
Kierowcy zapłacą w środę nieco więcej za benzynę, ale odrobinę mniej za diesla. Minister Energii ogłosił nowe limity: do 6,86 zł za litr benzyny 95, 7,74 zł za 98 i 7,80 zł za olej napędowy. To kolejna zmiana w programie Ceny Paliwa Niżej.
- W środę benzyna 95 ma kosztować maksymalnie 6,86 zł, benzyna 98 – 7,74 zł, a olej napędowy – 7,80 zł za litr.
- W porównaniu z wtorkiem benzyna zdrożeje o 7–8 groszy, a diesel potanieje o 2 grosze.
- Limity wynikają z trzeciej odsłony programu CPN, który ma działać do końca 2026 r.
Politycy wciąż rządzą w wielu szpitalach. Afera Dawida Kacprzyka niczego nie zmieniła
Minister Energii wydał we wtorek obwieszczenie z maksymalnymi cenami paliw na środę 7 października. Litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,86 zł, benzyny 98 – 7,74 zł, a oleju napędowego – 7,80 zł.
We wtorek obowiązują limity: 6,79 zł dla benzyny 95, 7,66 zł dla benzyny 98 i 7,82 zł dla oleju napędowego. W środę benzyna 95 podrożeje więc o 7 groszy, benzyna 98 o 8 groszy, a diesel potanieje o 2 grosze.
Są to ceny maksymalne, a nie sztywne. Stacje mogą sprzedawać paliwo taniej, nie mogą jednak przekroczyć wyznaczonego pułapu. W poprzednich odsłonach programu za sprzedaż powyżej ceny maksymalnej groziła kara do 1 mln zł, a kontrole prowadziła Krajowa Administracja Skarbowa.
Trzecia odsłona programu CPN
Obwieszczenie jest częścią trzeciej już odsłony pakietu Ceny Paliwa Niżej, który ma ograniczać wzrost cen na stacjach. Rząd uruchomił ją w piątek. Pierwsze limity zaczęły obowiązywać od soboty 3 października.
Według założeń rządu cały pakiet wsparcia ma działać do końca 2026 r., a jego koszt może wynieść około 5 mld zł. Program wrócił po tym, jak prezydent podpisał ustawę.
Resort publikuje obwieszczenia codziennie w dni robocze. Stawki na weekend podawane są w piątki. Kolejne obwieszczenie pojawi się w środę i określi ceny na czwartek.
Od czego zależą stawki?
Limity są wyliczane na podstawie algorytmu. Uwzględnia on aktualne notowania paliw na rynku hurtowym oraz odgórnie narzuconą marżę. W poprzedniej edycji programu formuła obejmowała średnią cenę hurtową, akcyzę, opłatę paliwową, marżę 0,30 zł za litr oraz VAT.
Przy starcie programu minister Miłosz Motyka zapowiadał, że ceny na stacjach będą niższe o około 1,2 zł na litrze benzyny 95 i 1,3 zł na litrze oleju napędowego. Zależy to jednak od cen hurtowych.
Szef resortu zwracał uwagę, że ceny paliw na światowych rynkach silnie zależą od sytuacji geopolitycznej. Mówił też, że różnice w cenach na stacjach w kolejnych dniach będą rzędu kilku groszy. Środowa korekta mieści się w tym zakresie.
Obejrzyj także: