędzie scudetto, pójdę na urlop.
Wpisy autora
Ile waży koń trojański? Recenzujemy „Odyseję” Christophera Nolana

Pomimo medialnego szkwału oraz miesięcy żeglugi po wzburzonych wodach internetu „Odyseja” wreszcie zadokowała w kinach. Na szczęście dla nas filmu nie nakręcili ani historycy z Facebooka, ani domorośli tłumacze ze starożytnej greki. Z pożytkiem dla kina, choć w subtelnym akcie sprzeciwu wobec klasycznych przekładów, nakręcił go Christopher Nolan.

Otwierasz „GTA VI”, a tam zdrapka. Jak żyć (i grać) w cyfrowym świecie?

Premiera „GTA VI” bez fizycznego nośnika, wycofanie z dystrybucji pudełek z grami na PlayStation, odcięcie tlenu inicjatywie obywatelskiej Stop Killing Games przez Komisję Europejską… W nową, prawdziwie cyfrową erę gracze wkraczają poganiani kijem. Pytanie tylko, gdzie jest marchewka.

Co ten Uwe? Nie kłóćmy się o „Citizen Vigilante”, stać nas na więcej

Obejrzałem „Citizen Vigilante” Uwego Bolla, kontrowersyjny film o dobrym imigrancie polującym na złych imigrantów. Nie potrzebuję po nim psychologa, egzorcysty ani nawet gorącego prysznica. Ale to ja. Nie jestem w targecie tego dzieła, bo od koniunkturalizmu wolę nawet pizzę hawajską.

Wyjście przez sklep z zabawkami dla „kidultsów”. Czy żyjemy w kulturze wiecznego dzieciństwa?

Twoje wewnętrzne dziecko ma rumiane policzki, beztroskie oblicze i kuferek ze skarbami pod pachą. Nie musisz go w sobie szukać. Najważniejsze, że z oczu nie tracą go producenci zabawek, kolekcjonerskich gadżetów, nostalgicznych filmów, książek i gier wideo. To efekt coraz dłuższej inicjacji w dorosłość oraz coraz bardziej skomplikowanej – politycznie, społecznie, kulturowo – rzeczywistości.

Scrolluj, odpoczniesz po śmierci

Doomscrolling, czyli zjawisko kompulsywnego wchłaniania negatywnych treści, ma swoje źródła w naszej psychice, a nie w Internecie. Ale to Internet zamienił je w znak czasów.

Ty portfel we mnie masz. „Toy Story 5” rozbija bank, ale czy podbija serce?

Ilekroć kowboj Chudy stuka ostrogą, gdzieś na świecie uśmiecha się dziecko, a w kinowej kasie pojawia się jeden tłusty dolar. Za sprawą „Toy Story 5” dolarów nazbierało się już tyle, że można za nie kupić wszystkie zabawki świata. Pytanie tylko, czy poza słodką nostalgią seria ma jeszcze coś do zaoferowania?

Ludzie, przecież tu nikogo nie ma. Dlaczego boimy się „przejściowych” miejsc?

Szkolne korytarze po ostatnim dzwonku, niezagospodarowane powierzchnie biurowe, wyludnione poczekalnie na dworcach, lotniskach i w szpitalach, labirynty „Leningradów” pod niebem w kolorze spleśniałego twarogu… Przestrzenie liminalne – puste, przejściowe, wyłączone z użytku – są jedną z najważniejszych mitologii internetu. Dlaczego wywołują w nas lęk, nostalgię i ekscytację?

Popkulturowa Republika Ludowa

Zachowajcie spokój i nie spoglądajcie za siebie. PRL znów tu jest. Widać go na ulicach, w knajpach, w kinie, telewizji i mediach społecznościowych. Możecie w niego zagrać, posmakować go, a nawet się nim upić. Co o nas mówi?

„Ojczyzna” na ekranach, „Lato miłości” w sercu. Jednego Pawlikowskiego doceniam, za drugim tęsknię

Nie mam pojęcia, czy Paweł Pawlikowski jest reżyserem, wobec którego kolejne pokolenia pasjonatów kina będą musiały się kiedyś określić – tak jak my wobec Wajdy, Kieślowskiego, albo Polańskiego. Ale jeśli tak, to zapewne podzielą się na miłośników jego wczesnej twórczości oraz entuzjastów trylogii o powojennych bliznach i śpiewającej Joannie Kulig.

Niebo nad Spielbergiem. Recenzujemy „Dzień objawienia”

W „Dniu objawienia” Steven Spielberg powraca do gatunku science-fiction, by opowiedzieć historię o tym, że w świecie na krawędzi zagłady wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Możemy wierzyć w UFO, Pana Jezusa, a nawet mysikoty i ptabyki. Byle tylko raz na jakiś czas uwierzyć w drugiego człowieka.

James Bond to 10/10. A jak wypada sama gra? Recenzujemy „007 First Light”

Nazywa się Bond, James Bond. Zgodnie z literą powieści Iana Fleminga na prawym policzku ma bliznę, a na czoło opada mu niesforny lok. W grze wideo „007 First Light” śpiewa dla niego Lana Del Rey, a interesy ubija z nim Lenny Kravitz. Jego misja jest prosta: zarobić dużo pieniędzy, wyostrzyć nasze apetyty na nowy film, a przy okazji zapewnić nam odrobinę frajdy.

Kac po „Euforii”. Oceniamy 3. sezon kultowego serialu

Balansując na cienkiej granicy oddzielającej brawurę od głupoty, twórcy 3. sezonu „Euforii” dopuszczają się wyjątkowo perfidnej zdrady. Jej ofiarami padają zarówno bohaterowie serialu, jak i jego najwierniejsi fani.

Kamer(k)a… Akcja! Jak youtuberzy zmieniają współczesne kino

Jeśli zamkniecie oczy i wybierzecie seans kinowy na chybił-trafił, istnieje spora szansa, że traficie na film wyreżyserowany przez jakiegoś youtubera. Znak czasów? Być może, lecz nie ma co wywijać bacikiem ironii. Zwycięski pochód internetowych twórców przez Hollywood to fantastyczna wiadomość. I dla kina, i dla nas.

Nareszcie! Powstaje nowy dodatek fabularny do Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu

Czas odkurzyć wiedźmińskie miecze – jeden na potwory, drugi na ludzi. Po 11 latach od premiery podstawowej wersji gry studio CD Projekt Red zapowiedziało trzecie fabularne rozszerzenie swojego największego hitu. Jego tytuł to Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości

„Fjord” Cristiana Mungiu wygrywa w Cannes. Paweł Pawlikowski najlepszym reżyserem

79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes dobiegł końca. Zdobywcą Złotej Palmy został Rumun Cristian Mungiu, reżyser filmu „Fjord”. To jego druga Złota Palma w karierze. Pierwszą otrzymał w 2007 r. za wstrząsający dramat aborcyjny „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni”

Festiwal w Cannes: Andriej Zwiagincew mógł znokautować Putina. Wolał jednak pociągnąć go za ucho

Sytuacja „dobrych Rosjan” jest na festiwalu w Cannes skomplikowana. Dla organizatorów, dziennikarzy oraz filmowców z innych krajów ich obecność to drzazga pod paznokciem. Czy ten węzeł polityki, misji kulturalnej oraz społecznych oczekiwań da się w ogóle rozsupłać?

Festiwal w Cannes: Czas horroru. Recenzujemy świetny film o Jeanie Moulinie i Klausie Barbie

„Moulin” László Nemesa to opowieść o starciu męczennika z diabłem. Tym pierwszym jest dowódca francuskiego ruchu oporu. Tym drugim – szef Gestapo w Lyonie. Nie ma czego komplikować, to kino doskonałe w swojej prostocie.

Festiwal w Cannes: Fantastyczny „The Beloved” walczy o Złotą Palmę. Tak się robi kino!

W filmie „The Beloved” Javier Bardem przypomina rozjuszone zwierzę. Jako despotyczny reżyser, który odbudowuje relację ze swoją córką-aktorką, jest zawsze gotowy do ataku, albo do ucieczki.