
Ponad 100 km/h na hulajnodze elektrycznej i trasa S8 w Warszawie. Do niebezpiecznej sytuacji doszło w rejonie al. Prymasa Tysiąclecia. Taki szokujący filmik pojawił się w internecie. Ekspert Łukasz Zboralski wskazuje, że problem jest szerszy, a policyjne statystyki pokazują wzrost liczby wypadków z udziałem tych pojazdów.
- Hulajnoga elektryczna miała pędzić trasą S8 w Warszawie z prędkością przekraczającą 100 km/h.
- Do końca sierpnia 2026 r. kierujący hulajnogami uczestniczyli w 986 wypadkach. Zginęło 14 osób, a 887 zostało rannych.
- Łukasz Zboralski zwraca uwagę na zmodyfikowane hulajnogi, których prędkość może zostać zwiększona nawet do 50-70 km/h.
Szokujący film pojawił się na profilu Stop Cham. Nagranie miał wykonać przypadkowy kierowca, który jadąc samochodem zauważył hulajnogę poruszającą się po drodze z bardzo dużą prędkością. Z relacji kierowcy wynika, że jechał około 100 km/h, a hulajnoga mimo to szybko się od niego oddalała.
Czytaj także: Alarmujące dane policji w sprawie hulajnóg elektrycznych. Coraz więcej wypadków
— Co za kretyn. Jak on to zrobił? On normalnie hulajnogą przekracza prędkość. No jedziemy stówę. Jedzie szybciej niż my — słyszymy na nagraniu.
Kierowca zwraca również uwagę, że hulajnoga porusza się drogą szybkiego ruchu i nie ma odpowiedniego oświetlenia.
— Ale on idzie drogą szybkiego, normalnie drogą szybkiego ruchu na hulajnodze trzypasmową. On zaraz na S8 zjedzie — mówi na zamieszczonym w sieci filmiku.
Na końcu nagrania kierowca zapowiada, że zamierza powiadomić policję.
— Jadę 100 km na godzinę, a on jedzie dużo szybciej niż my. Poczekaj, chyba zadzwonię na policję. Wiesz co? Dzwoń, tak — słychać na końcu filmu.
Trasa S8 to miejsce, na którym pojawienie się hulajnogi elektrycznej jadącej z taką prędkością może szczególnie niepokoić. Tymczasem problem nie ogranicza się do pojedynczych przypadków. Coraz większa liczba użytkowników tych pojazdów przekłada się również na statystyki dotyczące wypadków i wykroczeń.
Dane Komendy Głównej Policji pokazują, że od stycznia do końca sierpnia 2026 r. odnotowano 986 wypadków z udziałem kierujących hulajnogami elektrycznymi. Zginęło w nich 14 kierujących, a 887 osób zostało rannych. Dla porównania, w całym 2025 r. takich wypadków było 793. Wówczas zginęło osiem osób, a 722 zostały ranne.
Zboralski o hulajnogach: problem wymyka się spod kontroli
Łukasz Zboralski zwraca uwagę, że policyjne statystyki nie pokazują wszystkich zdarzeń związanych z hulajnogami. Część użytkowników po wypadkach nie zgłasza zdarzenia policji, lecz trafia bezpośrednio do szpitala.
Czytaj także: 80 km/h na hulajnodze elektrycznej? Da się szybciej. Prawo nie nadąża za producentami
— Policyjne dane pokazują tylko wycinek rzeczywistości. Jeżeli ktoś sam przewróci się na hulajnodze, połamie rękę albo szczękę i trafi na SOR, to zdarzenie nie trafia do rejestrów policyjnych jako wypadek drogowy — mówi ekspert.
Jeszcze większym problemem są, jego zdaniem, hulajnogi modyfikowane. Chodzi o pojazdy, w których użytkownicy odblokowują fabryczne ograniczenia. — Ten rynek nie jest w ogóle kontrolowany — ocenia Zboralski. Jak wskazuje, możliwości niektórych urządzeń mogą zostać zwiększone do prędkości 50, a nawet 70 km/h.
Tysiące mandatów. Policja reaguje na wykroczenia
Skala problemu widoczna jest również w liczbie interwencji policji. Od początku 2026 r. do 20 sierpnia funkcjonariusze nałożyli na użytkowników hulajnóg 9490 mandatów. Najczęściej dotyczyły one nieustępowania pierwszeństwa pieszym, utrudniania im ruchu oraz zbyt szybkiej jazdy po chodniku.
Zboralski postuluje skuteczniejszą kontrolę parametrów pojazdów. Jednym z rozwiązań miałyby być urządzenia pozwalające szybko sprawdzić możliwości konkretnej hulajnogi. — Pomogłyby też mobilne hamownie dla straży — mówi ekspert.
Ekspert zwraca także uwagę na problem edukacji użytkowników, szczególnie młodych osób. — Mamy powszechność hulajnóg elektrycznych, a system szkolenia za tym nie nadąża — stwierdził.
W Ministerstwie Infrastruktury trwają prace analityczne nad kolejnymi rozwiązaniami dotyczącymi hulajnóg. Jednym z rozważanych kierunków jest skuteczniejsza kontrola fabrycznych ograniczeń prędkości i mocy.
Zobacz także: