Chińska straż przybrzeżna zmusiła japońską jednostkę rybacką do opuszczenia rejonu spornego archipelagu na Morzu Wschodniochińskim. Do incydentu doszło na wodach, które Pekin uznaje za własne terytorium. Sytuacja ta wpisuje się w trwający od dekad konflikt o kontrolę nad strategicznymi wysepkami.

- Chińskie służby interweniowały wobec japońskiego statku rybackiego, zarzucając mu nielegalne wpłynięcie w rejon archipelagu.
- Prawa do wysepek, nazywanych przez Tokio Senkaku, a przez Pekin Diaoyu, roszczą sobie Chiny, Japonia oraz Tajwan.
- Spór terytorialny zaostrzył się pod koniec lat 60. XX wieku, gdy w tym rejonie odkryto potencjalnie bogate złoża ropy naftowej.
Polskie firmy tracą grunt pod nogami. „Energia powinna być tania, dopiero potem zielona”
Jak poinformowano w komunikacie japoński statek „nielegalnie wpłynął na wody terytorialne” wokół archipelagu wysepek, które Chiny nazywają Diaoyu, a Japonia Senkaku.
Do archipelagu roszczą sobie prawa zarówno Pekin jak i Tokio, a także Tajwan.
Na wodach wokół wysp dochodzi systematycznie od wielu lat do konfrontacji. Strony sporu wysyłają tam łodzie patrolowe i domagają się od siebie nawzajem opuszczenia tego rejonu.
Wyspy zostały zaanektowane przez Japonię w 1895 roku i włączone do prefektury Okinawa. Po II wojnie światowej znajdowały się pod administracją USA, a w roku 1972 zostały, wraz z Okinawą, zwrócone Japonii.
Są one przedmiotem sporu terytorialnego pomiędzy Japonią, Chinami i Tajwanem. Wybuchł on pod koniec lat 60. XX wieku wraz z pojawieniem się informacji, że mogą tam znajdować się bogate złoża ropy naftowej.
Chiny testują strategiczny pocisk balistyczny
Spór z japońską jednostką rybacką to kolejny pokaz siły ze strony Chin w ostatnim czasie. W poniedziałek chińska marynarka wojenna wystrzeliła z okrętu podwodnego strategiczny pocisk balistyczny z atrapą głowicy bojowej. Operacja spotkała się ze zdecydowaną krytyką i zaniepokojeniem ze strony USA, Australii, Japonii i Nowej Zelandii.
Chińskie dowództwo wojskowe przekazało, że ćwiczenia przeprowadzono z wykorzystaniem jednostki o napędzie nuklearnym. Pekin nie ujawnił jednak dokładnego typu testowanej broni ani szczegółowych współrzędnych miejsca jej wystrzelenia. Według komunikatu pocisk wystrzelono punktualnie o godzinie 12.01 czasu lokalnego (godz. 6.01 w Polsce), po czym ładunek „precyzyjnie spadł w wyznaczonym obszarze morskim”.
Jak zwracają uwagę media, test zbiegł się w czasie z zawarciem w poniedziałek przez Australię i Fidżi strategicznego traktatu obronnego „Ocean of Peace”, który zobowiązuje oba kraje do udzielenia sobie wzajemnej pomocy w przypadku ataku na którekolwiek z nich.
ChRL od lat intensywnie modernizuje swoje siły zbrojne, ze szczególnym naciskiem na rozbudowę floty okrętów podwodnych wyposażonych w pociski balistyczne. Poprzedni test chińskiego międzykontynentalnego pocisku balistycznego, który odbył się w 2024 roku, również wywołał stanowczą krytykę.