Reklama
Reklama
Reklama

Poseł KO miał załatwiać kontrakty z SAFE. Sam pytał w Sejmie o pieniądze dla służb

TYLKO NA
spoldzielnia_afera_korupcyjna-listing
Prokuratura Europejska wnioskuje o tymczasowe aresztowanie posła KO. (fot. PAP/Piotr Nowak, Shutterstock)

Wojciech Król do 18 września kierował sejmową podkomisją zajmującą się modernizacją służb. W kwietniu pytał jej gości o rozwój Straży Granicznej ze środków programu SAFE. Prokuratura Europejska zarzuca mu, że za korzyści od przedsiębiorcy podjął się pomocy jego firmom w zdobywaniu zamówień dla służb i wojska. Jak ustaliło Zero.pl, część zakupów opisanych we wniosku mogła być finansowana z programu SAFE.

  • Prokuratura Europejska zarzuca Królowi płatną protekcję. Według śledczych poseł powoływał się na wpływy w ministerstwach, służbach i państwowych spółkach, aby pomóc grupie WISS zdobywać kontrakty.
  • We wniosku do Sejmu śledczy piszą o zakupach, które „w przyszłości mogą być finansowane ze środków Unii Europejskiej”. Z ustaleń Zero.pl wynika, że w tym fragmencie chodzi o program SAFE. Sama nazwa programu nie pojawia się w dokumencie.
  • Prokuratura twierdzi, że jednym z zamierzonych sposobów pomocy miało być takie konstruowanie specyfikacji zamówień, by odpowiadały możliwościom firm przedsiębiorcy.
  • Król nie przyznaje się do winy. Usłyszał zarzuty, ale sąd nie zgodził się na jego tymczasowe aresztowanie.

„Chodzi o program SAFE”

15 kwietnia 2026 r. Wojciech Król prowadził posiedzenie podkomisji stałej do spraw modernizacji i rozwoju Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa. Był wówczas przewodniczącym tej podkomisji. Przy stole siedzieli przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Straży Granicznej. Rozmawiano między innymi o inwestycjach na granicy.

Król chciał wiedzieć, co z finansowaniem trzech projektów Straży Granicznej w świetle zawetowania ustawy przez prezydenta Karola Nawrockiego.

– Chodzi o program SAFE – zaznaczył.

Reklama
Reklama

Dopytywał też, ile pieniędzy z SAFE przewidziano na inwestycje i zakupy dla tej formacji. Wszystko znajduje się w oficjalnym stenogramie z posiedzenia podkomisji.

Dlaczego o tym teraz piszemy? Ano dlatego, że w świetle wniosku Prokuratury Europejskiej, którego treść opisaliśmy już na Zero.pl, poseł miał podjąć się pośrednictwa w sprawach dotyczących zakupów dla służb mundurowych i wojska. Chodziło o produkty spółek z grupy WISS, związanych z przedsiębiorcą Piotrem W. Ten został pod koniec lipca br. zatrzymany i usłyszał zarzuty. Decyzją sądu trafił do aresztu na trzy miesiące. 

W dokumencie prokuratury wymieniono między innymi wozy i platformy gaśnicze, pojazdy specjalne, mobilne schrony kontenerowe, punkty kontroli Straży Granicznej, cysterny oraz kabiny pancerne do pojazdów wojskowych. Prokuratura pisze o zakupach, które w całości albo w części miały być finansowane z funduszy unijnych lub mogły otrzymać takie finansowanie w przyszłości.

Zero.pl w kilku niezależnych od siebie źródłach ustaliło, że sformułowanie dotyczące przyszłego finansowania odnosi się do programu SAFE. To unijna pula pożyczek przeznaczonych na inwestycje w bezpieczeństwo i obronność, w tym zakup sprzętu.

Zamówienie dopasowane do firmy

Według śledczych Piotr W. przekazywał Królowi korzyści, licząc na wykorzystanie jego politycznej pozycji. Prokuratura wymienia 2,5 tys. euro w gotówce, użyczenie Mercedesa na wyjazdy do Włoch oraz opłacenie wyjazdu do Tajlandii. Poseł zaprzecza, by był w Tajlandii. Z naszych informacji wynika, że wyjazd został opłacony, lecz ostatecznie nie został zrealizowany.

Reklama
Reklama

Czytaj również: Papierowe zawały. Ujawniamy, jak szpital zarabiał na ludzkich sercach

Co Król miał zrobić w zamian? Zdaniem Prokuratury Europejskiej obiecał pomoc w nawiązaniu współpracy państwowych instytucji i spółek z grupą WISS. We wniosku wymieniono między innymi MSWiA, MON, Policję, Straż Graniczną, Państwową Straż Pożarną, Rządową Agencję Rezerw Strategicznych, Polską Grupę Zbrojeniową i Jelcz. Król – zdaniem śledczych – miał powoływać się na znajomości w tych miejscach. Nie wiadomo natomiast, czy faktycznie we wszystkich tych instytucjach to robił; chodzi o sam fakt złożenia takiej obietnicy przedsiębiorcy. Już samo to jest karalne.

Śledczy twierdzą, że jednym z celów było takie opracowanie specyfikacji zamówień, aby pasowały do możliwości spółek WISS i Bumar „Koszalin” (spółka, której beneficjentem rzeczywistym jest Piotr W.). Innym rozwiązaniem miała być wspólna produkcja pojazdów wojskowych przez te firmy i spółki kontrolowane przez państwo.

Mechanizm, zdaniem śledczych, miał być dość prosty: publiczne pieniądze trafiają na zakupy, a specyfikacja zamówienia jest skrojona pod konkretnego producenta.

Miliardy na służby, zarzuty dla posła

SAFE udostępnia państwom UE do 150 mld euro w pożyczkach na zakupy związane z obronnością. W przedstawionych przez rząd planach dla Policji, Straży Granicznej i Służby Ochrony Państwa przewidziano 42 przedsięwzięcia o wartości 7,1 mld zł. Po prezydenckim wecie rząd zapowiedział zmianę sposobu finansowania części inwestycji dla służb.

Reklama
Reklama

Czytaj również: Skandal w Polskiej Akademii Nauk. Prezes poszedł do prokuratury

Debata publiczna o SAFE była niezwykle emocjonująca – rządzący przedstawiali program jako jedną z największych szans rozwojowych dla polskiej armii i służb. Opozycja twierdziła, że to kredyt na nienajlepszych warunkach oraz uzależnienie sytuacji Polski od widzimisię Komisji Europejskiej.

Wojciech Król do 18 września 2026 r. był przewodniczącym podkomisji, przed którą urzędnicy i dowódcy przedstawiali plany modernizacji służb. Prokuratura podejrzewa, że poseł mógł wykorzystywać pozycję polityczną i powoływać się na kontakty z ludźmi, którzy mogli mieć znaczenie dla decyzji o współpracy i zakupach. Na pewno zaś, w ocenie śledczych, stwarzał przed osobami trzecimi, takimi jak Piotr W., wrażenie, że jego wpływ na rzeczywistość jest ogromny.

Wojciech Król odrzuca wszystkie podejrzenia śledczych. Po zatrzymaniu we wrześniu przekazał publicznie, że czuje się niewinny.

17 września Sejm zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Dzień później Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku o areszt. Decyzja jest nieprawomocna.

Prokuratura Europejska jest niezależną prokuraturą Unii Europejskiej, której zadaniem jest strzec wydatków ze środków unijnych. Włączenie się w jej pracę było jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej, która znalazła odzwierciedlenie w tzw. 100 konkretach na pierwsze 100 dni rządów.

Reklama
Reklama

Dziś ta sama prokuratura stawia zarzuty posłowi KO, który do niedawna kierował podkomisją do spraw modernizacji służb.

Poseł Wojciech Król zapytany o sprawę mówi, że zarzuty stawiane przez prokuraturę „nie mają nic wspólnego z rzeczywistością”. A kwestie, o które pytamy, nie znajdują potwierdzenia ani w faktach, ani w złożonych wyjaśnieniach i zeznaniach.

„Próba powiązania sprawy Tramwajów Śląskich z programem SAFE budzi mój głęboki niepokój, ponieważ w mojej ocenie może wskazywać na polityczną motywację działań organu prokuratorskiego” – komentuje poseł Król. Przy czym pytaliśmy go o zarzut próby załatwiania kontraktów dla spółki WISS, nie o Tramwaje Śląskie. Sprawa korupcji przy Tramwajach Śląskich to zupełnie inny zarzut.

W odpowiedzi na nasze pytania spółka WISS Samochody Specjalne odesłała nam oświadczenie prezesa zarządu Przemysława Wacławskiego, datowane na 11 września (maila z pytaniami wysłaliśmy 24 września).

Może Cię także zainteresować: Wyciek z prokuratury w sprawie Kacprzyka? Influencerka ujawnia, śledczy bagatelizują

W piśmie czytamy, że spółka nie jest stroną postępowania, „sprawa ma charakter indywidualny” i nie dotyczy jej działalności. Zapewniono, że firma nie brała udziału w procesie składania ofert podmiotom w Wietnamie „który jest wspomniany w Pana tekście” (redakcja Zero.pl zaznacza, że obecnie nic na ten temat jednak nie wspominała; kwestia relacji polsko-wietnamskich i udziału Króla w organizowaniu zamówień to inna kwestia) i współpracuje z instytucjami. Wacławski dodał, że WISS działa zgodnie z planem i bez zakłóceń.

Reklama
Reklama