Polskie samoloty mogą współpracować z francuskimi siłami powietrznymi podczas uderzeń z użyciem głowic nuklearnych. Efektem kooperacji na linii Paryż – Warszawa, omawianej przez Donalda Tuska i Emmanuela Macrona, ma być objęcie naszego kraju francuskim parasolem nuklearnym.

- W ramach współpracy polskie samoloty mają rozpoznawać cele do uderzeń, a przeprowadzą je maszyny Francuskich Sił Powietrznych, wyposażone w pociski ASMP z głowicami nuklearnymi.
- Decyzja o wykorzystaniu broni ma należeć do prezydenta Francji.
- Premier Donald Tusk i prezydent Emmanuel Macron w trakcie wizyty prezydenta Francji w Polsce omawiali już szczegóły wspólnych ćwiczeń „w ramach starań o objęcie sojuszników francuskim parasolem nuklearnym”.
Program współpracy lotnictwa polskiego i francuskiego to część tzw. strategii zaawansowanego odstraszania, którą w marcu tego roku ogłosił Emmanuel Macron. Zapowiedział, że zwiększy liczbę głowic nuklearnych, ale także włączy w program ćwiczeń wojskowych kraje Unii Europejskiej. Wśród nich jest Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania i Polska.
Francja to jedyny kraj Unii Europejskiej posiadający własną broń atomową. Jak podała Wirtualna Polska, program współpracy wojskowej między Warszawą i Paryżem zakłada, że polscy piloci będą przekazywali francuskim dane dotyczące celów do uderzeń.
„Manewry będą niebawem prowadzone nad wschodnią flanką NATO. Przede wszystkim nad Bałtykiem i północną Polską. To element rozszerzenia francuskiego parasola atomowego na kraje zagrożone agresywną polityką Kremla” – czytamy w Wirtualnej Polsce.
Wojna o tankowce. USA i Iran przechwytują statki
Ćwiczenia wyjęte poza zarządzanie NATO
Podczas ćwiczeń francuskie samoloty Rafale używałyby imitacji głowic nuklearnych. Prawdziwe pociski nie byłyby składowane w Polsce.
„W scenariuszach tych manewrów nasi piloci będą zajmowali się dalekim zwiadem i rozpoznaniem celów oraz uderzeniem bronią konwencjonalną. Przede wszystkim konwencjonalnymi pociskami manewrującymi JASSM-ER wystrzeliwanymi z F16, które hipotetycznie polecą w kierunku tzw. celów wysokiej wartości w rejonie Petersburga” – informuje Wirtualna Polska.
Według ekspertów, na których powołuje się portal, ważnym aspektem ćwiczeń jest to, że zostaną one wyjęte poza zarządzanie NATO. „Opracowanie wspólnych procedur pozwoli znacznie szybciej podjąć decyzję o obronie. Scenariusze ćwiczeń polsko-francuskich będą swego rodzaju dodatkowymi planami ewentualnościowymi na wypadek ataku ze strony Rosji” – informuje źródło wojskowe, na które powołuje się WP.
Francuska firma chce budować elektrownię w Polsce
Tusk po rozmowie z Macronem powiedział, że w planach wojska są regularne ćwiczenia polsko-francuskie. – I to w dość dużej skali - poinformował.
Z kolei francuskie media podkreśliły, że choć ostatnie słowo w sprawie wykorzystania francuskiej broni nuklearnej musi należeć do Paryża, to mówi się o możliwości stacjonowania na terytorium państw sojuszniczych francuskich samolotów zdolnych przenosić broń nuklearną.
Jak podało WP, za objęcie naszego kraju parasolem atomowym Emmanuel Macron oczekuje wejścia spółki francuskiej EDF w projekt drugiej dużej elektrowni atomowej w Polsce oraz zwiększenia zakupów zbrojeniowych przez polskie wojsko w firmach francuskich.
