
ABW zatrzymała pięciu byłych i obecnych menedżerów Orlenu, w tym Michała R., byłego członka zarządu. Prokuratura Krajowa przedstawiła im zarzuty w śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w 2023 roku. Sprawę komentuje minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
- Funkcjonariusze ABW zatrzymali w poniedziałek o świcie pięć osób związanych z Orlenem, a prokurator przedstawił im zarzuty.
- Śledztwo dotyczy podejrzenia, że ceny paliw w 2023 r. niezasadnie zaniżono względem rynkowych, co mogło narazić spółkę na szkodę w wielkich rozmiarach.
- „To było działanie na szkodę majątku narodowego, by ratować władzę partii” – skomentował Waldemar Żurek.
Politycy wciąż rządzą w wielu szpitalach. Afera Dawida Kacprzyka niczego nie zmieniła
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w poniedziałek o świcie pięć osób związanych z Orlenem. Wśród nich jest Michał R., były członek zarządu koncernu, trzech obecnie pracujących w spółce menedżerów oraz jeden były już dyrektor – ustalił portal tvn24.pl.
Zatrzymania potwierdził rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Jak przekazał, wszystkim zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty w śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w 2023 r.
Sprawa jest częścią wielowątkowego postępowania, które Prokuratura Krajowa przejęła od płockiej prokuratury okręgowej. Śledztwo wszczęto w związku z okresem od sierpnia 2023 r. Według tvn24.pl badane są też okoliczności opróżnienia magazynów z zapasami strategicznymi paliw.
Na czym polega podejrzenie?
Według opisu prokuratury chodzi o nadużycie uprawnień przez osoby zarządzające spółką przy ustalaniu hurtowych i detalicznych cen paliw. Miały one zostać niezasadnie zaniżone względem cen rynkowych. Mogło to spowodować szkodę majątkową w wielkich rozmiarach.
W toku śledztwa dopuszczono dowód z opinii biegłych z zakresu ekonomii i rynku paliw. Mają oni ocenić, czy polityka cenowa Orlenu była prawidłowo planowana, wdrażana i monitorowana. Jak informowała prokuratura w poprzednich latach, przesłuchano już blisko 120 świadków, m.in. pracowników koncernu, PERN i Ministerstwa Klimatu.
Początki sprawy sięgają października 2023 r., kiedy jeden z akcjonariuszy zawiadomił prokuraturę o możliwym przestępstwie członków zarządu. Twierdził, że paliwo w Polsce powinno być droższe o ok. 1,40 zł za litr. W czerwcu 2024 r. ABW zabezpieczyła nośniki danych i komputery w siedzibie Orlenu w Płocku.
Żurek i Obajtek komentują
Sprawę skomentowali minister sprawiedliwości Waldemar Żurek i były prezes Orlenu, obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości Daniel Obajtek.
„Jesienią 2023 r. Daniel »wszystko mogę« Obajtek ręcznie sterował cenami na stacjach. Zaniżanie cen wbrew rynkowi tuż przed wyborami i bezczelne wmawianie Polakom »awarii dystrybutorów« – to nie był żaden cud gospodarczy. To było działanie na szkodę majątku narodowego, by ratować władzę partii” – napisał na X.
Obajtek odpowiedział na X, że menedżerów zatrzymano „za to, że w Polsce były paliwa poniżej 6 zł”.
W kolejnym wpisie przywołał słowa Donalda Tuska o cenach paliw.
„Przypominam, że to Donald Tusk w 2023 r. utrzymywał, że paliwo może być po 5,19 zł, gdy kosztowało około 6 zł. Mówił także, że »nie chodzi o maksymalizację zysków, ale o maksymalizację dobrostanu Polaków«. To jaka jest w końcu ostateczna wersja uśmiechniętej Koalicji?” – napisał.
Obejrzyj także: