
Dwa dni po tragicznym ataku nożownika w Jarosławiu opactwo ponownie otwarto dla wiernych. Podczas sobotnich mszy głos zabrał ksiądz Adrian, jeden z rannych duchownych. Z opatrunkami na głowie i dłoni oraz widocznymi obrażeniami twarzy mówił o przebaczeniu, modlitwie i potrzebie niewinienia całego narodu za czyn jednej osoby. Zaapelował też o modlitwę za napastnika.
- Ksiądz Adrian, ranny podczas ataku, powiedział, że wybacza napastnikowi i poprosił wiernych o modlitwę za niego.
- Duchowny zaapelował, by nie obwiniać Ukraińców za czyn 31-letniego podejrzanego.
- W wyniku czwartkowego ataku jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne; podejrzany Ihor M. trafił do aresztu.
W sobotę po południu Jarosławskie Opactwo ponownie zostało otwarte dla wiernych. W świątyni trwały modlitwy za zmarłego księdza Stanisława Zbojnowicza oraz pozostałe osoby poszkodowane w czwartkowym ataku. Jedną z nich jest ksiądz Adrian, który mimo odniesionych obrażeń stanął przed wiernymi i wygłosił homilię.

Ksiądz Adrian ranny w ataku nożownika w Jarosławiu przemówił do wiernych. „Nie odpowiadajmy złem za zło” (fot. Jarosławskie Opactwo - po tragedii/FB / Inne)
Ksiądz Adrian o przebaczeniu. „Zło musimy przezwyciężyć dobrem”
Duchowny mówił przede wszystkim o przebaczeniu. Podkreślił, że wybacza 31-letniemu Ihorowi M., podejrzanemu o dokonanie ataku, i zaznaczył, że chce zrobić to również w imieniu zmarłego księdza Stanisława.
Poprosił wiernych o modlitwę za ofiarę, rannego księdza Marka, który nadal przebywa w szpitalu, a także za jego własny powrót do zdrowia. – Proszę was o modlitwę za nas. O modlitwę za księdza Stanisława – o pokój jego duszy. O zdrowie dla księdza Marka, który wciąż walczy o życie w szpitalu oraz za mnie, abym jak najszybciej wrócił do swoich obowiązków – powiedział.
Ksiądz Adrian zwrócił się także z prośbą o modlitwę za samego napastnika. Jak podkreślił, jest ona potrzebna również jemu, aby mógł doznać łaski nawrócenia. – Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna – mówił. Duchowny zaapelował jednocześnie, aby zło, które wydarzyło się w opactwie, przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem. – Nie odpowiadajmy złem za zło – prosił wiernych.
Apel po ataku w Jarosławiu. „Nie winili narodu, z którego jest oprawca”
Ważną część homilii stanowił apel dotyczący narodowości podejrzanego. 31-letni mężczyzna jest obywatelem Ukrainy. Ksiądz Adrian podkreślił jednak, że odpowiedzialność za atak ponosi konkretna osoba, a nie cały naród.
– Chciałbym też was prosić, abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca. Zła dokonała konkretna osoba, która odpowiada za swoje czyny – powiedział duchowny.
Ksiądz przypomniał również, że po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny w Ukrainie w opactwie pojawiło się wielu Ukraińców, którzy otrzymali od Polaków pomoc i życzliwość. Zaapelował, aby również po tragicznym wydarzeniu nie dochodziło do wzajemnej wrogości. – Proszę was, abyście nie odpowiadali złem za zło, abyście odpowiadali miłością, wsparciem i zrozumieniem. Proszę was, abyście się wzajemnie szanowali i wspierali – mówił.
Do ataku w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu doszło w czwartek rano. Rannych zostało pięć osób – kobieta i czterech mężczyzn. Trzech poszkodowanych doznało bardzo poważnych obrażeń. Jednego z rannych, księdza Stanisława Zbojnowicza, nie udało się uratować. Podejrzany o atak 31-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany. Miał przy sobie nóż. Z informacji przytoczonych w materiale wynika, że biegli psychiatrzy stwierdzili u niego objawy choroby psychicznej. W sobotę sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Jak ustaliła "Rzeczpospolita", nożownik z Jarosławia był wcześniej notowany przez niemiecką policję, a w Czechach figurował w bazie osób niepożądanych.
Zobacz także: