Reklama
Reklama
Reklama

Trump miał swoją chwilę chwały. Tego już nikt mu nie zabierze! [WIDEO]

Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Donald Trump wraz z Giannim Infantino wręczył puchar dla najlepszej drużyny na świecie. Całość wyszła jednak dość niezręcznie i w pewien sposób przeszkodziła Hiszpanom w świętowaniu tej jakże istotnej chwili. W każdym razie prezydent Stanów Zjednoczonych osiągnął swój cel. Znalazł się w samym środku wydarzeń. Już w momencie wyjścia na murawę […]


Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Donald Trump wraz z Giannim Infantino wręczył puchar dla najlepszej drużyny na świecie. Całość wyszła jednak dość niezręcznie i w pewien sposób przeszkodziła Hiszpanom w świętowaniu tej jakże istotnej chwili. W każdym razie prezydent Stanów Zjednoczonych osiągnął swój cel. Znalazł się w samym środku wydarzeń.

Już w momencie wyjścia na murawę stadionu w Nowym Jorku Donald Trump spotkał się z niezbyt gorącym powitaniem ze strony publiczności. Najkrócej mówiąc, wraz z rządzącym FIFA Giannim Infantino zostali wygwizdani przez kibiców. To jednak nie zraziło go, by walczyć o uwagę i miejsce wśród najważniejszych osób tego wieczoru.

Reklama
Reklama

Trump wręczył Hiszpanom Puchar Świata! Wyszło jednak dość niezręcznie

Fakt jest taki, że Donald Trump dostał to, na czym tak bardzo mu zależało. Znalazł się w gronie hiszpańskich zawodników w momencie, gdy ci podnosili w górę puchar dla najlepszej reprezentacji na świecie. Już zawsze na pamiątkowej fotografii z tego momentu (dla większości z zawodników zapewne najważniejszego w karierze) będzie widoczny obecny prezydent Stanów Zjednoczonych.

W trakcie transmisji można było odnieść wrażenie, jakby Trump miał zamiar znaleźć się w samym centrum i do spółki z Rodrim podnieść puchar. W pewnym momencie widać jednak, że po krótkiej rozmowie z piłkarzem nieco odsunął się na bok. Można przypuszczać, że został poproszony przez Hiszpana, by ten samodzielnie mógł celebrować tę chwilę.

Najwidoczniej Rodri ma większą moc sprawczą nawet od samego Gianniego Infantino. Prezydent FIFA próbował namówić Trumpa, by ten opuścił podium dla zwycięzców, ale tym razem już pozostał nieugięty i z miejsca się nie ruszył.

Reklama
Reklama

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Reklama
Reklama