W czerwcu poprawiła się zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, co przełożyło się na większy wybór mieszkań z rynku pierwotnego. Największy wzrost dostępnych ofert odnotowano w Warszawie i Krakowie, gdzie ich liczba zwiększyła się nawet o 30 proc. – wynika z raportu RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

- Zdolność kredytowa singli wzrosła w czerwcu o 2 proc., a bezdzietnych par o 1 proc.
- Największą poprawę dostępności mieszkań odnotowano w Warszawie i Krakowie – oferta wzrosła o 30 proc.
- Eksperci podkreślają, że mimo lepszej zdolności kredytowej sam wzrost dostępności mieszkań nie wystarczy do wyraźnego ożywienia popytu.
Czerwiec przyniósł poprawę sytuacji osób planujących zakup pierwszego mieszkania na kredyt. Jak wynika z najnowszego raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl, wzrosła zdolność kredytowa singli oraz bezdzietnych par, co szybko przełożyło się na większą liczbę mieszkań dostępnych w ich budżecie.
Eksperci zwracają uwagę, że nawet niewielka poprawa możliwości finansowych kredytobiorców może znacząco wpłynąć na ofertę dostępnych lokali, szczególnie w największych i najdroższych miastach.
– Czerwiec pokazał, jak duży wpływ na dostępność mieszkań może mieć nawet niewielka poprawa zdolności kredytowej. Wystarczyło, że wzrosła ona o kilka czy kilkanaście tysięcy złotych, a w niektórych metropoliach liczba mieszkań dostępnych dla przeciętnie zarabiających singli zwiększyła się nawet o kilkadziesiąt procent. Sama poprawa dostępności kredytowej nie wystarcza jednak do pobudzenia popytu – ocenił ekspert RynekPierwotny.pl Marek Wielgo.
Single mogą pożyczyć więcej
Z analizy Rankomat.pl, obejmującej oferty dziewięciu banków, wynika, że przeciętnie zarabiający singiel z dochodem około 6 tys. zł netto mógł w czerwcu liczyć średnio na kredyt mieszkaniowy w wysokości 429,6 tys. zł. To o 2 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
Poprawiła się również sytuacja bezdzietnych par osiągających dochód około 8 tys. zł netto. Ich przeciętna zdolność kredytowa wzrosła z 543,1 tys. zł do 550,1 tys. zł, czyli o 1 proc.
Jedynie w przypadku trzyosobowej rodziny z dochodem 10 tys. zł netto odnotowano niewielki spadek. Maksymalna kwota kredytu obniżyła się z 641,5 tys. zł do 636,9 tys. zł.
Lepsza sytuacja kredytowa niż przed rokiem
Autorzy raportu podkreślają, że porównanie rok do roku wypada znacznie korzystniej dla wszystkich analizowanych grup.
W przypadku singli zdolność kredytowa jest obecnie o 14 proc. wyższa niż w czerwcu 2025 r. Bezdzietne pary mogą pożyczyć średnio o 15 proc. więcej, a rodziny z dzieckiem – o 12 proc.
To efekt zmian zachodzących na rynku kredytowym oraz stopniowej poprawy warunków finansowania zakupu mieszkań.
Warszawa i Kraków z największym wzrostem oferty
Wyższa zdolność kredytowa szybko przełożyła się na większą liczbę mieszkań mieszczących się w możliwościach finansowych kupujących.
Największy wybór nadal mają osoby szukające mieszkań w Łodzi oraz miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W Łodzi liczba dostępnych lokali wzrosła z 5,2 tys. do 5,8 tys., a w GZM z 4,8 tys. do 5,2 tys.
Wzrost odnotowano również w Poznaniu, Trójmieście i we Wrocławiu. W Poznaniu oferta zwiększyła się o 7 proc., w Trójmieście o 9 proc., natomiast we Wrocławiu o 14 proc.
Spektakularny wzrost w najdroższych miastach
Największą poprawę odnotowano jednak w Warszawie i Krakowie.
W obu metropoliach liczba mieszkań dostępnych dla przeciętnie zarabiającego singla wzrosła aż o 30 proc. W Warszawie oferta zwiększyła się z około 700 do 900 lokali, a w Krakowie z 300 do 400.
Jak wskazuje Marek Wielgo, nie był to wyłącznie efekt wyższej zdolności kredytowej. W tym samym czasie deweloperzy wprowadzili na rynek więcej mieszkań mieszczących się w budżetach osób dysponujących przeciętnymi dochodami.
Jednocześnie eksperci podkreślają, że sama poprawa dostępności mieszkań nie musi automatycznie przełożyć się na wyraźny wzrost sprzedaży. O decyzjach kupujących nadal będą decydować m.in. poziom stóp procentowych, sytuacja gospodarcza oraz ceny nieruchomości.
