W piątym roku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę Rosja wciąż wydaje się potęgą, której nie da się złamać. W rzeczywistości ma ona jednak znacznie więcej wrażliwych punktów, niż widać na pierwszy rzut oka.
Zamiast frontalnie zderzać się z agresorem Zachód – jak i sama Polska – w akcie samoobrony powinien przejść do działań zaczepnych, wykorzystując strukturalne słabości skupionego na wojnie reżimu putinowskiego.
W obliczu wielowymiarowych, systemowych operacji rosyjskich, wymierzonych w państwa zachodnie, sama defensywa nie wystarczy. Nasza reakcja na niewypowiedzianą agresję Kremla powinna przybrać formę zdecydowanej akcji na wszystkich płaszczyznach – politycznej, gospodarczej, społecznej, informacyjnej, bezpieczeństwa itd. Mnogość i skala problemów w Rosji stwarzają dogodne możliwości oddziaływania. Zidentyfikowawszy te czułe miejsca, możemy zadać Moskwie dotkliwy cios przy małym nakładzie sił i środków.
Postulowane w tekście działania mogą skutecznie osłabić zdolność Kremla do prowadzenia wrogich działań przeciw Zachodowi i samej Polsce, uderzyć w rosyjski system polityczny i gospodarkę, a także znacznie podnieść koszty napastniczej wojny toczonej przeciw Ukrainie. Jednocześnie środki te mieszczą się w granicach „obrony własnej”. Przytoczone rekomendacje to zaledwie część wniosków zawartych w najnowszym raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich pt. Słabe punkty Rosji. Jak Zachód może je wykorzystać i wygrać systemową wojnę z Rosją.
Wymiar polityczny – rządy jednostki, korupcja i nieefektywny aparat siłowy
Reżim Władimira Putina jest stabilny tylko z pozoru. Choć system władzy w Rosji zapewnia Kremlowi daleko idącą kontrolę, wykazuje jednocześnie szereg strukturalnych słabości.
Burza o nagranie z Lublina. Polscy żołnierze salutowali podczas hymnu Ukrainy
Kluczowe decyzje polityczne podejmuje sam Putin i jego najbliższe otoczenie (które, mimo podeszłego wieku, pozostaje u szczytów władzy, zamykając drogę awansu przedstawicielom młodszych pokoleń), często ignorując przy tym interesy szerszych elit i rachunek ekonomiczny.
Centralizacja życia publicznego w Rosji (m.in. ścisły dozór nad poziomem regionalnym i demontaż samorządu lokalnego) zmusza Moskwę do angażowania się w mikrozarządzanie. Utrudnia to elastyczną reakcję na kryzysy i wzmacnia tarcia między Kremlem a aparatem biurokratycznym.
Stosunki wewnątrz reżimu opierają się na zinstytucjonalizowanej korupcji (przed 2022 r. rozkradano w ten sposób nawet dwie trzecie wartości zamówień publicznych, a państwo traciło jedną trzecią swoich dochodów budżetowych). Inwazja otworzyła nowe możliwości nielegalnego bogacenia się, co negatywnie odbiło się na sprawności bojowej rosyjskich sił zbrojnych oraz kondycji gospodarki. Kreml odpowiada coraz częstszymi aresztami wysokich urzędników i wojskowych, nie może jednak zlikwidować samych mechanizmów korupcyjnych, stanowiących podstawę systemu władzy.
Dominującą pozycję w państwie zajmuje aparat siłowy, jednak wojna obnażyła jego słabości, w tym spory kompetencyjne pomiędzy Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB), wywiadem cywilnym (SWR) i wywiadem wojskowym (GUGSz). Służby ukraińskie aktywnie operują na terytorium Rosji. Zbiega się to w czasie z poważnym kryzysem kadrowym w policji (ponad 200 tys. wakatów) oraz nasiloną działalnością islamistycznych ugrupowań terrorystycznych.
Putinowskim systemem politycznym można zachwiać, stymulując obecne już w nim napięcia i generując nowe. Medialne kampanie informacyjne i dezinformacyjne mogą zwiększyć nieufność między Kremlem a szerszymi elitami, a także podsycać konflikty interesów i spory międzypokoleniowe oraz potęgować poczucie braku bezpieczeństwa.
Równolegle należy zaostrzać i uszczelniać sankcje wobec szerszych kręgów rosyjskiego establishmentu, w tym niższych urzędników i ich rodzin. Warto wysunąć pewną ofertę dla elit – mogłaby ona obejmować np. zdjęcie sankcji z figur, które publicznie potępią reżim, przekażą część majątku na potrzeby Ukrainy lub udzielą zachodnim służbom użytecznych informacji.
W sferze bezpieczeństwa potrzebne są działania burzące mit o wszechmocy rosyjskich służb specjalnych. Należy wspierać ukraińskie (oraz uruchomić własne) działania ofensywne w cyberprzestrzeni, wymierzone w administrację rządową, infrastrukturę krytyczną, bankowość itp. Zachodnie służby wywiadowcze mogą zaprzestać wymiany z Rosją informacji w zakresie walki z terroryzmem.
Wymiar społeczny – zmęczenie wojną, napięcia wewnętrzne oraz kryzys demograficzny
W rosyjskim społeczeństwie narasta zmęczenie wojną (w styczniu 2026 r., wg sondaży niezależnego Centrum Lewady, 61 proc. respondentów opowiadało się za negocjacjami pokojowymi; za kontynuowaniem walki – 30 proc.).
Powrót z frontu ok. 200 tys. ludzi (w tym wielu dawnych kryminalistów) przyczynił się do wzrostu liczby ciężkich i szczególnie ciężkich przestępstw – w połowie ub. r. odnotowano ich ponad 300 tys. (najwięcej od 15 lat). Weterani zabili lub okaleczyli już co najmniej tysiąc osób.
Nasilają się także napięcia na tle etnicznym i religijnym, dochodzi do aktów przemocy wobec migrantów zarobkowych z państw Azji Centralnej (wobec których władze znacznie zaostrzyły kurs), Romów, Żydów czy mieszkańców Kaukazu Północnego.
Koszty związane z inwazją realnie dotykają ludność, która niechętnie patrzy na wysokie zarobki weteranów (średnio 40 tys. dolarów rocznie) i przywileje socjalne dla nich oraz ich rodzin. Napływ pieniędzy z tytułu żołdu i odszkodowań za śmierć lub rany napędza wzrost cen w gorzej rozwiniętych częściach Rosji.
Władze regionalne współfinansują ponadto rekrutację na wojnę, co zmusza je do cięcia wydatków na ochronę zdrowia, edukację, pensje pracowników budżetówki itp. Pogłębia to permanentny kryzys w rosyjskich usługach publicznych, który uderza zwłaszcza w uboższe grupy społeczne, stanowiące dotychczas polityczne zaplecze Kremla – np. emerytów.
Straty wojenne (do kwietnia 2026 r. zidentyfikowano ponad 200 tys. poległych Rosjan) zaostrzyły z kolei kryzys demograficzny. Liczba ludności zmniejsza się w wyniku wzrostu śmiertelności, spadku liczby urodzeń i zmniejszonego napływu imigrantów. Władze, nie mogąc skutecznie przeciwdziałać negatywnym trendom, utajniają niekorzystne dane statystyczne.
Narastające problemy społeczne osłabiają wewnętrzną spójność Rosji i stwarzają możliwość kreowania nowych punktów zapalnych, które będą absorbować uwagę i zasoby Kremla. Kluczowe jest tu eksponowanie wszelkich kryzysów za pomocą kampanii informacyjnych.
Akcje te kierować trzeba zarówno do ogółu ludności Rosji, jak i określonych grup docelowych – mieszkańców poszczególnych regionów i miejscowości, mniejszości, migrantów zarobkowych, emerytów, potencjalnych ochotników na wojnę, weteranów itd. Równolegle należy wspierać rosyjskie media niezależne, a także wybrane ruchy narodowe działające w kraju i za granicą.
Istotne jest kontynuowanie wsparcia militarnego i finansowego dla Ukrainy. Rosyjskie straty wojenne i niepowodzenia na froncie osłabiają skuteczność kremlowskiej propagandy, obciążają regionalne budżety, a także podkopują morale armii i społeczeństwa. Szczególnie silny efekt psychologiczny mają działania zbrojne na terytorium samej Rosji (jak operacja w obwodzie kurskim czy uderzenia dronów na cele położone daleko od linii frontu).
Wymiar gospodarczy – stagnacja, deficyt, uzależnienie od surowców i Chin
Rosyjska gospodarka znajduje się w stagnacji (wzrost PKB o 1 proc. w 2025 r.), a budżet zmaga się z deficytem. Realne koszty agresji na Ukrainę nie są znane, jednak rosną przy jednoczesnym kurczeniu się przychodów. W 2025 r. dziura w finansach publicznych osiągnęła ok. 4 proc. PKB (8,3 bln rubli; ok. 100 mld dol.) wobec niecałych 2 proc. rok wcześniej. Od momentu rozpoczęcia inwazji płynne rezerwy rządowe skurczyły się o połowę (do 52 mld dol.), podobnie jak skumulowane bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Rosji (do 216 mld dol.).
Wzrost gospodarczy hamują deficyt siły roboczej (ponad 2 mln wakatów) i regres technologiczny, budżetem chwieją zaś niestabilne ceny ropy naftowej – najważniejszego źródła dochodów eksportowych. Reżim sankcyjny, ograniczenia logistyczne i utrata dostępu do zachodnich rynków sprawiają, że rosyjskie surowce energetyczne trafiają po niższych cenach do Indii i Chin (absorbujących łącznie ponad 80 proc. rosyjskiej ropy).
Wskutek wojny gospodarcza dominacja Pekinu nad Moskwą stała się jeszcze bardziej wyraźna. Chiny – największy partner handlowy Rosji (w ub. r. na ChRL przypadło 30 proc. jej eksportu i 35 proc. importu) – dyktują jej warunki współpracy i wymuszają upusty, jednocześnie niechętnie dzieląc się technologiami czy inwestując w kraju.
Już obowiązujące sankcje międzynarodowe stworzyły dogodny grunt do podjęcia dalszych działań wymierzonych w osłabioną gospodarkę i finanse Rosji. Kruchy budżet uzależniony od cen ropy naftowej jest celem podatnym na presję.
Skutecznym sposobem na uderzenie w dochody naftowe Moskwy jest rozszerzanie i uszczelnianie restrykcji, a także wdrażanie środków odstraszających potencjalnych nabywców – jak sankcje i cła wtórne. Wycofanie się z limitu cenowego na rosyjską ropę uniemożliwiłoby z kolei zachodnim firmom obsługę jej morskiego eksportu. Konieczne jest nasilenie walki z tzw. flotą cienia – rozszerzanie list sankcyjnych o kolejne wykorzystywane przez Kreml statki oraz ich właścicieli, nasilenie kontroli itd.
Utrzymywanie embarga technologicznego i zakazu serwisowania sprzętu osłabia moce produkcyjne rosyjskiej branży energetyczno‑paliwowej, która dodatkowo ponosi poważne straty w wyniku ataków ukraińskich dronów. Politycznym priorytetem powinna być jak najszybsza rezygnacja państw Unii Europejskiej z rosyjskiej ropy, gazu i uranu oraz zapobieżenie powrotowi do ich importu w przyszłości.
Równolegle należy zaostrzać sankcje finansowe, zwłaszcza wobec podmiotów z państw trzecich dostarczających Moskwie technologie, towary podwójnego zastosowania, specjalistyczne usługi itp.; wskazane jest przy tym zacieśnianie współpracy pomiędzy służbami celnymi państw UE. Odcięcie od systemu płatności SWIFT zagranicznych firm (np. chińskich) podniosłoby koszty operacji transgranicznych, wydłużyło czas ich realizacji, opóźniło dostawy towarów do Rosji, a także destabilizowało kurs rubla.
Polityka migracyjna Polski – między potrzebami pracodawców a interesem społecznym
Pomocniczą rolę w akcjach wymierzonych w rosyjską gospodarkę mogą odgrywać kampanie informacyjne skierowane zarówno do obywateli państw Azji Centralnej i Kaukazu Południowego (zniechęcające ich do migracji zarobkowej do Rosji), jak i rosyjskiego społeczeństwa, elit i przedsiębiorców (nagłaśniające negatywne aspekty współpracy z Chinami).

