
Nazwiska polityków, byłych polityków i osób związanych z polityką znaleźli w szpitalach w całej Polsce dziennikarze Zero.pl. Choć po ujawnieniu przez portal afery Szpitala Południowego z każdej strony padały deklaracje o odpolitycznieniu służby zdrowia, okazały się one... no właśnie, deklaracjami.
- Radna PiS z doświadczeniem w KRUS i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zarządza szpitalem w Jarocinie.
- Dolnośląskim Centrum Zdrowia Psychicznego kierują radny KO i kandydat tej partii do Sejmu. W radzie nadzorczej też zasiada radny z KO.
- Placówką w Lipnie kierują działacze PSL-u, a nadzorują ich inni działacze PSL-u.
- Można wymieniać bez końca. Na końcu tekstu publikujemy szczegółowe omówienia wszystkich województw.
Po tym jak lekarz-polityk Dawid Kacprzyk wykazał w oświadczeniu majątkowym ponad 1,5 mln zł dochodu za 2025 rok, wokół Szpitala Południowego, w którym pracował rozpętała się burza. Portal Zero.pl ujawnił, że w placówce politycy Koalicji Obywatelskiej mogli liczyć na błyskawiczne leczenie, w 2025 r. znaleziono w łazience pacjenta, który zmarł cztery godziny wcześniej, a w szpitalnym prosektorium prowadzono regularny biznes pogrzebowy. Krótko potem wstrząsający raport o Szpitalu Południowym wydała Najwyższa Izba Kontroli. Wskazywała m.in. na niewiarygodnie długi czas pracy niektórych członków personelu.
W wyniku ujawnionych skandali, odejść musiała rada nadzorcza szpitala. Zasiadali w niej między innymi Robert Kempa, prominentny polityk KO i burmistrz stołecznego Ursynowa oraz Aldona Machnowska-Góra, wiceprezydent Warszawy. Rafał Trzaskowski zapowiedział z kolei odpolitycznienie wszystkich miejskich spółek (rzeczywiście, politycy KO wystąpili z rad nadzorczych, albo z partii). Dawid Kacprzyk też pożegnał się z legitymacją KO i miejscem w radzie Ursusa.
Naczelna Izba Lekarska wskazała odpolitycznienie ochrony zdrowia jako jeden z trzech najważniejszych kroków na drodze do naprawy systemu. We wrześniu NIL zapytała partie polityczne, ilu polityków usunęły ze szpitali, jednak – jak deklarują lekarze – nie doczekali się wówczas odpowiedzi.
Nic dziwnego. Z analizy, którą przeprowadzili dziennikarze Zero.pl wynika, że szpitale wciąż pełne są polityków zarówno z PiS, jak i ugrupowań rządzącej koalicji. Łączenie mandatu radnego z miejscem w radzie nadzorczej jest codziennością zarówno w powiatach, jak i na szczeblu wojewódzkim. W szpitalach w całym kraju znaleźliśmy około 200 nazwisk polityków, byłych polityków i osób niezaprzeczalnie związanych z polityką.
PiS w szpitalach nadzorowanych przez ludzi PiS
„W żadnym wypadku nie była to decyzja polityczna. Kiedyś spotkaliśmy się z panem starostą i on wtedy już w luźnej rozmowie stwierdził, że poznał się na mojej pracy, tak w KRUS-ie, jak i w ARMiR-ze – zwłaszcza z Kołami Gospodyń Wiejskich – i chciałby mnie mieć w swoim zespole. Kiedy teraz tak poukładały się okoliczności, zaprosił mnie do tego zespołu. Nic na to nie poradzę, że niektórzy uważają, że jest to nominacja polityczna” – mówiła Beata Walczak-Silińska w wywiadzie dla serwisu Jarocinska.pl. Ta radna PiS zarządza Szpitalem w Jarocinie (woj. wielkopolskie). Starosta jarociński Mariusz Stolecki, o którym mówi, został wybrany z list PiS.
Specjalistycznym Psychiatrycznym ZOZ-em w Jarosławiu (podkarpackie) kieruje Józef Długoń. Jest też radnym powiatu jarosławskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Po raz pierwszy stanowisko dyrektora placówki otrzymał w 2007 r. – Podjąłem się tego zadania, bo gdybym nie był dobrej myśli, że sobie poradzę, to już po pierwszym dniu urzędowania by mnie tu nie było – mówił wtedy w rozmowie z portalem Nowiny24. Jego przeciwnicy złośliwie zwracali uwagę, że wcześniej zajmował się hodowlą trzody chlewnej, czego „nie można porównać do zarządzania szpitalem”.
W kierownictwie Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy (woj. świętokrzyskie) pracuje Kinga Bierońska, zastępczyni dyrektora ds. ekonomicznych. W wyborach parlamentarnych w 2023 r. kandydowała do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu kieleckim. Wcześniej kierowała Powiatowym Urzędem Pracy w Jędrzejowie.
Kamil Kowaleczko, prezes Szpitala Powiatowego w Zambrowie, ma za sobą działalność polityczną w Prawie i Sprawiedliwości. W 2018 r. z listy PiS ubiegał się o mandat radnego Kobyłki. Pełnił także funkcję zastępcy burmistrza Ząbek i zasiadał w radach nadzorczych spółek. Tygodnik „Polityka” zaliczał go do osób związanych z Jackiem Sasinem, opisując obsadzanie stanowisk w spółkach przez ludzi z politycznego otoczenia ówczesnego wicepremiera.
Okazuje się też, że dyrektorskiego stołka nie traci się po zmianie barw partyjnych. Maciej Kamiński, przemyski radny, który pracował w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego przez lata związany był z PiS. Dziś należy do rozłamowców – przewodniczy klubowi radnych Rozwój Plus w Radzie Miejskiej w Przemyślu. Nadal jest dyrektorem szpitala psychiatrycznego w Żurawicy na Podkarpaciu.
Koalicja w szpitalach nadzorowanych przez Koalicję
Choć po aferze Szpitala Południowego politycy KO musieli opuścić stołeczne szpitale, pomysł nie przyjął się w innych regionach. Weźmy Opolszczyznę: samorząd województwa prowadzi Centrum Terapii Nerwic w Mosznej. Spółką zarządza Piotr Soczyński, samorządowiec od lat związany z Platformą Obywatelską. W 2023 r. kandydował do parlamentu z listy KO. Jest też w radzie nadzorczej Zakładu Komunalnego Głogówek oraz Zamku Moszna (tu ciekawostka – dyrektor zamku jest z kolei w radzie nadzorczej centrum).
Chcieliśmy zapytać go, co sądzi o koncepcji odpolitycznienia szpitali. Odpowiedział, że nie ma żadnego komentarza, po czym zakończył rozmowę.
W radzie nadzorczej Szpitala Wojewódzkiego w Opolu zasiada Michał Nowak, który nie dość, że jest radnym w Kędzierzynie-Koźlu, to jest też członkiem sądu koleżeńskiego partii. W rozmowie z Zero.pl przekonywał, że do zasiadania w radzie nadzorczej ma odpowiednie kwalifikacje, łącznie ze zdanym egzaminem adwokackim, a sama rada jest bardzo zróżnicowana.
Polityczne i samorządowe życiorysy znajdziemy również we władzach Szpitala Dziecięcego Polanki im. Macieja Płażyńskiego w Gdańsku. Wiceprezesem zarządu jest Michał Owczarczak, były wicewojewoda pomorski. Wcześniej pracował jako asystent Donalda Tuska, gdy ten był wicemarszałkiem Sejmu. Radzie nadzorczej szpitala przewodniczy Agnieszka Zabłocka, dyrektorka Kancelarii Marszałka Województwa Pomorskiego. W jej skład wchodzi również Mateusz Skarbek, radca prawny i wiceprzewodniczący gdańskiej rady miasta z ramienia Koalicji Obywatelskiej.
PSL w szpitalach, gdzie większość ma PSL
Sprawę szpitala powiatowego w Lipnie opisywaliśmy w Zero.pl w maju, w związku z faktem, że do zarządu placówki trafił polityk Jacek Protasiewicz, były poseł i europoseł, w ostatnich kilku latach związany z Polskim Stronnictwem Ludowym. Protasiewicza już tam nie ma, ale placówką kierują działacze PSL-u, a nadzorują ich inni działacze PSL-u.
Prezesem zarządu szpitala jest Andrzej Wasielewski, członek PSL-u. W rozmowie z Zero.pl w maju tego roku podkreślał, że jest dumny z działalności w ruchu ludowym i nie widzi w tym nic złego. Warto zauważyć, że jest też w radzie nadzorczej Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego w Trzemesznie.
Z PSL-em od lat jest związany Mirosław Ślifirczyk, którzy rządzi Wojewódzkim Zespołem Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Radomiu. Kilkakrotnie startował z list tej partii w wyborach samorządowych oraz parlamentarnych.
To tylko niektóre przykłady. W ramach naszego zestawienia przejrzeliśmy składy dyrekcji i zarządów szpitali, a następnie sprawdziliśmy nazwiska w bazach Państwowej Komisji Wyborczej, lokalnych mediach oraz na stronach rad gmin i powiatów. Aktywnych polityków związanych ze szpitalami znaleźliśmy tak wielu, że listę podzieliliśmy na województwa. Opracowanie dotyczące każdego z nich znajdziecie na końcu tekstu.
Politycy w szpitalach? Trzeba zmienić prawo
– Stanowiska w radach nadzorczych poszczególnych spółek nie powinny być stołkami do obsadzenia przez ludzi, którzy aktualnie sprawują władzę, czy to na poziomie centralnym, czy lokalnym. Tak długo jednak, jak przepisy nie będą stanowiły wprost, że wszyscy członkowie partii politycznych nie mogą zasiadać w radach nadzorczych spółek, zarówno komunalnych, jak i Skarbu Państwa, tak długo takie połączenia będą możliwe – mówi Wojciech Kaczor z Fundacji Sprawne Państwo.
Zdaniem społecznika, aby ze szpitali pozbyć się polityków, konieczne są zmiany w prawie. Na przykład takie, które określą wymogi dotyczące kompetencji osób zasiadających w radach nadzorczych. – Trzeba ten system ucywilizować, być może wprowadzając określone wymogi dotyczące kompetencji osób zasiadających w radach nadzorczych. Z tego, co wiem, nie jest bowiem tak, że osoba zasiadająca w radzie nadzorczej musi być ekspertem w dziedzinie, której dotyczy działalność danej spółki komunalnej, czy to wodociągów, czy szpitala. Rada nadzorcza ma patrzeć na ręce zarządowi. Jeżeli jednak jej członkowie nie wiedzą, czym zajmuje się zarząd, to nadzór staje się iluzoryczny – przekonuje.
Wojciech Kaczor nie ma jednak wątpliwości, że dokonanie zmian będzie bardzo trudne. – Wprowadzenie zmian w tym systemie wymagałoby prawdopodobnie naprawdę poważnego przesilenia politycznego. Ze stanu obecnego, czyli z faktu, że kwestia ta nie jest odpowiednio uregulowana, korzystają bowiem politycy wszystkich opcji. I nie chcę bawić się w symetrystę, ale rzeczywiście jest tak, że jeśli na przykład w przyszłym roku wygra inna opcja polityczna, to z 98-procentowym prawdopodobieństwem będzie korzystała z tych samych uregulowań, albo z braku tych uregulowań, z których obecnie korzysta koalicja rządząca. Dotyczy to również sytuacji, gdy inna opcja wygra na poziomie samorządowym.
Sprawdź sytuację w poszczególnych województwach:
- Dolnośląskie
- Kujawsko-pomorskie
- Lubelskie
- Lubuskie
- Łódzkie
- Mazowieckie
- Małopolskie
- Opolskie
- Podkarpackie
- Podlaskie
- Pomorskie
- Śląskie
- Świętokrzyskie
- Warmińsko-mazurskie
- Wielkopolskie
- Zachodniopomorskie
W szpitalu w twojej okolicy na stanowiskach są osoby z politycznego nadania? Daj nam znać i napisz na redakcja@zero.pl.