
Korea Północna przeprowadziła w sobotę kolejny test rakiety balistycznej – poinformowała armia Korei Południowej. Pocisk wystrzelono z rejonu Wonsan w kierunku Morza Wschodniego, jak w Seulu określa się Morze Japońskie. W tle narasta napięcie między oboma państwami, a Pjongjang odrzuca wszelkie próby wznowienia dialogu.
- Pocisk przeleciał około 700 km i spadł do morza.
- Seul oskarża Pjongjang o rozmieszczenie min przeciwpiechotnych w strefie zdemilitaryzowanej.
- Kim Jo Dzong, siostra Kim Dzong Una, deklaruje, że Korea Północna „jest gotowa na każdą opcję”.
– Nasze siły zbrojne wykryły pocisk balistyczny wystrzelony z regionu Wonsan w Korei Północnej w kierunku Morza Wschodniego – poinformowało połączone kolegium szefów sztabów armii Korei Południowej.
Według Seulu rakieta pokonała około 700 kilometrów, po czym spadła do morza. Nie podano, jaki dokładnie typ pocisku został wykorzystany ani czy test był związany z konkretnym programem rozwoju północnokoreańskiego arsenału rakietowego.
Najnowsza próba odbywa się w momencie wyraźnego wzrostu napięcia na Półwyspie Koreańskim.
Zawód: wiedźmin, adres: Polska. „Dziki Gon” znów w galopie
Miny w strefie zdemilitaryzowanej
Jednym ze źródeł obecnego konfliktu jest sprawa min przeciwpiechotnych, które, według władz Korei Południowej, miały zostać rozmieszczone przez Pjongjang na północnokoreańskiej części strefy zdemilitaryzowanej (DMZ).
21 września eksplozje dwóch min raniły trzech południowokoreańskich żołnierzy. Seul zażądał od Pjongjangu przeprosin, uznając rozmieszczenie min za naruszenie zawieszenia broni z 1953 r.
– To oczywiste naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni. Ponieważ odpowiedzialność za ten incydent ponosi Korea Północna, podejmiemy odpowiednie działania – mówił minister obrony Korei Południowej Kang Shin-chul.
Pjongjang odrzucił oskarżenia i odmówił przeprosin.
Braun chciał sprowadzać Hindusów do Polski? Ujawniono nagrania
„Jesteśmy gotowi na każdą opcję”
Wobec ostrzeżeń południowokoreańskiego ministra odpowiedziała Kim Jo Dzong, siostra Kim Dzong Una i jedna z najważniejszych postaci północnokoreańskiego reżimu.
– Jesteśmy gotowi na wszystko, niezależnie od tego, którą opcję wybiorą – powiedziała, odnosząc się do stanowiska Seulu.
Kim Jo Dzong od dawna należy do najważniejszych rzeczników polityki Pjongjangu. Jej wypowiedzi są uważnie obserwowane, ponieważ często przedstawiają stanowisko północnokoreańskich władz w sprawach dotyczących relacji z Koreą Południową i Stanami Zjednoczonymi.
Pjongjang zamyka drzwi przed dialogiem
Korea Północna objęta jest szerokimi sankcjami ONZ w związku z rozwojem programów nuklearnego i rakietowego. Władze w Pjongjangu twierdzą, że posiadanie broni nuklearnej i rakiet jest gwarancją przetrwania reżimu oraz zabezpieczeniem przed próbą inwazji lub obalenia władz przez Stany Zjednoczone.
W ostatnich latach Korea Północna zacieśniła również relacje z Rosją. W 2024 r. oba państwa zawarły traktat o partnerstwie strategicznym, obejmujący wzajemną pomoc w przypadku agresji.
Kijów oskarża ponadto Pjongjang o dostarczanie Rosji rakiet balistycznych wykorzystywanych następnie przeciwko Ukrainie.
Może Cię zainteresuje: