Reklama
Reklama
Reklama

Linda Noskova triumfuje na Wimbledonie

Czeska tenisistka Linda Noskova zdołała odrobić stratę pięciu piłek meczowych i została triumfatorką wielkoszlemowego Wimbledonu. W „czeskim” finale pokonała swoją rodaczkę Karolinę Muchovą.

Wimbledon Grand Slam tennis tournament - Day 13
Czeska tenisistka Linda Noskova triumfatorką wielkoszlemowego Wimbledonu. (fot. TOLGA AKMEN / PAP / EPA)
  • Czeska tenisistka Linda Noskova triumfowała w wielkoszlemowym Wimbledonie.
  • W finale londyńskiej imprezy pokonała rodaczkę Karolinę Muchovą 6:2, 5:7, 6:3.
  • To pierwszy wielkoszlemowy triumf w singlu 21-letniej Noskovej.

Noskova jest najmłodszą mistrzynią Wimbledonu od 2011 r. Osiem lat starsza Muchova natomiast doznała drugiej finałowej porażki w imprezie tej rangi. W 2023 r. przegrała mecz o tytuł French Open z Igą Świątek.

Noskova i Muchova znają się doskonale – podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 r. rywalizowały ramię w ramię w turnieju deblowym, w którym uplasowały się tuż za podium. Przed półfinałami w czwartek odbyły również wspólny trening na korcie centralnym, na którym żadna z nich nigdy wcześniej nie grała.

Reklama
Reklama

Londyński thriller na trawie 

Finał okazał się pasjonującym pojedynkiem, choć długo się na to nie zapowiadało. Noskova początkowo grała bowiem świetnie i Muchovej ciężko było nawiązać walkę. W pierwszym secie młodsza z zawodniczek pewnie wygrywała swoje gemy serwisowe, dwukrotnie przełamała rywalkę i po zaledwie 32 minutach była w połowie drogi do zwycięstwa.

Drugi set początkowo wyglądał tak samo. Gdy Noskova uzyskała przełamanie na 4:2, a następnie podwyższyła na 5:2 wydawało się, że mecz zmierza ku końcowi. W kolejnym gemie Noskova miała trzy piłki meczowe, jednak Muchova obroniła serwis.

W kolejnych minutach Noskova zamiast zamknąć spotkanie, miała coraz większy problem, aby okiełznać presję. Serwując na zwycięstwo nie wykorzystała kolejnej piłki meczowej, a po bardzo długim gemie, w którym rozegrano aż 20 piłek, pierwszy raz w tym meczu została przełamana.

Muchova natomiast nabrała wiatru w żagle. W dziesiątym gemie obroniła piątą piłkę meczową i doprowadziła do remisu 5:5. Następnie gładko wygrała dwa kolejne gemy i wyrównała stan meczu. Noskova przed ostatnią partią poszła na przerwę toaletową. Wcześniej siedziała na krzesełku z twarzą skrytą pod ręcznikiem.

Reklama
Reklama

Kluczowy dla losów meczu okazał się początek trzeciego seta. Serwującej Noskovej wciąż brakowało pewności siebie z początku spotkania, ale ostatecznie obroniła trzy break pointy i wygrała gema. To wyraźnie jej pomogło, bo w kolejnym przełamała Muchovą, a potem wyszła na 3:0.

Brytyjski Wimbledon z nutką czeskiej ironii

Kolejnego zwrotu akcji już nie było. Obie tenisistki pewnie wygrywały gemy serwisowe. Muchova nie miała nawet jednej okazji, aby odrobić stratę.

Przede wszystkim gratuluję Lindzie, mojej byłej przyjaciółce. Oczywiście żartuję. To najwspanialszy turniej na świecie i cieszę się, że tu teraz stoję, mimo że jestem bardzo rozczarowana porażką - powiedziała Muchova, próbując powstrzymać łzy.

– Wszystkie mecze były ciężkie pod względem fizycznym i mentalnym. Karolina dziś zmusiła mnie do wielkiego wysiłku. Cieszę się, że swój pierwszy wielkoszlemowy finał zagrałam z tobą – Noskova zwróciła się do Muchovej, z którą grała w debla w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Reklama
Reklama

W poniedziałkowym notowaniu rankingu Muchova będzie szósta, a Noskova siódma. Dla obu tenisistek to najwyższa pozycja w karierze. Na ósme miejsce spadnie Świątek, która w Londynie broniła tytułu, ale odpadła już w trzeciej rundzie. Liderką nadal będzie Białorusinka Aryna Sabalenka.

Linda Noskova jest szóstą Czeszką, która sięgnęła po to trofeum, po słynnej Martinie Navratilovej, Janie Novotnej, Petrze Kvitovej, Markecie Vondrousovej i Barborze Krejcikovej.

Rekord dziewięciu zwycięstw w tej imprezie należy właśnie do urodzonej w Pradze, ale przez większość kariery występującej z amerykańskim paszportem Navratilovej (1978-79, 1982-87 i 1990), która w sobotę oglądała sukces Noskovej. Czeszka obserwowała wydarzenia z loży królewskiej, gdzie siedziała obok Kate, księżnej Walii, która wręczyła sobotniej triumfatorce puchar „Venus Rosewater Dish”.

W niedzielnym finale mężczyzn lider rankingu Jannik Sinner spróbuje obronić tytuł w starciu z mistrzem French Open, Alexandrem Zverevem.

Źródła: Zero.pl, PAP
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Tagi: tenis
Reklama
Reklama