Reklama
Technologia

ASUS ROG Raikiri II Pro. Modułowy kontroler, który dopasujesz do każdej gry

Rynek kontrolerów do PC od dawna jest pełen sprzętu, który na papierze obiecuje rewolucję, a w praktyce dość szybko ląduje w serwisie przez dryfujące gałki analogowe. Asus wraz z modelem ROG Raikiri II Pro podchodzi do tematu znacznie bardziej pragmatycznie. Zamiast rewolucjonizować bryłę, stawia na modułową budowę, mikrostyki i technologię TMR.

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 10:30
8 min
ASUS ROG Raikiri II Pro (fot. Inne)

Kiedy ASUS zgłosił się do nas w sprawie przygotowania materiału o padzie ROG Raikiri II Pro od razu uznałem, że nie mogli lepiej trafić. Od prawie trzech lat jestem bardzo zadowolonym użytkownikiem jego pierwszej generacji, więc nie mogłem się doczekać, aż nowy produkt wpadnie w moje ręce.

Już sam zestaw ASUS ROG Raikiri II Pro pokazuje nam, że to nie jest zwykły pad

ASUS ROG Raikiri II Pro

Elektronika z najwyższej półki to nie jest tylko samo urządzenie, ale też jego cała otoczka. Zestaw ASUS ROG Raikiri II Pro idealnie to udowadnia.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Znajdziemy w nim sztywne, dobrze wykonane etui oraz szereg dodatków. Ale najpierw warto wspomnieć o ciekawym elemencie pokrowca, jakim jest otwór na kabel. Więc jeśli chcemy ładować pada w etui – proszę bardzo, jest taka możliwość.

ASUS ROG Raikiri II Pro

W zestawie znajdziemy zaślepki do wykorzystania po wymontowaniu dodatkowych przycisków, o czym za moment. Dalej mamy chwytak do demontażu gałek analogowych, do czego też będziemy wracać, naklejki do personalizacji kontrolera oraz bardzo solidny przewód w oplocie.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Zestaw uzupełnia ładowarka, będąca jednocześnie stojakiem na pada. Możemy z niej korzystać z dodatkowymi nóżkami lub bez niej i co ciekawe, ładowarkę możemy podłączyć z przodu przewodem USB-A lub z tyłu przez gniazdo USB-C. Możemy czuć się rozpieszczani.

ASUS ROG Raikiri II Pro jest gotowy na personalizację

ASUS ROG Raikiri II Pro

ASUS ROG Raikiri II Pro jest po wyjęciu z pudełka uzbrojony we wszystkie dodatkowe przyciski. Oznacza to, że poza standardowym układem znanym z kontrolerów Xboxa mamy tu dwa dodatkowe klawisze na górze obudowy oraz aż cztery w tylnej części.

Reklama
Reklama

Można do nich przypisać różne funkcje i skróty, w zależności od konkretnej gry. Coś, co wymaga wciśnięcia kombinacji przycisków tutaj możemy mieć zawsze dostępne pod ręką. Funkcje można przypisać do konkretnych tytułów i profili. Do tego mamy możliwość dowolnego przemodelowania przypisania przycisków i stosowne opcje można wywołać jednym przyciskiem u dołu kontrolera.

ASUS ROG Raikiri II Pro (fot. Inne)

Producent pomyślał o tym, że nie każdy gracz ma takie same potrzeby i mogą znaleźć się tacy, którzy będą chcieli skorzystać z bardziej klasycznego kontrolera. Dodatkowe przyciski na tyle obudowy są zamontowane na magnesach. Wystarczy je wyjąć i w ich miejsce włożyć zaślepki znajdujące się w zestawie.

Za pomocą magnesów zamocowana jest też osłona na przodzie kontrolera. Można ją łatwo zdjąć, aby dostać się do wymiennych gałek analogowych. Dodajmy, że choć przód jest wymienny, bardzo solidnie trzyma się obudowy. Podobnie jak pozostałe magnetyczne elementy.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Zazwyczaj wszelkie demontowane elementy nie zawsze wyglądają solidnie. Tutaj na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, że cokolwiek można od pada odczepić. Nie ma tu miejsca na niedoskonałości konstrukcyjne. Pad jest wzorowo wykonany. Zarówno pod względem elementów z tworzywa sztucznego, jak i gumy znajdującej się na rączkach.

Wymienne drążki i moduły TMR, czyli pożegnanie z dryfowaniem

ASUS ROG Raikiri II Pro

Wróćmy do kwestii wymiennych analogów, bo to element, który w kontrolerach z wyższej półki ma kluczowe znaczenie praktyczne. Zgubienie precyzji i tzw. dryfowanie gałek (czyli sytuacja, w której postać w grze sama idzie w bok, choć nie dotykamy pada) to zmora graczy korzystających z tradycyjnych układów opartych na potencjometrach. Tam elementy fizycznie trą o siebie, więc z czasem po prostu się zużywają.

ASUS ROG Raikiri II Pro

W ASUS ROG Raikiri II Pro zastosowano moduły oparte na technologii elektromagnetycznej TMR (zjawisko tunelowego magnetooporu). W dużym uproszczeniu oznacza to, że odczyt wychylenia drążka odbywa się bezstykowo, za pomocą pola magnetycznego. Brak tarcia przekłada się na znacznie większą żywotność, wyższą precyzję i odporność na dryfowanie, a przy okazji układ pobiera mniej prądu niż popularne ostatnio czujniki z efektem Halla.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Co jednak najważniejsze, całe moduły drążków są wymienne (obsługa hot-swap). Przy użyciu dołączonego do zestawu chwytaka możemy w kilka sekund wyciągnąć cały mechanizm z płyty głównej. Jeśli po latach intensywnego grania jakimś cudem uda nam się uszkodzić analog, nie trzeba kupować nowego kontrolera ani bawić się w lutowanie. Wymienić można też same nakładki na gałki, dobierając ich wysokość oraz kształt do własnych preferencji lub konkretnego gatunku gier.

Mikrostyki zamiast klasycznych membran i regulowane spusty

ASUS ROG Raikiri II Pro

Podobną różnicę technologiczną czuć pod palcami w przypadku przycisków akcji (ABXY), krzyżaka (D-pad) oraz górnych bumperów. W standardowych padach pod klawiszami znajduje się gumowa membrana, a nawet gdy producenci sięgają po tradycyjne przełączniki mechaniczne, często mają one dość długi skok. ASUS postawił tutaj na mikrostyki o bardzo krótkiej drodze aktywacji, które sposobem działania przypominają rozwiązania z myszek komputerowych.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Przewaga nad tradycyjnymi konstrukcjami polega na natychmiastowej reakcji i wyraźnym, wyczuwalnym kliknięciu. Nie trzeba wciskać klawisza do samego końca, żeby układ zarejestrował komendę, a przycisk po puszczeniu od razu wraca na swoje miejsce. Ma to wymierne znaczenie tam, gdzie liczy się czas reakcji i szybkie serie wciśnięć.

Z tyłu obudowy umieszczono również fizyczne przełączniki blokady dla głównych spustów (triggerów), które mogą pracować w dwóch trybach. W grach wyścigowych zostawiamy pełny, płynny zakres ruchu, pozwalający precyzyjnie dozować gaz czy hamulec. Jeśli jednak przechodzimy do strzelanek, jednym ruchem suwaka skracamy skok spustu do minimum. Wtedy działa on zero-jedynkowo, jak lewy przycisk myszy, co pozwala oddać strzał o ułamek sekundy szybciej.

Funkcja Turbo, ekran OLED i możliwości oprogramowania

ASUS ROG Raikiri II Pro

Szybkie wciskanie przycisków wspiera też wbudowana funkcja Turbo. Jeśli w jakiejś grze musimy bez przerwy uderzać w jeden klawisz (np. podczas strzelania z broni półautomatycznej lub wyrywania się z chwytu przeciwnika), nie trzeba męczyć kciuka i nadwyrężać konstrukcji pada. Po aktywowaniu trybu Turbo wystarczy przytrzymać dany przycisk, a kontroler sam wyśle do gry serię błyskawicznych kliknięć.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Sporą wygodą jest to, że najważniejszymi parametrami można zarządzać bez wychodzenia z gry do pulpitu. Służy do tego niewielki ekran OLED umieszczony w górnej części przedniego panelu. Z jego poziomu można na bieżąco przełączać zapisane profile ustawień, sprawdzać stan naładowania akumulatora, zmieniać tryb łączności czy regulować podświetlenie.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Pełnię możliwości konfiguracyjnych otwiera dedykowane oprogramowanie na komputerze. Dla osób, które lubią dostosować sprzęt pod własne nawyki, przygotowano tam spory zestaw narzędzi:

Reklama
Reklama
  • Krzywe reakcji i martwe strefy – program pozwala dokładnie ustawić czułość drążków analogowych oraz spustów, decydując, od którego momentu wychylenia pad ma reagować na nasz ruch.
  • Pełne mapowanie klawiszy – do sześciu dodatkowych przycisków (czterech tylnych łopatek i dwóch górnych klawiszy) można przypisać dowolne inne przyciski pada lub skróty.
  • Regulacja wibracji i podświetlenia – aplikacja daje kontrolę nad siłą haptyki w poszczególnych częściach uchwytów oraz efektami diod RGB.

ASUS ROG Raikiri II Pro

Na koniec warto wspomnieć o komunikacji z komputerem. Pad łączy się z PC przewodowo, przez Bluetooth 5 lub za pomocą odbiornika radiowego 2,4 GHz. Zarówno po kablu, jak i na paśmie radiowym, częstotliwość odpytywania (Polling Rate) wynosi aż 8000 Hz. W praktyce oznacza to komunikację z komputerem z opóźnieniem rzędu 0,125 milisekundy. Z kolei wbudowany akumulator wystarcza na maksymalnie 79 godzin bezprzewodowego grania (przy wyłączonym podświetleniu i ekranie), więc o podłączaniu kontrolera do stacji dokującej można na dłuższy czas zapomnieć.

Kontroler będzie dostępny w ofercie sklepu Komputronik od 26 października, a już teraz można go znaleźć na oficjalnej stronie internetowej ASUS-a. 

Reklama
Reklama

Artykuł powstał we współpracy z firmą ASUS. 

Reklama
Reklama