Reklama
Reklama
Reklama

Nowy polski autobus wygląda jak karton mleka. Internet się śmieje, ale czy jest z czego?

autosan-sanvia
Autosan Sanvia 12 - prototyp. (fot. KRZYSZTOF MALEK 501292527 / Autosan - materiały prasowe)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Polska marka autobusów Autosan przedstawiła nowy model pod nazwą Sanvia – prosty i funkcjonalny autobus wszechstronnego zastosowania, który z pewnością wzbudzi duże zainteresowanie nabywców państwowych. Z jakiegoś powodu zdecydowano się na brutalistyczny wygląd, który zdaje się ignorować istnienie oporu powietrza.

  • Marka Autosan w tym roku obchodzi stulecie. W 1926 r. wyjechały z niej pierwsze autobusy zbudowane na podwoziu Lancii. Ich najlepszy produkt, czyli Autosan H9, jest znany od 1973 r.
  • W ostatnich latach w HSW Autosan trwa produkcja pojazdów przeznaczonych dla wojska, np. Waran albo Jelcz S02.
  • W październiku 2026 r. pokazano nowy autobus, który został zbudowany w kooperacji ze Scanią. Szwedzka firma przekazuje gotowe podwozie z silnikiem, Autosan buduje nadwozie. Komentatorzy z internetu mają zastrzeżenie, że Sanvia wygląda zbyt staro i prymitywnie.

Nie od dziś wiadomo, że ludziom nie sposób dogodzić. Jeśli polski przemysł motoryzacyjny niczego nie produkuje – narzekają, że upadł i że kolejne rządy doprowadziły go do ruiny, nawet jeśli rządy nie miały z tym nic wspólnego. Jeśli coś produkuje – piszą, że to przestarzałe, nieudane projekty i najlepiej żeby przestali marnować zasoby na wytwarzanie czegoś tak nieudanego. Gdyby komentarze w internecie istniały w czasach Fiata 126p i miały na coś wpływ, pewnie „Maluch” nigdy nie zmotoryzowałby naszego kraju. Na szczęście zastosowanie ma tu przysłowie o karawanie i szczekaniu.

Wielka Wyprawa Maluchów wjechała na krakowski rynek. Czy opłacono wjazd do SCT?

Oto Autosan Sanvia, który rzeczywiście wygląda niecodziennie

O ile zignorować wypada wszystkie bzdury w rodzaju „przestańcie produkować autobusy”, o tyle trzeba zgodzić się z komentarzami, które wskazują na nietypową dla autobusów tego rodzaju przednią część pojazdu. Jest ona całkowicie płaska i pionowa, czego raczej nie stosuje się w autobusach o zastosowaniu długo- albo średniodystansowym.

Autosan Sanvia 12 - prototyp. (fot. KRZYSZTOF MALEK 501292527 / Autosan - materiały prasowe)

Napisałem „raczej”, ponieważ można przecież przywołać przykład Mercedesa Intouro, aktualnie produkowanego modelu autobusu średniodystansowego, którego przednia część wygląda jak odcięta piłą i nikt nie pisze Mercedesowi, żeby zamknęli firmę. 

Mercedes Intouro (fot. Daimler Truck AG - Product Communications Daimler Trucks & Buses / Daimler Truck AG)

Man Lion’s Intercity z 2021 r. też niespecjalnie przejmuje się aerodynamiką. 

MAN Bus Lion´s Intercity LE (fot. bernhard huber munich / MAN)

W takim razie czemu Autosan Sanvia budzi takie komentarze?

To pewnie dlatego, że wizualnie wygląda starzej niż konstrukcje, które Autosan wytwarzał 20 lat temu. Przecież marka z Sanoka produkowała już dużo nowocześniej stylizowane pojazdy jak seria A1112 „Ramzes” czy nawet miejską serię Sancity, która wygląda naprawdę dobrze. Nawet stary Eurolider, wytwarzany do 2015 r., wyglądał mniej kanciaasto. Tymczasem Sanvia – choć na razie w formie prototypu, co podkreślono na stronie producenta – sprawia wrażenie, jakby ktoś niezbyt udolnie przerysował starego Autosana H10 z pamięci. Gdyby zastosowano lekko „uśmiechnięty” front z Sancity, pewnie nikt nie miałby takiej „beki”. Ale czy to ważne?

Autosan Sancity (fot. Autosan)

Wraca kultowy Citroen. Stellantis pokazał smakowite koncepty, w tym nowe 2CV

Reklama
Reklama

Technicznie to nowoczesny pojazd 

Spełnia oczywiście normę Euro 6, napędza go 9-litrowy diesel umieszczony za tylną osią, a na pokład weźmie 51 pasażerów na miejscach siedzących. Według zapowiedzi producenta da się w ciągu pół godziny dostosować go do potrzeb ewakuacji ludności w razie klęsk żywiołowych, posiada także mocowania na nosze.

Na razie widać, że udało się zrezygnować z lusterek bocznych na rzecz kamer, ale też trudno przeoczyć wąskie drzwi, zarówno przednie jak i tylne. Podobno wizualnie Sanvia ma nawiązywać do H9, ale trudno znaleźć jakieś podobieństwa. H9 był jednak wyraźnie wyokrąglony, a tu mamy ostry kant. Ciekawe jak ten projekt wpłynie na zużycie paliwa przy większych prędkościach – w autobusie miejskim jeżdżącym 40-50 km/h nie ma to większego znaczenia, przy 90-100 km/h już tak. 

Ogólnie jest to prosty autobus, zapewne również względnie łatwy w naprawach, który może trafić do wyposażenia wojska, policji, samorządów i tak dalej. Trzeba raczej się cieszyć, że w Polsce wytwarzamy autobusy, choć widząc rosnącą liczbę wozów chińskiej marki Yutong w kolejnych zakładach komunikacji zbiorowej, mam obawy co do przyszłości Autosana.

Reklama
Reklama

Nie mam zupełnie obaw co do funkcjonalności i trwałości ich pojazdów, bo widzę liczne Sancity w codziennym ruchu miejskim kręcące kolejne kilometry. Jednak przykład modelu Sanvia pokazuje, że w dzisiejszym świecie nawet prosty autobus musi mieć ładne opakowanie i jeśli coś nie wygląda nowocześnie, to zalety funkcjonalne mogą nie wystarczyć. To trochę smutna konstatacja, ale czy w Autosanie naprawdę tego nie wiedzieli? 

Autosan Sanvia 12 (fot. KRZYSZTOF MALEK 501292527 / Autosan - materiały prasowe)

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama