
Tegoroczna anomalia klimatyczna El Niño będzie najsilniejszą w historii pomiarów. Zjawisko w niespotykany do tej pory sposób wpłynie na wzorce pogodowe na całym świecie. Jak prognozuje UNICEF, w latach 2026-2027 niemal 347 mln dzieci odczuje negatywne skutki anomalii.
- Badacze prognozują wystąpienie rekordowej anomalii, której apogeum nastąpi w listopadzie i grudniu 2026 r. Skutki tego zjawiska klimatycznego będą jednak mocno odczuwalne przez cały 2027 r.
- Ponad 347 mln dzieci mieszka na obszarach zagrożonych skrajnymi suszami lub powodziami.
- Dzieciom grożą masowe przesiedlenia, niedożywienie, brak dostępu do czystej wody oraz zamykanie szkół.
Potężne zagrożenie pod lądolodem Antarktydy. Może zmienić mapy świata
El Niño to naturalna anomalia klimatyczna związana z nagrzewaniem się wody w równikowych regionach Pacyfiku. Zjawisko pojawia się co kilka lat i wpływa na wzorce pogodowe, często przyczyniając się do nasilania ekstremalnych zjawisk – powodzi, susz czy pożarów lasów.
W tym roku naukowcy przewidują wystąpienie rekordowego El Niño. Zjawisko ma być najsilniejsze w historii pomiarów, czyli od lat 50. XX wieku. Badacze szacują, że apogeum anomalii nadejdzie w listopadzie i grudniu 2026 r., jednak jego skutki będą odczuwalne przez cały 2027 r. Już teraz prognozują, że kolejny rok będzie najcieplejszym w historii.
Przełom w pogodzie. Wiadomo, kiedy nadejdą ochłodzenie i pierwsze przymrozki
„El Niño to coś więcej niż tylko wzorzec pogodowy”
Przed możliwymi dramatycznymi skutkami El Niño ostrzega najnowszy raport UNICEF.
„Oczekuje się, że nietypowo wilgotne i suche warunki zwiększą prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych, w tym potężnych powodzi i dotkliwych susz, zagrażając życiu, zdrowiu i edukacji dzieci” – czytamy na stronie organizacji.
Jak podkreśla Catherine Russell, dyrektor wykonawcza UNICEF, „dla dzieci El Niño to coś znacznie więcej niż tylko wzorzec pogodowy”.
– Oznacza ono częstsze przesiedlenia, niedożywienie, brak dostępu do wody oraz wybuchy chorób. Dzieciom grozi także zamykanie szkół, podczas gdy rodziny mogą zmagać się z dodatkowymi trudnościami finansowymi. Ponieważ ponad 347 mln dzieci mieszka na obszarach, które w wyniku El Niño mają doświadczyć suchych lub wilgotnych warunków, musimy działać już teraz, aby chronić społeczności i dzieci – apeluje Russell.
Gdzie wpływ El Niño da się we znaki najbardziej?
UNICEF wskazuje, w których regionach sytuacja będzie najtrudniejsza. Najwięcej zagrożonych dzieci – 190 mln – pochodzi z rejonu Azji i Pacyfiku. „Kraje takie jak Filipiny czy Fidżi zmierzą się z niszczycielskimi suszami rolniczymi i gwałtownymi niedoborami wody” – ostrzega organizacja.
41 mln dzieci żyje w Afryce Wschodniej i Południowej oraz Ameryce Łacińskiej. „Przykładowo, w Kolumbii susza grozi pogłębieniem ostrego niedożywienia” – czytamy.
UNICEF wymienia też Róg Afryki. „Zamiast suszy region ten czeka nadmiar wilgoci. Gwałtowne powodzie rzeczne i błyskawiczne sprzyjają rozprzestrzenianiu się chorób przenoszonych przez wodę oraz paraliżują pracę szkół” – przypomina.
Dodatkowo El Niño spotęguje i tak już dramatyczny kryzys żywnościowy w krajach doświadczonych wojną i niestabilnością, np. w Afganistanie i Czadzie.
1,1 miliarda dzieci żyje w strefach kryzysów klimatycznych
Ekstremalna pogoda to także związane z nią problemy społeczne. Dzieciom zagrażają m.in. przesiedlenia, przerwy w nauce oraz wzrost przemocy.
„Globalne statystyki pokazują, że 1,1 miliarda dzieci (prawie połowa najmłodszych mieszkańców Ziemi) żyje w strefach nakładających się na siebie trzech kryzysów klimatycznych, a El Niño ma działać jak potężny katalizator tych wstrząsów” – podkreśla UNICEF.
Dlatego organizacja apeluje do darczyńców i rządów, by już dziś podjąć działania mające na celu ograniczenia negatywnych skutków zjawiska dla dzieci.
Rekordowe Super El Niño zmieni pogodę na świecie. Co nas czeka zimą?
Ryzyko przedwczesnych zgonów z powodu El Niño
Alarm UNICEF nie jest jedynym, który już dziś kreśli czarny scenariusz najbliższych miesięcy. Naukowcy badający anomalię klimatyczną El Niño przewidują, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy doprowadzi ona do około 450 tys. przedwczesnych zgonów z powodu upału. Bilans ten dodatkowo wzrośnie w wyniku związanych z nią susz, pożarów lasów i powodzi.
Naukowcy oszacowali liczbę przedwczesnych zgonów w okresie od września do lutego 2027 r., czyli do momentu, w którym kończą się obecne prognozy temperatur. Oczekuje się jednak, że podwyższony poziom zgonów z powodu upałów utrzyma się do czerwca lub lipca.
Badacze szacują, że najbardziej narażone na przedwczesne zgony są: Nigeria, Indonezja, Sudan, Indie i Brazylia. Upały związane z tzw. Super El Niño dotkną szczególnie region Sahelu w Afryce i Azję Południowo-Wschodnią.
Może zainteresuje Cię także: