Reklama
Reklama
Reklama

Będzie pożyczka SAFE 2.0? Sobkowiak-Czarnecka o czterech priorytetach Polski

TYLKO NA
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa resortu obrony narodowej
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa resortu obrony narodowej (fot. Albert Zawada / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Polska może sięgnąć po dodatkowe pieniądze z mechanizmu SAFE. Na stole jest 20 mld euro niewykorzystanych przez inne kraje UE, które mogą wrócić do podziału między państwa członkowskie. Na co wykorzystamy te środki, jeśli je pożyczymy? – Minister obrony narodowej wyznaczył jasne priorytety – mówi Zero.pl Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa MON. Wskazuje cztery pola.

  • W ciągu kilku tygodni do podziału może trafić 20 mld euro z mechanizmu SAFE niewykorzystanych przez państwa członkowskie UE.
  • Polski rząd wciąż rozważa, czy sięgnąć po te pieniądze.
  • Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceszefowa MON, w rozmowie z Zero.pl wskazuje, na co wykorzystalibyśmy te środki. Mówi o czterech priorytetowych obszarach.

Polska korzysta z programu unijnych pożyczek na obronność SAFE jako największy beneficjent tego programu. Zamierzamy wykorzystać całą przyznaną nam pulę, czyli 43,7 mld euro (ok. 180 mld zł). Ale w najbliższych tygodniach na stół mogą trafić dodatkowe kawałki unijnego tortu.

Prawdziwe Gwiezdne Wojny. Polski satelita, ograniczony Starlink i rosyjski front

Dodatkowe pieniądze z SAFE mogą trafić na stół

Mowa o 20 mld euro niewykorzystanych przez państwa członkowskie UE. Sięgnęły one po środki z mechanizmu pożyczek na obronność, ale nie były w stanie wydatkować ich w wyznaczonych ramach czasowych i zgodnie z regułami, dlatego będą musiały zwrócić je Brukseli.

Reklama
Reklama

Polski rząd nie zdecydował jeszcze, czy po te pieniądze sięgnie – wynika z wypowiedzi wiceszefowej MON i pełnomocniczki rządu ds. wzmocnienia odporności państwa, Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, która rozmawiała z przedstawicielami mediów w kuluarach Kongresu „Dialog o gospodarce”.

Sobkowiak-Czarnecka o potencjalnych dodatkowych zakupach z SAFE

Pytana przez Zero.pl, na co wykorzystalibyśmy te środki, gdybyśmy zdecydowali się na dodatkową pożyczkę SAFE, odpowiedziała:

– Dzisiaj minister obrony narodowej wyznaczył jasne priorytety, jeżeli chodzi o nasze dozbrajanie, czyli: kwestia dronowa i antydronowa, kwestia ochrony przestrzeni powietrznej, cyberochrona i sztuczna inteligencja.

– To są dzisiaj cztery pola, na których intensyfikujemy swoje działania i na których dzisiaj koncentruje się większość nowych zakupów. To są jasne, wyznaczone przez premiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, priorytety – podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka.

Dopytywana o to, czy nowe środki mogłyby trafić na służby podległe MSWiA: Policję, Straż Graniczną i Służbę Ochrony Państwa, wyjaśniła, że prezydenckie weto dla ustawy o SAFE z marca br. nadal blokuje alokację pieniędzy z SAFE dla tych służb.

Reklama
Reklama

– To się nie zmienia. Przez to, że pan prezydent zawetował naszą ustawę o SAFE, dzisiaj nie ma takiej możliwości, żeby środki z mechanizmu SAFE wsparły Straż Graniczną albo Policję – powiedziała Zero.pl wiceszefowa MON.

Polska nie jest gotowa na rój Shahedów. Wojna w Ukrainie pokazuje dlaczego

Po wecie Karola Nawrockiego dla ustawy regulującej wdrożenie mechanizmu SAFE polski rząd uruchomił plan B. Pożyczkę z UE zaciągnął Bank Gospodarstwa Krajowego, a środki zostały przekierowane do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Całkowity budżet programu SAFE to 150 mld euro. Polsce przypadło 29 proc. tej puli. Środki trzeba wydatkować i rozliczyć do końca 2030 r. Wsparcie unijne ma charakter długoterminowej pożyczki – okres spłaty przewidziano na 45 lat od momentu uruchomienia danej transzy. Wiosną przedstawiciele rządu wskazywali, że oprocentowanie może wynieść ok. 3 proc., jednak jego dokładna wysokość będzie zależeć od rentowności emitowanych przez UE obligacji (właśnie w ten sposób finansowany jest program).

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama