Reklama
Reklama
Reklama

Kryzys paliwowy w Rosji. Nauczyciele i urzędnicy pilnują porządku na stacjach

Rosyjskie władze angażują nauczycieli, urzędników i członków organizacji społecznych do dyżurowania na stacjach paliw. Ich zadaniem jest uspokajanie kierowców i organizowanie kolejek. To reakcja na pogłębiający się kryzys paliwowy wywołany m.in. ukraińskimi atakami na infrastrukturę naftową.

Rising fuel prices and sales limits at Russian gas stations
Rosja wysyła nauczycieli na stacje paliw. Mają uspokajać kierowców w kolejkach. (fot. SERGEI ILNITSKY / PAP / EPA)
  • W Kraju Krasnodarskim nauczyciele mają pilnować porządku na stacjach paliw podczas wakacyjnych urlopów.
  • W części regionów rozważane jest racjonowanie sprzedaży benzyny i elektroniczne zapisy na tankowanie.
  • Według Reutersa rosyjska produkcja paliw pokrywa obecnie około 65 proc. krajowego zapotrzebowania.

Rosja szuka sposobu na kolejki po paliwo

Rosyjskie władze podejmują kolejne nadzwyczajne działania w związku z pogłębiającym się kryzysem paliwowym. Jak informuje portal Radia Swoboda, w niektórych regionach do pracy na stacjach benzynowych skierowano nauczycieli, urzędników oraz członków organizacji społecznych.

Ich zadaniem nie jest jednak obsługa klientów, lecz pilnowanie porządku, uspokajanie kierowców oraz pomoc w organizowaniu kolejek.

Problemy z dostępnością paliw są skutkiem ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę naftową, które doprowadziły do zakłóceń w dostawach benzyny i oleju napędowego.

Reklama
Reklama

Nauczyciele na stacjach zamiast na wakacjach

Najbardziej nietypowe rozwiązanie wprowadzono w Kraju Krasnodarskim, położonym nad Morzem Czarnym i Azowskim. Do dyżurów na stacjach skierowano przebywających na wakacyjnych urlopach nauczycieli.

Według Radia Swoboda mają oni uspokajać zdenerwowanych kierowców i dbać o porządek. W zamian otrzymują kawę i herbatę.

Sprawa wywołała falę komentarzy w rosyjskich mediach społecznościowych. Kanał „Antijob.net”, zajmujący się monitorowaniem naruszeń praw pracowniczych, opublikował relację jednej z nauczycielek.

– My, młodzi nauczyciele, ważymy mniej niż 50 kilogramów i mamy uspokajać rozwścieczonych ludzi na stacji paliw. Za darmo i obowiązkowo, (...) inaczej może grozić nam zwolnienie z pracy.

Reklama
Reklama

Rosyjskie władze zaprzeczają przymusowi

Regionalne władze odrzucają zarzuty o przymusowym kierowaniu nauczycieli do takich zadań.

W rozmowie z portalem Żywaja Kubań przedstawiciele administracji zapewnili, że do dyżurów zgłaszają się wyłącznie mężczyźni i robią to dobrowolnie.

Podobne rozwiązania stosowane są także w innych częściach kraju. W obwodzie pskowskim lokalne władze poszukują wolontariuszy do pomocy na stacjach sieci Surgutnieftiegaz. Ich obowiązkiem ma być informowanie kierowców o zasadach sprzedaży paliwa oraz regulowanie kolejek.

Na stacjach należących do spółki Pskownieftieprodukt podobne funkcje pełnią członkowie drużyn obywatelskich.

Reklama
Reklama

Rosja rozważa racjonowanie paliwa

Problemy z dostępnością benzyny zmuszają regionalne władze do wprowadzania kolejnych ograniczeń.

Portal 7x7 poinformował, że mieszkańcy Karelii, Mordowii oraz kilku rosyjskich obwodów otrzymują wiadomości SMS z informacją o planowanej sprzedaży paliwa według parzystych i nieparzystych numerów rejestracyjnych pojazdów.

Z kolei w obwodzie irkuckim zaproponowano elektroniczny system zapisów na tankowanie, który miałby ograniczyć kolejki i usprawnić dystrybucję paliwa.

Reklama
Reklama

Kryzys wywołuje coraz większe emocje

Według portalu Nowaja Gazieta Jewropa od początku maja w serwisie Telegram opublikowano ponad 6,6 tys. wpisów oraz blisko 40 tys. komentarzy dotyczących problemów z paliwem.

Najwięcej dyskusji dotyczy anektowanego Krymu, Moskwy, Kraju Krasnodarskiego oraz obwodów rostowskiego i moskiewskiego, a także okupowanych przez Rosję terenów Ukrainy.

Jak dotąd jedyną zapowiedzianą publiczną akcją protestacyjną jest planowany wiec w Permie przeciwko niedoborom benzyny. Informacji o większych demonstracjach w innych regionach nie odnotowano.

Skutki ataków na infrastrukturę

Rosyjskie władze przyznają, że problemy z paliwami są konsekwencją uszkodzeń rafinerii i infrastruktury naftowej.

Reklama
Reklama

W odpowiedzi Moskwa zakazała eksportu benzyny, oleju napędowego oraz paliwa lotniczego. Wicepremier Aleksandr Nowak zapowiedział rozpoczęcie importu paliw i zwiększenie krajowej produkcji.

Według agencji Reuters obecnie rosyjskie rafinerie są jednak w stanie zaspokoić jedynie około 65 proc. krajowego zapotrzebowania na paliwa.

Źródła: Zero.pl, PAP
Piotr Białczyk
Piotr BiałczykDziennikarz
Tagi: Rosja
Reklama
Reklama