
Trzyletni chłopczyk wypadł z okna mieszkania na czwartym piętrze w Rydułtowach na Śląsku. Dziecko śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowano do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Jego stan lekarze określają jako ciężki, ale stabilny. Policja sprawdza, czy doszło do narażenia dziecka na utratę życia lub zdrowia.
- Do wypadku doszło we wtorek przed godz. 17.30 przy ul. Ofiar Terroru w Rydułtowach. Trzylatek wypadł z otwartego okna mieszkania na czwartym piętrze.
- Dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem LPR do szpitala w Katowicach.
- Chłopiec przebywa na oddziale intensywnej terapii, a jego stan jest ciężki, ale stabilny.
Do dramatycznego wypadku doszło we wtorek późnym popołudniem w Rydułtowach w powiecie wodzisławskim. Trzyletni chłopiec wypadł z otwartego okna mieszkania znajdującego się na czwartym piętrze. Dziecko spadło na trawnik. Jego stan jest ciężki, ale stabilny.
Sześcioletnie dziecko wypadło przez okno w Wadowicach
Dziecko trafiło na OIOM
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do wodzisławskich policjantów tuż przed godz. 17.30. Służby zaalarmowała kobieta, która była bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Na miejsce skierowano policję i ratowników medycznych.
Po udzieleniu pierwszej pomocy zdecydowano o transporcie dziecka do szpitala. Trzylatek został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka im. św. Jana Pawła II w Katowicach.
W środę lekarze przekazali, że chłopiec przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jego stan określili jako ciężki, ale stabilny. Medycy walczą o jego życie i zdrowie.
Policja ustala, jak doszło do wypadku
Według wstępnych ustaleń policjantów chłopiec, korzystając z nieuwagi matki, zbliżył się do otwartego okna, a następnie wypadł z mieszkania. Policja nie przesądza jednak na tym etapie, czy zachowanie opiekunki może mieć konsekwencje karne.
Matka dziecka była w czasie zdarzenia w mieszkaniu. 43-letnią kobietę poddano badaniu trzeźwości. Nie stwierdzono obecności alkoholu w jej organizmie.
Czterolatka wypadła z 11. piętra. Dziecko walczy o życie
Teraz śledczy sprawdzają, czy doszło do narażenia dziecka, nad którym kobieta miała obowiązek sprawować opiekę, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Matce grozi więzienie
Policja prowadzi postępowanie w kierunku przestępstwa polegającego na narażeniu osoby pozostającej pod opieką na niebezpieczeństwo. Za taki czyn może grozić do pięciu lat pozbawienia wolności.
Jednocześnie sprawa nie kończy się na postępowaniu prowadzonym przez policję. Zgromadzone materiały zostaną przekazane do sądu rodzinnego, który oceni sytuację i podejmie dalsze decyzje.
Może Cię zainteresować: