Włochy przygotowują się na uderzenie trzeciej już tego lata fali ekstremalnych upałów. Synoptycy prognozują, że afrykańskie masy powietrza przyniosą temperatury sięgające nawet 45 st. C. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło najwyższy stopień alarmu, a trudne warunki utrzymają się co najmniej do 20 lipca.

- Nadchodząca fala gorąca z Afryki podniesie słupki rtęci do 43–45 stopni, atakując od weekendu również południe kraju.
- Florencja i Perugia zostały objęte najwyższym stopniem zagrożenia dla zdrowia wszystkich obywateli. Lista niebezpiecznych miejsc ma szybko rosnąć.
- W zurbanizowanych rejonach rzymskiej strefy przemysłowej temperatura odczuwalna z powodu betonu i asfaltu może osiągnąć aż 57 stopni.
Jak Polacy planują wakacje? Nowe badanie pokazuje wyraźny trend
Druga, zakończona na przełomie czerwca i lipca, fala gorąca przyniosła temperatury przekraczające 40 stopni, zwłaszcza na północy i w centrum Włoch.
W trzeciej fazie, która od weekendu z powodu mas gorącego powietrza znad Afryki obejmie także całe południe kraju, temperatury wzrosną do 43 stopni w niektórych częściach Sardynii, a w najgorętszych porach dnia do 45 stopni.
Około 40 stopni będzie w Toskanii i Apulii.
Najwyższy, czerwony stopień alarmu
Ministerstwo Zdrowia Włoch wprowadziło w piątek najwyższy, czerwony stopień alarmu z powodu upałów we Florencji i Perugii. Będzie on obowiązywał w tych miastach także w sobotę. Ten poziom alertu oznacza zagrożenie dla zdrowia całej populacji, nie tylko osób słabych i chorych.
W kolejnych dniach lista miast objętych alarmem będzie rosła – zapowiedziano.
W dniach, które będą uważane za mniej upalne, normą co najmniej do 20 lipca będą temperatury 34-35 stopni – powiedział meteorolog Lorenzo Tedici, cytowany przez Ansę.
Przypomniał, że 30-40 lat temu w tym okresie średnie temperatury wynosiły 30-32 stopnie.
Przykładem radykalnej zmiany klimatu jest Mediolan na północy Włoch, gdzie w minionym wieku najwyższe notowane temperatury sięgały 33 stopni, podczas gdy obecnie jest to 37 stopni.
Jeszcze goręcej w miastach
Dziennik „La Repubblica” podkreślił, że w miastach pełnych betonu i asfaltu odczuwalna temperatura jest skrajnie wysoka.
Eksperci z włoskiego Komitetu Badań Naukowych ustalili, że w zabudowanych częściach Florencji odczuwalna temperatura wynosi 44,6 stopnia, a w przemysłowej strefie Rzymu sięga 57 stopni.