Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa poinformował, że organizowane w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych referendum strajkowe jest ważne. Pracownicy zakładu domagają się podwyżek wynagrodzeń. – Liczymy na opamiętanie się pracodawcy – mówi Zero.pl Piotr Szumlewicz, prezes ZZZA.

- Referendum strajkowe w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest ważne. W głosowaniu wzięło udział 51,04 proc. uprawnionych pracowników instytucji.
- Za przeprowadzeniem akcji protestacyjnej opowiedziało się 21 tys. 852 pracowników. Stanowi to 97,56 proc. osób, które oddały ważny głos.
- Kluczowe negocjacje płacowe z nowym prezesem odbędą się 15 i 16 lipca 2026 r. Od tych rozmów zależą dalsze decyzje związków zawodowych.
Referendum strajkowe trwało od 16 czerwca do 6 lipca i było efektem nieudanych rozmów z władzami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które w odpowiedzi na postulat podniesienia wynagrodzeń o 1,2 tys. zł brutto, zaproponowały podwyżki o 220 zł brutto i odstąpiły od stołu.
Łącznie w referendum oddano 22 tys. 398 ważnych głosów, co stanowi 51,04 proc. ogółu osób uprawnionych. Za strajkiem opowiedziało się 21 tys. 852 pracowników – 97,56 proc.
Jak mówi Zero.pl Piotr Szumlewicz, prezes organizującego referendum Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa, dalsze plany będą zależne od pracodawcy.
– Referendum zostało przeprowadzone w związku z bojkotem rozmów i odmową negocjacji w ramach sporu zbiorowego. W międzyczasie zmienił się jednak prezes ZUS – miejsce Zbigniewa Derdziuka zajął Liwiusz Laska – który widząc możliwą ważność referendum zadeklarował, że chciałby przeprowadzić rozmowy – słyszymy.
Rozmowy między pracownikami a władzami ZUS mają odbyć się w najbliższe środę i czwartek, 15 i 16 lipca. – Wiele od nich zależy. Jeśli strona rządowa zaproponuje godne podwyżki, nasz związek oraz inne, które poparły referendum strajkowe, zastanowią się co dalej. Dalsze decyzje będą podejmowane po rozmowach – deklaruje Szumlewicz.
Będą rozmowy ostatniej szansy
Zgodnie z Ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, ogłoszenie strajku powinno nastąpić co najmniej na 5 dni przed jego rozpoczęciem. – Jeśli rozmowy nie zakończą się sukcesem, będziemy decydować, kiedy miałaby odbyć się akcja strajkowa: pod koniec lipca, w sierpniu czy po wakacjach – zapowiada prezes ZZZA.
– Ważność referendum strajkowego jest mocnym znakiem. Liczymy na opamiętanie się pracodawcy. Nie chodzi tu o dobrą wolę, a o pragmatyzm i bezpieczeństwo zakładu. Przecież w przypadku strajku mogłyby nawet być zablokowane wypłaty świadczeń i strona rządowa o tym wie – podkreśla.
Wcześniej, 17 czerwca, w placówkach ZUS odbył się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Udział wzięło w nim 26 tys. 249 pracowników zakładu, czyli niemal 73 proc. osób pracujących tego dnia.
