Nowa dynamika w próbach negocjacji pokojowych – pod takim hasłem Kijów łagodzi swoje stanowisko dotyczące potencjalnego spotkania Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem. – Zwróciliśmy się bezpośrednio do Turcji. Jeśli jednak inna stolica, poza Moskwą i Mińskiem, zorganizuje takie spotkanie, pojedziemy tam. Jest to dla nas ważne – przekonuje szef ukraińskiego MSZ. Na przeszkodzie mogą stanąć co najmniej dwie kwestie.

- Po raz pierwszy od wybuchu wojny może dojść do spotkania Putin-Zełenski.
- Na razie nie ujawniono ani daty, ani miejsca potencjalnego szczytu. Kreml milczy na temat ukraińskiej propozycji.
- Według Andirja Sybihy – szefa ukraińskiej dyplomacji – Kijów na polu walki jest obecnie najsilniejszy i najbardziej stabilny od roku.
Jak podaje „Ukrainska Prawda”, Andrij Sybiha w rozmowie z dziennikarzami zasugerował spotkanie twarzą w twarz Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem.
– Poprosiliśmy o to Turków, a także zwróciliśmy się do innych stolic. Zwróciliśmy się bezpośrednio do Turcji. Jeśli jednak inna stolica, poza Moskwą i Mińskiem, zorganizuje takie spotkanie, pojedziemy tam. Jest to dla nas ważne – powiedział szef ukraińskiego MSZ.
Sztuka negocjacji. Wciśnij Enter, potem się zobaczy
Zaledwie pięć dni temu gotowość do organizacji takiego szczytu wyrażał Recep Tayipp Erdogan. Warunkiem ma być gotowość na rozmowy z obu stron sporu. Niewykluczone, że w pewnym momencie negocjacji do stołu mogłyby zostać „doproszone” Stany Zjednoczone, choć zapowiedzi na razie pozostają w sferze deklaratywnej.
Pierwsze próby rozmów nieudane
Do pierwszego od wybuchu pełnoskalowej wojny spotkania twarzą w twarz między zwaśnionymi liderami – według kremlowskiej TASS – miało dojść jeszcze w zeszłym roku. Władimir Putin sugerował negocjacje w Moskwie, co zdecydowanie odrzucił Zełenski. W reakcji na to rosyjski lider stwierdził, że nie zamierza opuszczać swojego kraju na negocjacje, określając żądania jako „przesada”
Tym razem wiadomo za to, że na przeszkodzie stanąć może z jednej strony ukraińskie, z drugiej rosyjskie prawo. Prezydent Ukrainy na początku wojny wydał dekret, zgodnie z którym zakazał komukolwiek ze swojej strony negocjować z Rosjanami, później te zasady były łagodzone. Z kolei Moskwa nie uznaje legitymizacji Wołodymyra Zełenskiego wskazując, że jego kadencja upłynęła, wobec czego jest samozwańczym liderem państwa.
Kreml wielokrotnie zapewniał, że jest gotowy zasiąść do stołu, jeśli Kijów zaprzestanie działań wojennych, odda cały Donbas, a następnie przeprowadzi wybory prezydenckie. Zachodni sąsiad Rosji odbiera te propozycje jako ultimatum, których nie zamierza spełniać, zwracając jednocześnie na fakt, iż rosyjskie wojsko przez ostatnie lata nie zdołało zająć bogatego w złoża naturalne regionu.
Wściekłość Kremla na relację Kijowa z Berlinem
Według Andirja Sybihy, pozycja Ukrainy na polu walki jest obecnie najsilniejsza i najbardziej stabilna od roku. Szef ukraińskiej dyplomacji podkreślał, że udaje się to dzięki aktywnemu wykorzystaniu dronów. Polityk wskazał, że „nowa siła geopolityczna Ukrainy” polega na tym, że jest w stanie zestrzelić do 90 proc. pocisków wroga.
Kijów zyskiwać ma także doświadczeniem wojennym w relacjach z zagranicznymi partnerami. Sybiha przekonywał, że w Niemczech, dzięki sugestiom ukraińskich wojskowych, pewnie przedsiębiorstwo było w stanie zwiększyć ośmiokrotnie produkcję dronów, co wywołało ostrą reakcję Kremla, który zaczął grozić Berlinowi.
