Reklama
Reklama
Reklama

Estonia stawia ultimatum cerkwi. Daje czas do końca roku

Estonia zażądała od Estońskiego Chrześcijańskiego Kościoła Prawosławnego zerwania więzi z Moskwą i patriarchą Cyrylem oraz wyboru nowego metropolity do końca roku. W przypadku niespełnienia tych warunków, rząd w Tallinie grozi delegalizacją wspólnoty, którą służby uznają za narzędzie Kremla.

Cyryl I
Cyryl I – patriarcha Moskwy. (fot. Nikolay Androsov / Shutterstock)
  • Cerkiew w Estonii ma czas do końca roku na odcięcie się od Moskwy i zmianę zwierzchnika.
  • Działania rządu opierają się na nowej ustawie, którą po sporach prawnych utrzymał w mocy Sąd Najwyższy.
  • Estoński kontrwywiad alarmuje, że tamtejsze prawosławie jest w rzeczywistości kontrolowane przez rosyjskie służby.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Estonii podjęło radykalne kroki w celu ograniczenia rosyjskich wpływów religijno-politycznych na swoim terytorium. Jak poinformował fiński portal „Verkkouutiset”, Tallin postawił Estońskiemu Chrześcijańskiemu Kościołowi Prawosławnemu twarde ultimatum. Wspólnota otrzymała czas do końca bieżącego roku na całkowite odcięcie się od Patriarchatu Moskiewskiego, zakończenie podległości wobec patriarchy Cyryla oraz wyznaczenie nowego metropolity.

Jeśli hierarchowie nie dostosują się do nowych wytycznych, estońskie władze zapowiadają uruchomienie procedury delegalizacji całego związku wyznaniowego. Decyzja rządu nie jest zaskoczeniem, lecz efektem wielomiesięcznych napięć oraz konsekwentnej polityki bezpieczeństwa państwa, które bezpośrednio graniczy z Federacją Rosyjską.

Reklama
Reklama

Stanowcze działanie egzekutywy stało się możliwe dzięki rozstrzygnięciom na najwyższym szczeblu sądowniczym. Na początku czerwca estoński Sąd Najwyższy, orzekając w pełnym, 17-osobowym składzie, odrzucił skargę prezydenta Alara Karisa. Głowa państwa kwestionowała wcześniej nową ustawę, która miała na celu formalne oddzielenie lokalnego Kościoła Prawosławnego od wpływów Moskwy. Zielone światło od sędziów otworzyło drogę do wejścia przepisów w życie.

Estonia. Bezpieczeństwo państwa a religia

Pod koniec ubiegłego miesiąca zaczęła obowiązywać kontrowersyjna nowelizacja ustawy o kościołach i zgromadzeniach. Zgodnie z jej zapisami, żadna organizacja religijna ani związek wyznaniowy działający na terenie Estonii nie może być wykorzystywany do podżegania do nienawiści lub przemocy.

Z analiz ekspertów estońskiej służby bezpieczeństwa wewnętrznego i kontrwywiadu wynika, że choć Estoński Kościół Prawosławny oficjalnie przedstawia się jako instytucja niezależna i autonomiczna, w rzeczywistości jego działaniami steruje rosyjska cerkiew. Ta z kolei jest ściśle powiązana z rosyjskimi strukturami siłowymi i służbami bezpieczeństwa.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama