
Prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział, że śledczy mają dowody, które „rzucają głębsze światło” na tragedię w Krakowie, ale o motywach sprawcy jest za wcześnie. Szef MSWiA Marcin Kierwiński tłumaczy, że wątek skrajnie prawicowych poglądów 24-latka jest dopiero sprawdzany przez policję.
- Żurek: sprawca prawie na pewno działał sam, a śledczy badają jego kontakty i rzeczy znalezione w domu. Szczegółów prokurator nie ujawnia.
- Kierwiński podtrzymuje, że wątek ultraprawicowych poglądów jest weryfikowany, i odpiera zarzuty o spóźnioną reakcję policji.
- Rząd zapewnia, że Marsz Niepodległości 11 listopada się odbędzie, a służby są przygotowane. Organizatorzy zapowiadają, że nie ustąpią.
Czytaj także: Kraków czci pamięć ofiar zamachu. „Pokażmy solidarność” [RELACJA]
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek powiedział w niedzielę wieczorem w TVP, że jest za wcześnie, by mówić o motywach sprawcy ataku w Krakowie.
– Nie chcę ujawniać materiałów z postępowania, ale mamy pewne dowody, które rzucają głębsze światło na cały ten dramat – podkreślił.
W sobotę po południu zamaskowany 24-latek wjechał autem na krakowski Rynek i zaczął strzelać do ludzi. Po wymianie ognia z policją został ranny i zatrzymany. Miał pozwolenie na broń, nie był wcześniej karany ani notowany. W jego samochodzie funkcjonariusze znaleźli liczne egzemplarze broni i amunicję. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, w tym dwóch policjantów i sam napastnik.
Żurek przyznał, że nie wiadomo, czy u podstaw tragedii leżały problemy rodzinne, czy zupełnie inne przyczyny.
– Nie możemy wykluczyć tych motywacji – zaznaczył.
Czytaj także: Rynek Główny w Krakowie znów otwarty. Po tragedii ludzie zapalają znicze
Sprawca działał sam? Śledczy analizują kontakty
Prokurator generalny poinformował, że służby skrupulatnie analizują przedmioty znalezione przy zatrzymanym oraz te, które miał w domu.
– Możemy z bardzo dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że działał sam – mówił. Dodał, że „samotne wilki” to często osoby zaburzone, a zapobieżenie takim czynom jest bardzo trudne.
Śledczy sprawdzą telefoniczne i internetowe kontakty 24-latka, by ustalić, czy za atakiem nie stały organizacje lub inne osoby. Żurek podkreślił, że w dniu ataku sprawca z pewnością działał samodzielnie. Przypomniał też, że zostało wszczęte śledztwo, a jeśli zatrzymany przeżyje, grozi mu dożywocie.
Pytany o „radykalne poglądy” sprawcy, prokurator generalny odmówił komentarza, powołując się na ograniczenia związane z postępowaniem przygotowawczym. Zaznaczył jednak, że oczekiwanie opinii publicznej wobec ministra Marcina Kierwińskiego było zrozumiałe, a ten miał jego zdaniem przesłanki, by takie informacje przekazać.
– Ja zamilknę – dodał. Jeśli prokuratura uzna, że ujawnienie motywów nie zaszkodzi śledztwu, będzie o nich informować.
Kierwiński: nie ferujemy wyroków
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnił w TVN24, że sprawdzane są różne hipotezy dotyczące motywów, również fascynacja ideologiami skrajnie prawicowymi.
– Nie ferujemy żadnych wyroków – zaznaczył. Przypomniał, że w sobotę mówił o pierwszych poszlakach, ale od razu zastrzegał, że wymagają one weryfikacji. Dodał, że nie chce wzbudzać emocji, a wszystko musi zostać dokładnie sprawdzone.
Minister poinformował, że sprawca używał broni automatycznej i najprawdopodobniej miał doświadczenie w posługiwaniu się nią. Według niego tylko zimna krew i profesjonalizm policjantów pozwoliły go zneutralizować.
– Gdyby nie ich heroizm, ofiar byłoby znacznie więcej – powiedział.
Kierwiński odniósł się też do krytyki działań policji. Jak wyjaśnił, do akcji skierowano ponad 30 patroli, z czego 19 było w najbliższej okolicy, a na miejscu pojawiło się blisko 20 radiowozów, straż pożarna i ratownictwo medyczne. Próby sugerowania, że policja nie reagowała, nazwał niezgodnymi z faktami.
Marsz Niepodległości odbędzie się zgodnie z planem
Po wydarzeniach w Krakowie zwiększono środki bezpieczeństwa także w Warszawie. Kierwiński zapowiedział, że w poniedziałek wraz z ministrem Tomaszem Siemoniakiem przeanalizuje sytuację z udziałem służb, by wyciągnąć wnioski. Zapewnił, że policja jest przygotowana na zabezpieczenie wszystkich zgromadzeń 11 listopada, a procedury zostaną jeszcze raz przejrzane.
Minister zdementował plotki o możliwym rozwiązaniu Marszu Niepodległości.
– Jesteśmy demokratycznym krajem – zaznaczył. Policja jest przygotowana także na kontrdemonstracje, które w razie potrzeby zostaną odseparowane. Kierwiński zaapelował do obywateli o zgłaszanie służbom podejrzanych sytuacji.
Premier Donald Tusk napisał na platformie X, że spekulacje o zakazie marszu to dezinformacja. Wezwał uczestników do powstrzymania się od agresji, a organizatorów kontrmanifestacji do ich zaniechania. Prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” Bartosz Malewski oświadczył, że odwoływanie wydarzeń pod wpływem terroru byłoby niebezpiecznym sygnałem. Marsz odbędzie się 11 listopada w Warszawie zgodnie z planem.
Oglądaj także: