W sobotę w Krakowie doszło do tragicznego wypadku. 26-letni kierowca Hubert B. stracił panowanie nad autem i zjechał na chodnik, gdzie uderzył w małżeństwo prowadzące wózek z kilkumiesięcznym dzieckiem. Oboje rodzice zmarli w szpitalu, a niemowlę jest w stanie ciężkim. Jak ustaliły media, B. odebrał samochód z salonu zaledwie miesiąc wcześniej, to sportowe auto o mocy 333 KM.

- Do tragedii doszło na krakowskiej ul. Nadwiślańskiej, gdzie Volkswagen Golf zjechał z jezdni i uderzył w rodzinę znajdującą się na chodniku.
- Śledczy ustalają dokładne przyczyny wypadku, a jednym z kluczowych elementów postępowania będzie ustalenie prędkości samochodu oraz analiza materiału dowodowego.
- Według BRD24 pojazd został kupiony zaledwie miesiąc wcześniej, a jego kierowca zawodowo zajmował się materiałami związanymi z motoryzacją.
Tragiczny wypadek w Krakowie. Golf wjechał w rodzinę
Do tragedii doszło w sobotę przed godz. 18 w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej w krakowskim Podgórzu. Kierowca Volkswagena Golfa zjechał z jezdni na chodnik i uderzył w małżeństwo, które prowadziło wózek z 8-miesięcznym dzieckiem.
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że przyczyną utraty panowania nad samochodem była nadmierna prędkość. Informację tę przekazał prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, powołując się na ustalenia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.
– Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z uwagi na nadmierną prędkość. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem – powiedział prokurator.
Rodzice zmarli w szpitalu. Dziecko walczy o życie
Poszkodowani zostali natychmiast przewiezieni do szpitala. Mimo podjętych przez lekarzy działań 32-letnia kobieta i jej 32-letni mąż zmarli. Ich 8-miesięczne dziecko nadal walczy o życie. Niemowlę jest w stanie ciężkim. Ze wstępnych informacji policji wynika, że rodzina była mieszkańcami województwa małopolskiego.
Za kierownicą Volkswagena siedział 26-letni Hubert B. Mężczyzna od soboty przebywa w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
– Kierujący Volkswagenem Golfem Hubert B. w poniedziałek zostanie doprowadzony do prokuratury. Najprawdopodobniej usłyszy zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym – powiedział prokurator Mariusz Boroń.
26-latek jest mieszkańcem województwa mazowieckiego. Z tego samego regionu pochodzi jego partnerka, która podróżowała razem z nim. W samochodzie znajdowały się jeszcze dwie osoby. Łącznie oprócz kierowcy Volkswagenem podróżowało troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. Są to mieszkańcy województw mazowieckiego i małopolskiego.
Po wypadku kierowcę przebadano alkomatem. Urządzenie nie wykazało obecności alkoholu w wydychanym powietrzu. Na tym jednak nie kończą się badania. Od 26-latka pobrano krew, która zostanie poddana analizie pod kątem obecności alkoholu oraz substancji niedozwolonych.
Prokuratura i policja gromadzą materiał dowodowy. Jak przekazał prokurator, śledczy mają już m.in. zeznania świadków. Ostateczne ustalenia będą miały znaczenie dla kwalifikacji prawnej czynu i dalszego postępowania wobec kierowcy.
Miesiąc wcześniej odebrał sportowego Golfa
Jak ustalił portal BRD24, Volkswagen, którym doszło do tragedii, został odebrany przez 26-latka z salonu w Piasecznie zaledwie miesiąc wcześniej.
Był to Volkswagen Golf 8.5 R. Sportowa wersja samochodu dysponuje mocą 333 KM i może rozpędzić się do 250 km/h. Z pakietem R-Performance prędkość maksymalna może zostać zwiększona do 270 km/h.
Auto ma również sportowe tryby jazdy, w tym ustawienie „Race”. W przypadku wersji z odpowiednim pakietem dostępny jest także tryb „Drift”, ułatwiający jazdę w poślizgu.
Nie oznacza to oczywiście, że parametry samochodu same w sobie przesądziły o przyczynach wypadku. Według wstępnych ustaleń śledczych kluczowa była nadmierna prędkość i utrata panowania nad pojazdem. Dokładne okoliczności tragedii są wyjaśniane.
„Jestem z siebie dumny”. Tak 26-latek opisywał zakup auta
BRD24 dotarł także do wpisów 26-latka w mediach społecznościowych. Mężczyzna opublikował zdjęcia nowego samochodu, na których pozował wraz z narzeczoną. Zakup Golfa przedstawiał jako jeden z najważniejszych sukcesów swojego życia.
„Dziś mogę powiedzieć, że jestem z siebie dumny” – pisał, opisując swoją drogę od problemów finansowych do zakupu wymarzonego samochodu. W dalszej części wpisu zachęcał innych do wiary w siebie, ciężkiej pracy i konsekwentnego realizowania swoich planów.
Jak wynika z ustaleń portalu, 26-latek zawodowo zajmował się produkcją materiałów wideo i fotografią dla branży motoryzacyjnej, szczególnie segmentu premium.
Wcześniej pracował m.in. jako recepcjonista oraz doradca w sklepach z artykułami AGD. Z branżą motoryzacyjną związał się w 2023 r., kiedy rozpoczął pracę przy obsłudze sklepów internetowych. Następnie pracował przy sprzedaży samochodów w salonie w Piasecznie, a później zajmował się tworzeniem materiałów multimedialnych związanych z motoryzacją.
Na jego prywatnych i zawodowych profilach nie ma materiałów przedstawiających niebezpieczną jazdę samochodem.
26-letni Hubert B. ma zostać w poniedziałek doprowadzony do prokuratury. Według zapowiedzi prokuratora najprawdopodobniej usłyszy zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.