Reklama
Reklama

Potężny protest w Belgradzie. Ponad 180 tys. ludzi na ulicach

Blisko 190 tys. osób wzięło udział w sobotniej manifestacji w Belgradzie, domagając się rozpisania przedterminowych wyborów. To druga co do wielkości demonstracja w Serbii od czasu upadku reżimu Slobodana Miloševića. Pokojowy początkowo wiec zakończył się starciami z policją w pobliżu Parku Pionirskiego, a służby zatrzymały kilkadziesiąt osób.

Protest w Belgradzie.
Przewrócony kontener na śmieci płonie, gdy funkcjonariusze policji prewencyjnej zajmują pozycje po masowym antyrządowym wiecu studenckim w Belgradzie w Serbii. 23 maja 2026 r. (fot. ANDREJ CUKIC / PAP / EPA)
  • Według szacunków organizacji Archiwum Zgromadzeń Publicznych, na placu Slavija i w okolicach protestowało od 180 do 190 tysięcy osób.
  • Po wieczornych przemówieniach przedstawicieli studentów i wymiaru sprawiedliwości doszło do zamieszek z policją; rannych zostało kilku funkcjonariuszy, a 23 demonstrantów trafiło do aresztu.
  • Protesty, organizowane regularnie od końca 2024 roku, są reakcją na katastrofę budowlaną na dworcu kolejowym, w której zginęło 16 osób. Obywatele winią władze o korupcję i zaniedbania.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Organizacja Archiwum Zgromadzeń Publicznych (Arhiv javnih skupova – AJS) przekazała w mediach społecznościowych, że w sobotę na ulicach Belgradu demonstrowało ponad 180 tys. osób. Była to druga co do wielkości manifestacja w Serbii od upadku reżimu Slobodana Miloševića.

„W proteście »Ty i Ja, Slavija« wzięło udział od 180 000 do 190 000 osób. Szacunki AJS oparte są na zmierzonej powierzchni tłumu wynoszącej 107 tys. m kw. i średniej gęstości ok. 1,7 osoby na m kw.” – napisała organizacja na X.

Reklama
Reklama

Ponad 180 tys. osób na ulicach Belgradu

Więcej osób protestowało tylko na demonstracji zorganizowanej przez serbskich studentów w marcu 2025 r. Na wiecu pojawiło się wtedy 275-325 tys. osób.

 

Protest rozpoczął się w sobotę wieczorem w centrum stolicy Serbii, na Placu Slavija. Zgromadzeni zażądali zorganizowania wyborów. Na wiecu przemawiali pedagodzy, aktorzy oraz przedstawiciele studentów i wymiaru sprawiedliwości.

Reklama
Reklama

Później doszło do zamieszek i starć z policją w pobliżu Parku Pionirskiego, w którym zgromadzili się zwolennicy władz Serbii.

Minister spraw wewnętrznych Ivica Dačić przekazał, że w starciach z demonstrantami ranni zostali policjanci. Służby zatrzymały po demonstracji 23 osoby.

Prezydent Serbii Aleksandar Vučić dodał, że demonstranci pokazali jedynie „swoją agresywną naturę”.

Reklama
Reklama

Protesty w Serbii – oskarżenia o korupcję i zaniedbania

Środowisko studenckie organizuje demonstracje od końca 2024 r. w reakcji na zawalenie się części dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie. W tragedii z 1 listopada 2024 r. zginęło 16 osób. Demonstranci oskarżają władze Serbii o korupcję i zaniedbania, w efekcie których doszło do katastrofy budowlanej.

Rządzący oraz popierające ich media nazywają organizatorów protestów terrorystami, których wspierają podmioty zagraniczne. Manifestacje nazywane są przez obóz rządzący „kolorową rewolucją”.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama