
„Solidarność” chce, żeby Polacy wypowiedzieli się w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Chociaż wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o referendum w tej sprawie dwukrotnie nie przeszedł przez Senat, związkowcy nie składają broni. W niedzielę zbierali podpisy przed meczem Górnika Zabrze z Piastem Gliwice. – To jest szaleństwo, musimy coś z tym zrobić, bo to nam niszczy przemysł – słyszymy od jednego z działaczy.
- „Solidarność” chce referendum ws. unijnego Zielonego Ładu.
- W niedzielę przed meczem Górnika Zabrze z Piastem Gliwice zbierane były podpisy pod wnioskiem w tej sprawie. Zawiera on pytanie referendalne skonstruowane inaczej niż propozycje prezydenta Karola Nawrockiego.
- Była to kolejna odsłona akcji, której celem jest uzbieranie 500 tys. podpisów. Związkowcy liczą na wszczęcie obywatelskiej procedury referendalnej w Sejmie.
- – Odzew był pozytywny – mówi Zero.pl Piotr Ryba, wiceprzewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” KWK „Knurów-Szczygłowice” Ruch „Knurów”.
W ostatnich miesiącach prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie zwracał się do Senatu z wnioskiem o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej, czyli Zielonego Ładu.
Czytaj także: System kaucyjny wpędza ich w długi. Czy małpki będą „gwoździem do trumny”?
Referendum ws. Zielonego Ładu. Senat dwukrotnie powiedział „nie” prezydentowi
– Zielony Ład i ETS (unijny system handlu uprawnieniami do emisji – red.) to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej – mówił prezydent w wystąpieniu podczas składania pierwszego wniosku, w maju br. – Ma to szczególne znaczenie dla państwa polskiego, a zgodnie z art. 125 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w takich właśnie sprawach głos powinien należeć do Narodu.
Pierwsze pytanie referendalne brzmiało: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. Senat wniosek odrzucił, a w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, że było to tzw. pytanie z tezą, za co na Pałac Prezydencki spadła krytyka zarówno ze strony przedstawicieli koalicji rządzącej, jak i politologów.
W drugim wniosku o referendum Karol Nawrocki zawarł pytanie: „Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”. I on jednak został odrzucony przez Senat (głosowanie miało miejsce 6 sierpnia 2026 r.) – większość w Izbie Wyższej wskazywała, że inicjatywa ma charakter polityczny i grozi zakwestionowaniem obecności Polski w Unii Europejskiej.
Głowie państwa się nie udało, do akcji wkroczyli związkowcy
Broni nie składają jednak związkowcy z „Solidarności”. Przypomnijmy bowiem, że wniosek prezydenta o referendum wynikał wprost z umowy programowej Karola Nawrockiego z NSZZ „Solidarność”. Podpisał on ją jeszcze w lutym 2025 r., jako kandydat na najwyższy urząd państwie. Sygnatariuszem ze strony związku był przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, a ceremonia podpisania miała miejsce w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej.
Obecnie „Solidarność” wzięła sprawy w swoje ręce. Celem jest zebranie 500 tys. podpisów pod wnioskiem.
Pytanie referendalne brzmi:
Czy jest Pan/Pani za zobowiązaniem Prezydenta RP, Parlamentu RP, Rządu RP do odrzucenia przez Polskę polityki klimatycznej UE w obecnym kształcie, zawartej w europejskim Zielonym Ładzie?
Związkowcy liczą na to, że uda im się rozpocząć obywatelską procedurą referendalną, o której mowa w art. 125 ust. 2 Konstytucji, a także w Ustawie o referendum ogólnokrajowym.
Zbierali podpisy przed meczem. „Musimy coś z tym zrobić”
Najnowszą inicjatywą w ramach akcji „Solidarności” była zbiórka podpisów w niedzielę 18 października przed meczem Górnika Zabrze z Piastem Gliwice.

Związkowcy zbierali podpisy ws. referendum przeciwko Zielonemu Ładowi przed meczem Górnika Zabrze z Piastem Gliwice (fot. Piotr Ryba, NSZZ „Solidarność” KWK Knurów-Szczygłowice)
– Odzew był pozytywny – mówi Zero.pl Piotr Ryba, wiceprzewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” KWK „Knurów-Szczygłowice” Ruch „Knurów”. Przekazał nam, że w ramach tej konkretnej inicjatywy udało się zebrać ok. 1000 podpisów.
– Działamy cały czas. Senat dwukrotnie odrzucał prezydencki wniosek, czego ja osobiście nie rozumiem. To jest szaleństwo, musimy coś z tym zrobić, bo to nam niszczy przemysł – dodaje Piotr Ryba.
Czytaj także: To dopiero początek klimatycznej rewolucji UE. Koszty dla Polski liczone są już w bilionach
Obywatelska procedura referendalna wymaga poparcia przynajmniej 500 tys. uprawnionych do głosowania. Zebrane podpisy trafiają wraz z wnioskiem do Sejmu. Po ich formalnej weryfikacji posłowie decydują o losie inicjatywy w głosowaniu na sali plenarnej – przyjęcie lub odrzucenie wniosku następuje w drodze uchwały sejmowej.
Może zainteresuje Cię także:

