Prezydent Serbii Aleksandar Vučić alarmuje, że Belgrad przygotowuje się na potencjalny atak, wskazując na zacieśniającą się współpracę wojskową Chorwacji, Albanii i Kosowa. W odpowiedzi na porozumienie obronne sąsiadów, serbski przywódca mówił o chińskich pociskach hipersonicznych, jednocześnie podtrzymując deklarację o neutralności militarnej kraju.

- Chorwacja, Albania i Kosowo podpisały w 2025 r. trójstronną deklarację o współpracy obronnej, co Belgrad odczytuje jako bezpośrednie zagrożenie.
- Serbia wzmacnia swój arsenał chińskimi pociskami hipersonicznymi o zasięgu 400 km, pozycjonując się jako regionalna potęga militarna.
- Eksperci wskazują na Kosowo oraz Bośnię i Hercegowinę jako główne punkty zapalne, choć bezpośredni konflikt kinetyczny jest na razie oceniany jako mało prawdopodobny.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić powiedział, że Belgrad uważnie monitoruje współpracę wojskową między Chorwacją, Albanią i Kosowem, twierdząc, że Serbia przygotowuje się na potencjalny atak.
– Oni czekają na sprzyjający moment. My przygotowujemy się do ich ataku – powiedział prezydent Serbii w wywiadzie dla Radia i Telewizji Serbii (RTS).
Jego wypowiedź nawiązywała do trójstronnej deklaracji o współpracy obronnej podpisanej przez Chorwację, Albanię i Kosowo w Tiranie 18 marca 2025 r., której celem jest wzmocnienie współpracy w zakresie bezpieczeństwa i interoperacyjności wojskowej.
Prezydent Serbii mówił też o zdolnościach obronnych kraju.
– Mamy chińskie hipersoniczne pociski powietrze-ziemia o zasięgu do 400 kilometrów – powiedział, określając je jako jedne z najnowocześniejszych systemów uzbrojenia.
Vučić dodał również, że Serbia utrzymuje dobre stosunki z NATO, kontynuując jednocześnie politykę neutralności militarnej.
Komentując stosunki z Chorwacją prezydent Serbii oskarżył Zagrzeb o próby osłabienia Serbii w ciągu ostatniego półtora roku oraz o ingerencję w jej sprawy wewnętrzne.
Jego uwagi padły w kontekście trwającej debaty na temat polityki bezpieczeństwa i obrony na Bałkanach Zachodnich, gdzie w ostatnich latach nasiliły się napięcia polityczne.
„Bałkany wciąż pozostają regionem niestabilnym”
O sytuacji na Bałkanach z Zero.pl rozmawiał dr hab. Marko Babić z UW.
– Obecnie mamy dwa punkty zapalne, które potencjalnie mogą przerodzić się w konflikty kinetyczne: między Serbią i Kosowem oraz wewnętrzny w ramach Bośni i Hercegowiny. Oceniam jednak, że realna możliwość takiego konfliktu pozostaje mało prawdopodobna – ocenił w rozmowie z Zero.pl dr hab. Marko Babić, kierownik Studiów Eurazjatyckich Uniwersytetu Warszawskiego.